NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baxter, Stephen - "Ultima"

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści" (oprawa twarda)

Ukazały się

Lovecraft, H.P. - "W górach szaleństwa"


 Smith, E.E. Doc - "Patrol Galaktyczny"

 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Martin, George R.R. - "Lodowy smok" (nowe ilustracje)

 Vonnegut, Kurt - "Matka noc"

 Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

Linki

Lynch, Scott - "Na szkarłatnych morzach"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Niecni Dżentelmeni
Tytuł oryginału: Red Seas Under Red Skies
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec, Wojciech Szypuła
Data wydania: Kwiecień 2008
ISBN: 978-83-7480-084-6
Oprawa: miękka
Format: 135x205 mm
Liczba stron: 624
Cena: 35,00
Rok wydania oryginału: 2007
Tom cyklu: 2



Lynch, Scott - "Na szkarłatnych morzach"

Debiutem „Kłamstwa Locke’a Lamory” Scott Lynch narobił sporo zamieszania w fantastycznym (pół)światku. Chwalono go za kreację świata, pełnokrwistych bohaterów, żywą, wartką akcję. Opowieść o grupie sympatycznych łotrzyków dokonujących rozmaitych, łagodnie mówiąc, operacji finansowych, zyskała niemalże powszechne uznanie.

Po bardzo interesującej i po prostu dobrej pierwszej części z zainteresowaniem oczekiwano kolejnej. Akcja „Na szkarłatnych morzach” toczy się poza Camorrą, w Tal Verrar, mieście-państwie rządzącym się własnymi prawami, w którym nie brakuje, oczywiście, pociągających za sznurki szarych eminencji.
W przypadku tej części pojawiały się głosy, że nie utrzymała poziomu debiutu. Zarzucano jej spadek tempa akcji czy zbytnią rozwlekłość. Czy faktycznie jest gorzej?
Moim zdaniem każdy, komu podobały się „Kłamstwa Locke’a Lamory”, niech spokojnie sięga po kontynuację. Owszem, można mieć pewne zastrzeżenia do mniejszej oryginalności, ale to naturalne, jako, że w pierwszym tomie Lynch siłą rzeczy zaskoczył przedstawiając swoją historię, bohaterów i świat. W drugim już to znamy, choć nie do końca, bo o Tal Verrar i innych nowych lokalizacjach w pierwszym tomie wspominano mało albo wcale.
Atutem tej części są nie tylko nowe scenerie, doceniam postaci i intrygę, która okazała się być, jeśli nie bardziej, to przynajmniej podobnie wciągająca jak w „Kłamstwach”. Naprawdę czytało mi się tę książkę z przyjemnością. Owszem, czasem można odnieść wrażenie, że autor za bardzo się rozpisał, ale nie jest to ani częste, ani bardzo dokuczliwe. Skutecznie niweluje to wrażenie fakt, że po skończeniu książki ma się niedosyt opisanego świata, bohaterów i ich przygód. Co istotne, Lynchowi znowu udało się tak przedstawić elementy fabularnej układanki, że książka nieraz zaskakuje. Sprzyjają temu liczne retrospekcje, a czasem wybieganie w przyszłość poza czas akcji.
Bardzo ciekawymi elementami „Na szkarłatnych morzach” są motywy, którymi kierują się główni gracze całej historii. Mamy tutaj bowiem przywódcę archonatu Stragosa, pana Wieży Grzechu, siedliska wszelkiej hulaszczej i hazardowej rozrywki Requina, pilnujących swoich interesów Priori czy piratów z Portu Utracjuszy. Dodając do tego lawirujących pomiędzy nimi Niecnych Dżentelmenów otrzymujemy naprawdę wybuchową mieszankę.

Myślę, że Lynchowi udało się uniknąć „syndromu drugiego tomu”, kiedy to często wspaniale debiutujący autorzy spadają bliżej literackiego bruku. Niektórzy spośród początkujących literatów, mimo że nie podnoszą poprzeczki, zachowują godny uwagi i nie przynoszący ujmy poziom. Tak właśnie jest ze Scottem Lynchem. Może nie mamy w tej powieści tak wielkiego ładunku emocji i tak wiele świeżości jak w debiucie, ale czyta się ją bardzo przyjemnie i z niecierpliwością czeka na kontynuację – „Republikę złodziei”.



Autor: Galvar


Dodano: 2009-10-08 19:07:46
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Yans - 09:18 09-10-2009
Bardzo fajna recenzja, zgadzam się z nią w 99% ;)

Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS