NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Wieże do nieba" (miękka)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Ja, inkwizytor
Data wydania: Styczeń 2010
ISBN: 978-83-7574-193-3
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 384
Cena: 33.90 zł
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki



Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Wieże do nieba"

Postać inkwizytora Mordimera Madderdina zdążyła w ciągu kilku lat zdobyć spore grono zagorzałych sympatyków. Nic zatem dziwnego, że jego twórca Jacek Piekara nie zamierza rezygnować z kury znoszącej złote jajka i regularnie pisze kolejne książki rozgrywające się w wymyślonym przez siebie uniwersum. I chociaż czytelnicy czekają na „Czarną zarazę”, autor woli koncentrować się na wcześniejszych dziejach Madderdina. W „Płomieniu i krzyżu” poznaliśmy dzieciństwo naszego bohatera, teraz nadszedł czas na wiek młodzieńczy.
„Ja inkwizytor. Wieże do nieba" składa się z dwóch mini powieści. Ich treść, podobnie jak większości utworów cyklu, jest dość sztampowa. Młody inkwizytor z rozkazu Świętego Oficjum ma przeprowadzić śledztwo w sprawie, która może być powiązane z czarami lub herezją. Obie zagadki, śmierci młodych dziewcząt oraz rywalizacja budowniczych katedr, nie są zbyt skomplikowane, a ich rozwiązania, chociaż specjalnie nie rozczarowują, mocno zaskakujące też nie są. Krąg podejrzanych jest mocno ograniczony, a najprostsze rozwiązanie zwykle okazuje się złudne. O ile zatem fabuła nie stanowi o sile książki, warto przyjrzeć się innym jej elementom.
Jednym z największych atutów cyklu Piekary jest bez wątpienia świat, w którym została osadzona akcja opowiadań. Świat, w którym Chrystus zszedł z krzyża, by nawracać nie miłością i miłosierdziem, lecz ogniem i mieczem. W poprzednich tomach autor bardzo niechętnie udzielał bardziej szczegółowych wiadomości na temat alternatywnej historii uniwersum. Owszem, były wspomniane krucjaty, wyprawy odkrywcze, z grubsza można było naszkicować mapę świata, jednak wszystko mieliśmy podane bardzo zdawkowo, często zakamuflowane w dialogach czy opisach. Czytelnik musiał zatem samodzielnie czujnie czytać książkę i układać porozrzucane kawałki tajemnicy. Niestety, „Ja inkwizytor. Wieże do nieba” nie wnosi do dotychczasowej wiedzy czytelnika o uniwersum Piekary zbyt wiele. Brakuje wzmianek o historii czy geografii; znajdziemy jedynie scenę przedstawienia kukiełkowego pokazującą, częściowo, wydarzenia związane z ukrzyżowaniem Chrystusa; dowiemy się także co nie co o powstaniu samego Świętego Oficjum. Do tego dostajemy szczyptę informacji na temat funkcjonowania tongów, obyczajności papieży czy narastającego konfliktu między hierarchią kościelną a Inkwizycją. Od czasu do czasu znajdziemy także aluzje czy odniesienie do wcześniejszych książek – są to jednak rzeczy, które wychwycą tylko prawdziwi fani cyklu. Tak znikoma ilość „alternatywnych” elementów, niesie za sobą jedną a zasadniczą wadę: wystarczyłyby lekkie przeróbki, by bez szkody dla fabuły, przenieść akcję obu utworów do naszej rzeczywistości.
Z ciekawostek godnych odnotowania – chyba po raz pierwszy w cyklu mamy do czynienia z tak dużą ilością nawiązań do antyku: Ikar, jabłko Hesperyd. Troszkę to dziwne biorąc pod uwagę pasję, z jaką w poprzednich tomach niszczono wszelakie ślady pogaństwa.
A co z głównym bohaterem? Pomimo młodego wieku bohater jest wciąż sobą – czyli bogobojnym tropicielem odstępstw od wiary. Z tym że w porównaniu ze znanym nam wizerunkiem znajdziemy troszkę różnic. Młody Madderdin mniej pije, a i od kobiet lekkich obyczajów raczej stroni. Brakuje mu nieco sprytu i doświadczenia, ale skutecznie nadrabia to zapałem i gorliwością. Co ciekawe, jego zwierzchnicy nie uważają go za tytana intelektu i nie wróżą mu zbyt owocnej kariery. Trzeba jednak pamiętać, że młodość to czas nauki i spotkania z kolejnym ludźmi, jak chociażby mistrz Toffler, które powodują, że Madderdin powoli zaczyna przypominać postać znaną z kart „Sługi bożego” czy „Młota na czarownice”. Autor nie byłbym przy tym sobą, gdyby nie mrugnął kilka razy do czytelnika. I tak dowiadujemy się w końcu, skąd wzięła się mantra o skromności i pobożności, a także słabość do pięknych kurtyzan.
Nie zawiodą się miłośnicy stylu Piekary – ten pozostaje bez zmian. Książka napisana jest językiem prostym, w kilku miejscach wręcz dosadnym. Nie obeszło się także bez naturalistycznych opisów zwłok czy wykonywania czynności fizjologicznych. Do tego skrzące się czarnym humorem monologi głównego bohatera oraz pełne ironii dialogi.
Po lekturze najnowszej odsłony przygód Mordimera Madderdina nasuwa się refleksja, że tradycji stało się zadość i Piekara znów nie zdecydował się na obszerniejszy opis swego wyimaginowanego świata. Inna sprawa, czy autor posiada w ogóle taką koncepcję i czy gra w uniki nie jest spowodowana brakiem spójnej wizji. Pytanie o tyle zasadne, że zanim doczekamy się z dawna zapowiadanych powieści („Rzeźnika z Nazaretu” i „Czarnej zarazy”), czekają nas jeszcze co najmniej dwie kolejne książki o młodości głównego bohatera. Odcinanie kuponów czy starannie zaplanowana strategia?
Najnowsza książka z inkwizytorskiego cyklu stanowi dla mnie krok do tyłu w porównaniu z „Płomieniem i krzyżem”. O ile tamten zbiór opowiadań dawał nadzieję, że autor potrafi zerwać ze schematem i tchnąć w swój cykl nowego ducha, ta książka stanowi powrót do złych praktyk. Czyżby sił i dobrych chęci wystarczyło tylko na jednorazowy występ? Oby nie. Seria książek o Madderdinie nadal posiada spory potencjał; tylko i wyłącznie od autora zależy, czy zostanie on odpowiednio wykorzystany.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2010-01-20 22:42:58
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Tomasz Ślęczka - 19:42 24-02-2010
Podzielam wyrażone w recenzji przekonanie, a nawet poszedłbym dalej: wygląda na to, że Jacek Piekara dobrze radzi sobie w stosunkowo niewielkich formach narracyjnych, jednak konstruowanie dłuższych, spójnych (powiedzmy nawet: epickich) całości wydaje się wykraczać poza jego możliwości.
Jako czytelnika irytuje mnie ponadto mnożenie tych - posłużmy się terminem ze świata gier i filmu - prequeli. To świat zamknięty, miniony, tymczasem główny wątek czeka. I istotnie niewiele one wnoszą do naszej wiedzy o tym alternatywnym świecie. Trudno nawet to uznać za jakiś odpowiednik znanej z epiki retardacji, to istotnie krok wstecz.
Aż się prosi o odwrócenie hasła z uroczego filmu "Spaceballs" ("Do zobaczenia na planie filmu Spaceballs 2: Jeszcze-Więcej-Kasy") na brzmienie: "Do poczytania "Madderdin -1, -2, -3 do minus nieskończoności: Jeszcze-Więcej-Kasy".

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Morgan, Richard - "Siły rynku"

 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS