NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Pratchett, Terry - "Opowieści o Johnnym Maxwellu"
Wydawnictwo: Rebis
Tytuł oryginału: The Johnny Maxwell Trilogy
Tłumaczenie: Jarosław Kotarski
Data wydania: Maj 2009
ISBN: 978-83-7510-410-3
Liczba stron: 632
Cena: 35,90 zł



Pratchett, Terry - "Opowieści o Johnnym Maxwellu"

Johnny Maxwell to przeciętny chłopiec, który nie rzuca się w oczy. Zazwyczaj trzyma się z boku wraz z innymi mało wyróżniającymi się przyjaciółmi. Takich jak on jest wielu, ale chyba nie każdemu przytrafia się kapitulacja kosmitów z gry komputerowej, spotkanie z umarłymi czy podróż w czasie. Bycie głównym bohaterem książki Terry’ego Pratchetta do czegoś zobowiązuje. Tutaj mała uwaga techniczna na "Opowieści o Johnnym Maxwellu" składają się trzy utwory: „Tylko ty możesz uratować ludzkość”, „Johnny i zmarli” oraz „Johnny i bomba”, które do tej pory funkcjonowały w Polsce jako odrębne pozycje.
Recenzowana pozycja to kolejna po „Księgach nomów” książka Pratchetta skierowana do młodszego czytelnika, nie oznacza to jednak, że ktoś spoza grona nastolatków nie znajdzie tu czegoś dla siebie. Co by nie mówić, Pratchett należy do grona tych nielicznych pisarzy, których utwory są chętnie czytane niezależnie od wieku odbiorcy. Jedni dostrzegą w nich tylko warstwę przygodowo-humorystyczną, inni doszukają się nawiązań kulturowych czy politycznych.
„Opowieści o Johnnym Maxwellu” to powieść pełna niezwykłych przygód i humoru. Kto z nas nie chciałby zostać pilotem statku kosmicznego czy „poprawić” historię? Do tego dochodzą bardzo wyraziste postaci, jak chociażby nieco przemądrzała Kirsty czy komputerowy maniak Wobbler. Takie osoby bez trudu każdy wskaże w swojej klasie czy grupce przyjaciół. Ułatwia to utożsamienie się z nimi, a przez to ich przeżycia stają się jeszcze bliższe czytelnikom.
Niestety świat Johnny’ego Maxwella, podobnie jak nasz ma także swoją „ciemną” stronę. Bohaterów oprócz niesamowitych przygód czekają także problemy dnia powszedniego: rozwód rodziców, patologie społeczne, przestępczość wśród nieletnich czy śmierć. Pratchett zatem porusza tematy ważne, ale czyni to z dużym wyczuciem i czytelnicy przyjmują te poważniejsze akcenty bezboleśnie.
Nie obeszło się jednak bez sporej dawki dydaktyzmu. Przez całą książkę przewijają się hasła: „szanuj dokonania poprzednich pokoleń”, „inny nie znaczy gorszy” czy „jeśli coś obiecałeś musisz dochować słowa”. Na szczęście wszystkie te „złote myśli” podlane są mnóstwem humoru i akcji, tak że autor nawet na moment nie wpada w moralizatorski ton.
A co dla starszych? „Opowieści o Johnnym Maxwellu” to również satyra na świat dorosłych, chociaż nie tak kąśliwa i cyniczna jak w ostatnich utworach ze Świata Dysku. Zabiegani rodzice nie mają czasu dla dziecka, a zadanie wychowania przerzucają na szkołę. W efekcie ich pociechy wychowują się metodą prób i błędów, a popełnione wybryki w imię świętego spokoju, są szybko puszczane w niepamięć. Sporo kąśliwych uwag pada pod adresem rządzących – co prawda na szczeblu miejskim, ale pewne praktyki są uniwersalne (ustawianie przetargów, nieliczenie się z opinią publiczną).
Książka Pratchetta to gratka dla wielbicieli jego twórczości, którzy dostrzegą tu sporo motywów wykorzystanych w późniejszych powieściach. Chyba takie najłatwiejsze do rozszyfrowania zapożyczenie stanowi pani Tachyon, w której, przy odrobinie dobrej woli, możemy dostrzec protoplastkę Mnichów Czasu.
Na pewno „Opowieści o Johnnym Maxwellu” nie stanowią szczytowego osiągnięcia w bibliografii angielskiego pisarza. Tutaj palmę pierwszeństwa należy przyznać poszczególnym odsłonom Świata Dysku. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z dziełem nieudanym. Ot, po prostu kolejna lektura spod znaku „miłe i przyjemne”, przy której nie będą się nudzić ani młodsi, ani starsi czytelnicy.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2010-01-18 20:00:20
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS