NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

Bradbury, Ray - "Green Town"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

Linki

Campbell, Alan - "Bóg zegarów"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Campbell, Alan - "Kodeks Deepgate"
Tytuł oryginału: God of Clocks
Tłumaczenie: Anna Reszka
Data wydania: Wrzesień 2009
ISBN: 978-83-7480-145-4
Oprawa: miękka
Liczba stron: 400
Cena: 35,00 zł
Rok wydania oryginału: 2009
Tom cyklu: 3



Campbell, Alan - "Bóg zegarów"

Po intrygującej „Nocy blizn” i mocno rozczarowującym „Żelaznym aniele” nadszedł czas na „Boga zegarów”. Sięgałem po tę książkę z obawami – Alan Campbell zdążył w moich oczach urosnąć do postaci autora nieobliczalnego, potrafiącego jakby od niechcenia diametralnie zmienić kierunek fabuły czy wprowadzić zupełnie nowych bohaterów. Jednakże owa nieobliczalność jest w trzeciej odsłonie „Kodeksu Deepgate” nieobecna. Nowa sztuczka pisarza czy może sygnał świadczący o odnalezieniu własnej ścieżki literackiej?
Od razu ostrzegam – czytelnicy oczekujący powrotu do klimatu znanego z „Nocy blizn” mogą poczuć się zawiedzeni. „Bóg zegarów” to nic więcej jak bezpośrednia kontynuacja poprzedniej odsłony cyklu. Powiem nawet więcej, gdyby nie nowy tytuł, byłbym przeświadczony, że mam do czynienia z tą samą powieścią, jedynie podzieloną dla wygody czytelników na dwa tomy.
O ile sama fabuła jest dosyć prosta, wciąż trwa wojna bogów z władcą Piekła, Menoą; dziwi sposób jej opowiedzenia. W odróżnieniu od „Żelaznego anioła” poszczególne wątki prowadzone są linearnie, a autor zrezygnował z rwania opowieści czy przeskoków między bohaterami. Jest normalnie, standardowo, a przez to zaskakująco. Jednakże kwestia opowiadanej historii zawsze była u Campbella drugorzędna.
Podobnie jak to miało miejsce w poprzednich książkach, autor oczarowuje przede wszystkim umiejętnością „malowania” słowami. Ponownie zanurzamy się w Piekle, ale tym razem wraz z Johnem Kotwicą i jego niezwykłym bagażem. Opis wędrówki Johna po wciąż zmieniającej wygląd krainie to bez wątpienia największy atut powieści. Walka z potępionymi duszami, niezwykła tawerna, pojedynek z Carnival – to tylko przykłady; jest tego dużo więcej. O zawrót głowy może też przyprawić podróżowanie w czasie, którego doświadcza Rachel Hael. Mnożą się paradoksy, pojawiają dziesiątki, a nawet setki wersji tych samych osób, nikt nie jest w stanie określić, co jest przyczyną, a co skutkiem, pojęcia „początku” i „końca” tracą na znaczeniu. Zaś wszystko to okraszone zostaje licznymi scenami iście epickich zmagań armii, jak i pojedynczych bohaterów.
Co do tej ostatniej kwestii – podejrzewam, że wielbicieli cyklu ucieszy powrót Carnival. Nieco odsunięta na boczny tor w poprzednim tomie, tutaj po raz kolejny daje próbkę swoich nieprzeciętnych możliwości. Do tego dochodzą pozostali starzy znajomi: Dill, wspomniana już Rachel czy Harper. Na plus trzeba zapisać, że Campbell żadnej z postaci nie traktuje po macoszemu i każda ma swoje pięć minut.
Pewne moje zastrzeżenia wzbudziła natomiast fabuła, która przez sporą część książki wydaje się zmierzać donikąd. Dopiero pod koniec Campbell zbiera poszczególne wątki i tworzy w miarę spójne zakończenie. Oczywiście „spójne” wedle norm pisarza. W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że po zakończeniu lektury „Boga zegarów” praktycznie niemożliwym jest odgadnąć, o czym będzie kolejna część cyklu. Jeśli taki zamiar przyświecał autorowi, to swoje założenie wypełnił w stu procentach.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2009-10-26 22:42:44
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

elTadziko - 16:43 27-10-2009
Hm... A to nie miała być trylogia? :P

Tigana - 17:17 27-10-2009
Powiem szczerze nie wiem - autor jednak pozostawił tak dużo niedokończonych wątków, ze nie zdziwiłbym się, gdyby jeszcze ukazała się jakaś książka osadzona w świecie DeepGate.

MORT - 11:40 28-10-2009
Będzie jeszcze nowelka z tego świata, ale to chyba prequel miał być.

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"


 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS