|
Patronat

Gaiman, Neil - "Chłopaki Anansiego" (okładka twarda)

Stover, Matthew Woodring - "Caine Czarny Nóż"
Ukazały się

Williams, Tad - "Smoczy tron"
Martin, George R.R.; Dozois, Gardner; Abraham, Daniel - "Wyprawa łowcy"
Masterton, Graham - "Duch ognia"
antologia - "Jeszcze nie zginęła"
Przechrzta, Adam - "Białe noce"
Kenyon, Sherrilyn - "Rozkosze nocy"
Mead, Richelle - "Pocałunek cienia"
MacHale, D. J. - "Quillańskie igrzyska"
Imprezy
XXIV Bachanalia Fantastyczne
Od: 2010-09-09
Do: 2010-09-12
Copernicon 2010
Od: 2010-10-15
Do: 2010-10-17
Drugie Chrzanowskie Dni Fantastyki
Od: 2010-10-15
Do: 2010-10-17
Linki
|
|
|
Wydawnictwo: Runa Data wydania: 7 Październik 2009 ISBN: 978-83-89595-55-3 Oprawa: miękka Format: 125x195 mm Liczba stron: 352 Cena: 29,50 zł Tom serii: 1
|
Jakub Ćwiek zyskał popularność dzięki opowieściom o Lokim, ale dosyć szybko zaczął szukać alternatywnych pomysłów na książki, nie starając się pisać tylko i wyłącznie serii, która przyniosła mu sukces. Tak więc oprócz kolejnych książek z serii Kłamcy, równocześnie ukazywały się inne jego książki – głównie z pogranicza horroru, choć zawierające w sobie również cechy innych gatunków i konwencji, na przykład kryminału. Z przymrużeniem oka można więc stwierdzić, że Ćwiek stosuje swego rodzaju literacki płodozmian, nie trzymając się sztywno raz obranej formy.
Tą drogą podąża Ćwiek również w swojej najnowszej książce wydanej w Agencji Wydawniczej Runa; pierwszej, która ukazała się poza Fabryką Słów. Fani twórczości pisarza pochodzącego z Głuchołazów nie powinni się jednak czuć zaniepokojeni zmianą wydawcy. „Ofensywa szulerów” wykazuje cechy typowe dla twórczości Ćwieka, choć autor próbuje sił z nową konwencją, którą można nazwać fantastyką historyczną.
Konstrukcja „Ofensywy szulerów” wygląda następująco: trójka nieznajomych ludzi spotyka się w Kairze, skuszona niezwykle intratną propozycją współpracy. Zanim jednak poznają tak hojnego gospodarza, muszą sobie nawzajem opowiedzieć wyznaczone historie ze swojego życia. Dodajmy: w dużej mierze fantastyczne i nieprawdopodobne. Stąd też książka Ćwieka jest w zasadzie zbiorem trzech krótszych tekstów, lekko jedynie powiązanych wspólnym wątkiem przewodnim; zaś finał książki jest przygotowaniem gruntu dla następnej części... lub następnych, bo autor sam jeszcze nie wie, czy uda mu się zamknąć w jednej książce, czy też jednak powstaną dwie.
Tłem historycznym opowieści są czasy hitlerowskie i okres II wojny światowej. Na kartach książki często pojawiają się znane postaci. Zresztą nawet trójka głównych bohaterów jest autentyczna: Jan Zumbach, Jasper Maskelyne i Leni Riefenstahl są postaciami znanymi i barwnymi. Skrzętnie wykorzystał to Ćwiek, wplatając w ich życiorysy stworzone przez siebie historie. Te w efekcie są zróżnicowane, zarówno pod względem tematyki, jak i nastroju. Stąd opowieść iluzjonisty jest w zasadzie historią przygodowo-szpiegowską, pilot ociera się o humoreskę w klimatach grozy, a aktorka i reżyserka traktuje o różnego rodzaju fascynacjach. Nie wszystkie historie przypadły mi do gustu jednakowo; najniżej oceniam opowieść Zumbacha, która nie potrafiła mnie zainteresować ani pomysłem, ani formą. Znacznie wyżej cenię sobie historie Maskelyne’a i przede wszystkim Riefenstahl, która to jest najbardziej rozbudowana, a także najsilniej osadzona w kontekście historycznym.
Autor starał się oddać specyfikę postaci, by uczynić ich opowieści bardziej wiarygodnymi. Rzecz jasna nie mógł przedstawić pełnej historii i osobowości postaci, stąd też wybierał te cechy i fakty, które potrzebne były do stworzenia fabuły. Można więc dyskutować na przykład, czy należało dać wiarę tłumaczeniom Riefenstahl o nieznajomości mrocznej strony hitleryzmu i czynić z tego kanwę opowieści, lecz póki tworzy to spójny obraz, można pozwolić autorowi na dowolne korzystanie z licentia poetica.
Charakterystyczne dla twórczości Ćwieka jest czerpanie garściami z tekstów kultury. Nie inaczej jest w przypadku „Ofensywy szulerów”. Raz po raz odnajdywałem w tekście echa jakiegoś filmu czy książki; w scenie, zdaniu, postaci, etc. Odniosłem jednakże wrażenie – inaczej niż to miało miejsce w „Kłamcy”, że są one znacznie lepiej wkomponowane w fabułę. Ich zastosowanie jest spowodowane rzeczywistą potrzebą, a nie sztuką dla sztuki, przez co nawiązania stanowią miłe urozmaicenie, a nie kwintesencję książki.
„Ofensywa szulerów” sprawia wrażenie bardziej dopracowanej od utworów poświęconych Lokiemu. Więcej jest w niej szczegółów, tło również zdaje się znacznie bogatsze. Być może jest to spowodowane tym, że w powieści osadzonej w realiach historycznych wystarczy rzucić jedno hasło, by przed czytelnikiem roztoczyła się cała paleta skojarzeń. Inna sprawa, że to także trzeba umieć zrobić. Ćwiekowi się udało i – mimo nieco nierównego poziomu poszczególnych opowieści – w rezultacie napisał więc przyjemną dla czytelnika książkę.
Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka

Dodano: 2009-10-07 18:14:21
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz
|
|
|
Konkurs
Wyprawa na meekhańskie pogranicze
Artykuły

Fantasy&Science Fiction, wiosna 2010 – omówienie
"Byk jak wół" #2
Nowa Fantastyka 08/2010 - omówienie numeru
Literackie zgadywanki 08/2010
SFFiH #58 - omówienie numeru
Recenzje

Miéville, China - "W poszukiwaniu Jake'a i inne opowiadania"
Przybyłek, Marcin - "Gamedec: Zabaweczki. Sztorm"
Chiang, Ted - "Siedemdziesiąt dwie litery"
King, Stephen - "Wszystko jest względne"
Leiber, Fritz - "Ciemności, przybywaj"
Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Smocze kości"
Dobrakowski, Michał - "Dwa światy"
Masterton, Graham - "Armagedon"
Fragmenty
Kenyon, Sherrilyn - "Rozkosze nocy"
La Cruz, Melissa de - "Dziedzictwo"
Przechrzta, Adam - "Białe noce"
antologia - "Jeszcze nie zginęła"
Wegner, Robert M. - "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód-Zachód" #2
Crowley, John - "Dæmonomania" #5
Crowley, John - "Dæmonomania" #4
Crowley, John - "Dæmonomania" #3
|