NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Diaczenko, Marina i Siergiej - "Vita Nostra"
Wydawnictwo: Solaris
Tłumaczenie: Piotr Ogorzałek
Data wydania: Czerwiec 2008
ISBN: 83-89951-83-5
Oprawa: miękka
Liczba stron: 496
Cena: 37,90 zł



Diaczenko, Marina i Siergiej - "Vita Nostra"

Ukraińskiego duetu Diaczenków nie trzeba w Polsce przedstawiać, cieszy się bowiem dużą i – jak mogłaby dowodzić opisywana powieść – zasłużoną sympatią czytelników.
„Vita nostra” to opowieść o Aleksandrze Samochinej, licealistce, która – wskutek niezwykłych wydarzeń i swoistego szantażu – wplątana zostaje w studia w tajemniczym Instytucie Technologii Specjalnych. Nieodgadniony charakter uczelni, nieznany cel edukacji i niepokojące związki między wynikami nauki a nieszczęściami spotykającymi bliskich tworzą mieszankę magii i absurdu. Diaczenkowie długo balansują pomiędzy fantastyką, kafkowską groteską osadzoną w specyficznych, rosyjskich realiach, a thrillerem, w którym, według niepojętych reguł, toczy się gra o najwyższą stawkę.
Słuchając opowieści o studiach Saszki (nota bene dość zręcznie odtwarzającej klimat uczelni oraz typowe studenckie problemy i perypetie), oderwaniu od rodzinnego domu i jej wejściu w dorosłość, czytelnik snuć może zaledwie domysły nad rozwiązaniem zagadki Instytutu. Niepojęte związki przyczynowo-skutkowe czynią z tej powieści formę rozbudowanej metafory, przypowieści o życiu, jego wyzwaniach i niespodziankach, o przełamywaniu własnych ograniczeń, o obowiązkach i przeznaczeniu, od którego głupstwem byłoby uciekać.
Na tę interpretacyjną ścieżkę popycha już sam tytuł powieści – „Vita nostra” – będący w tym przypadku fragmentem akademickiego hymnu Gaudeamus igitur. To właśnie opowieścią o krótkim, kruchym i nigdy do końca zrozumiałym ludzkim życiu zdaje się być powieść Diaczenków. Saszka dojrzewa i ulega głębokiej przemianie, a między kolejnymi etapami jej edukacji w Torpie zieje przepaść, która sprawia, że z perspektywy każdego kolejnego roku przeszłość i przyszłość wygląda zupełnie inaczej.
Z każdą stroną zmienia się charakter bohaterki i całej powieści. Trudne decyzje i niebotyczne wyzwania – jak to w życiu bywa – wspomina się później z uśmiechem na ustach, a to, co wczoraj przerażało, dziś jest już tylko oswojoną codziennością. Jednocześnie między ludźmi na różnych etapach rozwoju wznosi się mur niezrozumienia, który zawsze oddziela dzieci od nastoletniego rodzeństwa, nastolatków od rodziców, nauczycieli od wychowanków, a ludzi wkraczających w dorosłość od tych, którzy dźwigają bagaż wieloletniego doświadczenia. Saszka, zmieniając się, zaczyna rozumieć motywy tych, przed którymi się buntowała i zaczyna myśleć kategoriami, przed którymi wcześniej tak zaciekle się broniła.
Atutem powieści są wyraziste sylwetki bohaterów, kroczących własnymi drogami, kierowanych indywidualnymi motywami, zmierzających do różnych celów i rozbijających się o rozmaite przeszkody. Złożone relacje ewoluują od nienawiści do szacunku i sympatii, a solidna psychologia ratuje słabsze fabularnie fragmenty.
Choć wydawca pozwolił sobie na porównanie z Hogwartem (twierdząc, że przy Instytucie Technologii Specjalnych wypada niczym „żłobek przy poprawczaku”), zastrzec należy, że Diaczenków z Rowling porównać nie sposób. Choć „Vita nostra” prostą formą i przejrzystym stylem zmieściłaby się w literackich standardach literatury młodzieżowej, granice między dobrem i złem są tu na tyle płynne, a wymowa powieści na tyle niejednoznaczna, że rodzicom chcącym uszczęśliwić pociechy, należałoby jednak rekomendować Harry’ego Pottera.
Powieść Diaczenków mogą zaś rodzice przeczytać sami – oprócz powrotu do niepowtarzalnego klimatu studiów, winna zapewnić także solidną porcję przemyśleń i ciekawą lekcję cierpliwości i pokory wobec wyroków losu i kaprysów życia.



Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2009-09-13 15:12:55
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS