|
Patronat

Rothfuss, Patrick - "Strach mędrca", część 1

Westerfeld, Scott - "Goliat"
Ukazały się

Green , Simon R. - "Człowiek ze złotym amuletem"
Kornew, Paweł - "Czarne sny", część 2
Lewandowski, Konrad T. - "Faraon wampirów" (e-book)
Adrian, Lara - "We władaniu północy"
Kay, Guy Gavriel - "Fionavarski gobelin"
Mull, Brandon - "Baśniobór. Plaga cieni" (oprawa miękka)
Mull, Brandon - "Baśniobór. Plaga cieni" (oprawa twarda)
Ione, Larissa - "Rozkosz nieujarzmiona"
Imprezy
Polcon 2012
Od: 2012-08-23
Do: 2012-08-29
Grojkon 2012
Od: 2012-09-07
Do: 2012-09-09
Linki
|
|
|
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Data wydania: Listopad 2009 ISBN: 978-83-08-04392-9 Oprawa: twarda Format: 148×210mm Liczba stron: 248 Cena: 39,90 zł
|
Jacek Dukaj, jak podaje notka na IV stronie okładki „Wrońca”, jest panem (...), który napisał grube i mądre książki o światach, których nie ma. Stąd też informacja o tym, że tworzy książkę raczej niewielką objętościowo i w bajkowej konwencji wywołała zdziwienie, ale też spekulacje, jak chyba najczęściej nagradzany polski autor ostatnich lat poradzi sobie w nietypowej dla siebie konwencji. Chociaż – czy w przypadku twórczości Dukaja można w ogóle mówić o jakiejkolwiek typowości?
Tematyka „Wrońca” z pewnością nie jest ograna – nie tylko w polskiej fantastyce, ale w ogóle w naszej rodzimej kulturze. Dukaj wziął na warsztat jedno z ważnych wydarzeń naszej najnowszej historii. Stan wojenny, podobnie jak kilka innych kart polskiej historii, jest otoczony swego rodzaju kulturowym tabu, nakazującym podejście pełne podniosłości, żeby nie powiedzieć martyrologii; mówiono o nim poważnie, albo wcale. Tymczasem „Wroniec” jest opowieścią o kilku grudniowych dniach z punktu widzenia chłopca niewiele rozumiejącego z tego, co się dzieje dookoła niego. Jest to punkt wyjściowy do fantastycznej wizji rzeczywistości stanu wojennego, a także do licznych zabaw słowem.
Dukaj nie sili się na dokument czy choćby wierne odmalowanie realiów stanu wojennego; byłoby to sprzeczne z obraną konwencją. „Wroniec” stanowi niejako zmitologizowany obraz współczesnych wyobrażeń o tamtym okresie; opartych na kilku faktach, ale w większości bazujących na informacjach już przetrawionych przez narodową świadomość. Również sama sceneria niewiele ma wspólnego z realnym światem, jawi się raczej jako dekoracja z pogranicza jawy i snu. Samo miejsce akcji, choć budzi liczne skojarzenia z Warszawą, prędzej stanowi zbiór symboli niż rzeczywiście istniejące miejsce akcji.
„Wroniec” jest książką prostą, zarówno w formie, jak i fabule, co czyni ją znacząco odmienną od poprzednich dzieł Dukaja. Z jednej strony może to stanowić spore zaskoczenie dla czytelników, przywykłych do mozolnego przedzierania się przez zawiłości językowe i konstrukcyjne, a z drugiej pokazuje, z jak wszechstronnym pisarzem mamy do czynienia. Dukaj stworzył opowieść lekką, lecz niepozbawioną głębi, okraszoną więcej niż szczyptą humoru – pod tym względem w pamięć szczególnie zapadają „piosenki” (niebędące integralną częścią opowieści, ale stanowiące niejako jej uzupełnienie) charakteryzujące niektóre z grup osób występujących na kartach powieści. Można by wręcz uznać, że „Wroniec” jest książką niedukajową, gdyby nie fakt, że znajduje się w niej kilka elementów charakterystycznych dla twórczości urodzonego w Tarnowie pisarza.
Wydawnictwo Literackie przyzwyczaiło już czytelników do pięknych wydań książek Dukaja, ale nawet na tym tle „Wroniec” się wyróżnia. Chociaż okładka jest oszczędna w formie, to już wnętrze książki prezentuje się znacznie okazalej. Powieść jest bogato ilustrowana, zarówno niewielkimi grafikami, jak i dużymi, dwustronnymi (zwykle okraszonymi cytatami z treści). Ich styl jest zróżnicowany, jedne przypominają szkice, inne bogactwem i pomysłami przywołują steampunkowe skojarzenia, jeszcze inne wpadają w lekko fantasmagoryczne klimaty przypominające animację „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Wielkie słowa uznania należą się Jakubowi Jabłońskiemu za tak zróżnicowane, a jednocześnie idealnie pasujące do treści ilustracje.
„Wroniec”, znów posiłkując się notą z okładki, jest książką o Adasiach i dla Adasiów... chociaż raczej tych, którzy dzieciństwo w dużej mierze mają już za sobą. Mimo bajkowej konwencji nie jest to książka, którą bez przeszkód można byłoby czytać dzieciom do poduszki; zbyt wiele w niej jest gry z historią. Stąd też naprawdę docenić ją będą w stanie dopiero ci czytelnicy, dla których stan wojenny na dobre zagościł w świadomości; nawet jeśli tylko na podstawie wtórnych relacji. Bez znajomości kontekstu „Wroniec” pozostanie jedynie tym, czym jest przede wszystkim. Baśnią.
Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka

Dodano: 2009-11-11 23:02:37
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz
|
|
|
Konkurs
Wymyśl nazwę dla księgarni!
Wyprawa na Marsa
Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s02e06)
Nowa Fantastyka 05/2012 - omówienie numeru
Kłopot barona Hoogstratena
Nigdziebądź & LonNiedyn
Obywatelstwo w standardzie
Recenzje

Feist, Raymond E. i Wurts, Janny - "Córka Imperium"
Friedman, C.S. - "Uczta dusz"
Dick, Philip K. - "Wyznania łgarza"
McCammon, Robert - "Magiczne lata"
Cornwell, Bernard - "Złodziej z szafotu"
James, Henry - "W kleszczach lęku"
antologia - "Rakietowe szlaki", tom 4
Wegner, Robert M. - "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe"
Fragmenty
Shusterman, Neal - "Podzieleni"
Ione, Larissa - "Rozkosz nieujarzmiona"
Sage, Angie - "Złowieszczy mrok"
Grant, Michael - "Gone. Zniknęli: Faza piąta: Ciemność"
McCammon, Robert - "Magiczne lata"
Sprunk, Joe - "Syn Cienia"
Card, Orson Scott - "Zaginione wrota" #3
Card, Orson Scott - "Zaginione wrota" #2
|