NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Gwynne, John - "Zgliszcza"

Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy", część 1

 Cervantes, J.C. - "Posłaniec burzy"

 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

Linki

Juraszek, Dawid - "Xiao Long. Biały Tygrys"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Juraszek, Dawid - "Jedwab i porcelana"
Data wydania: Sierpień 2009
ISBN: 978-83-7574-099-8
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 504
Cena: 33,90
seria: Asy polskiej fantastyki



Juraszek, Dawid - "Xiao Long. Biały Tygrys"

W sierpniu książce Dawida Juraszka poświęciłem literacką zgadywankę, a także umieściłem ją na liście interesujących mnie nowości. Moje oczekiwania wobec tej pozycji nie były wygórowane. Chciałem ciekawej fabuły, dobrze oddanego klimatu Państwa Środka, ogólnie – sprawnie napisanej książki. Biorąc jeszcze pod uwagę moje zainteresowanie regionem Dalekiego Wschodu, nic nie stało na przeszkodzie, abym sięgnął po powieść „Xiao Long. Biały Tygrys”.
A jak wypada porównanie oczekiwań z rzeczywistością? Oczywiście nie wszystko okazało się być takie, jak sobie wyobrażałem. Juraszek nie oddał w nasze ręce powieści osadzonej w realiach Chin. Owe Cesarstwo Środka to w dużej mierze oczywiście znane nam Państwo Środka, ale wzbogacone o inne elementy kultury dalekowschodniej. Co jednak ważniejsze, autor nie próbuje w prosty sposób powiedzieć nam, że fundamentem wykreowanego przez niego świata są właśnie Chiny. Nigdzie w powieści nie pada to słowo w żadnej odmianie. Realia świata rozpoznajemy dzięki opisom miast, krajobrazu czy postaci. Ów sposób przedstawienia świata powoduje, że już po pierwszych stronach z łatwością można wczuć się w klimat opowieści.
Mniej przypadł mi do gustu brak fabularnej myśli przewodniej. Nie natrafimy na przekonujący element, który pchnąłby na początku głównego bohatera w wir wydarzeń. Nie ma on żadnej misji, nie musi ratować świata czy bliskich. Ot, popada w tarapaty, które są skutkiem pewnych cech jego charakteru. Choć wprowadzenie bohatera w opowieść nie wypadło przekonująco, trzeba także zauważyć, że później już nic takiego się nie przytrafia. Nie można powiedzieć, by kolejne przygody Xiao Longa, nie wynikały z jego decyzji czy zrządzeń losu. A jak fabuła prezentuje się całościowo? Nudzi czy jest wciągająca? – co tak naprawdę ma decydujący wpływ na to, że na pewne braki można przymknąć oko. I tak, zdecydowanie można. Choć nie jestem wielbicielem schematu „bohater wpada w tarapaty, ratuje się, by znów wpaść w kolejne”, to tym razem autor na tyle dobrze je urozmaicił, że nie nużyły mnie kolejne problemy Xiao Longa. Nawet z pewną ciekawością wyczekiwałem, w co nasz młody bakałarz się znów wpakuje. Tylko czy taki schemat na dłuższą metę zda egzamin. Wszystko może się znudzić, ale to już kwestia kolejnych przygód, więc rozważania na ten temat zostawić trzeba na później.
Jak już wspomniałem wcześniej Juraszek dobrze wykreował świat. Oprócz wspomnianych opisów trzeba też zauważyć, że dużą rolę odgrywa język. Język postaci, które w odpowiedni sposób się wyrażają i sam język powieści. Jak wspomniałem w zgadywance, wcześniejsze opowiadania autora, z którymi miałem okazję się zapoznać, obiecywały dobrze napisaną powieść. Nie zawiodłem się. Dodatkowo można dostrzec w książce pewne elementy, które powinny w przyszłości okazać się charakterystyczne dla historii o bakałarzu. Choćby sposób przedstawienia czytelnikowi, co Xiao zobaczył, czy to piękny krajobraz, czy opis jakiegoś budynku.
„Xiao Long. Biały Tygrys” to, że się tak wyrażę kawał dobrej rozrywki. Bohater nie musi ratować całego świata przed wielkim złem, którego lepiej nawet nie nazywać; głównie ratuje własne cztery litery przed tarapatami. A jakie cechy charakteru wpędzają bakałarza w tarapaty, dowiecie się z lektury powieści. Ja spędziłem przy niej kilka przyjemnych wieczorów, dobrze się bawiąc. Książka na pewno nie jest idealna, ma pewne braki, ale jak na debiut wypada dobrze. Dla „amatorów chińszczyzny” jest w sam raz, na pewno szybko odnajdą się w realiach Cesarstwa Środka, a pozostali, jeśli tylko nie będą wymagać rzeczy od tego typu literatury niemożliwych, także powinni czuć się usatysfakcjonowani.


Autor: Łukasz "Maeg" Najda


Dodano: 2009-09-21 17:43:56
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS