NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Gwynne, John - "Zgliszcza"

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

Ukazały się

Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"


 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

 Hoffman, Alice - "Zasady magii"

 Butorin, Andriej - "Mutant"

Linki

Laws, Stephen - "Pomroka"
Wydawnictwo: Rzeczpospolita
Tytuł oryginału: Darkfall
Data wydania: Kwiecień 2008
ISBN: 978-83-60192-61-0
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 316
Rok wydania oryginału: 1992



Laws, Stephen - "Pomroka"

Alfred Hitchcock powiedział kiedyś, że „film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. Cytat ten dość dobrze oddaje fabułę „Pomroki” Stephena Lawsa. Szkoda tylko, że po intrygującym początku, napięcie w książce zamiast wzrastać, gwałtownie spada.
Wigilia Bożego Narodzenia – policja otrzymuje wiadomość, że z jednego z biurowców zniknęli, dosłownie, wszyscy świętujący pracownicy. To co początkowo było brane za pijackie majaki nocnego stróża, szybko przekształca się w bezlitosną walkę z nieznanym. Jak widać punkt wyjściowy jest całkiem dobry. Tym bardziej, gdy dodamy do tego grupę dobrze pomyślanych bohaterów: policjanta z problemami osobistymi, złodzieja o złotym sercu i grupę zdecydowanych na wszystko naukowców. Niby schemacik przypominający chociażby serię o „Obcym”, ale został dobrze wpisany w fabułę. Niestety, im dalej w las, im więcej przeczytanych kartek „Pomroki”, tym gorzej.
Podstawowym mankamentem książki jest jej niespójność. Pierwsze rozdziały przypominają klasyczne powieści grozy. Sielska atmosfera zostaje zakłócona czymś niespodziewanym, mnożą się dziwne wypadki (np: spadający z nieba ludzie) i pytania bez odpowiedzi. Atmosfera jest przesycona tajemniczością i strachem. I nagle – trach – pieczołowicie budowany nastrój zagrożenia zostaje rozbity na kawałki. Naukowcy tłumaczą wszystko, co do tej pory było niezrozumiałe, a atmosferę grozy zastępują sceny rodem z książek gore. Krew leje się strumieniami, bohaterzy ciągle uciekają, padają kolejne trupy. W rezultacie w końcówce książki otrzymujemy coś na podobieństwo slashera o bandzie psychopatów goniących za małolatami. Jednak o ile w tego typu produkcjach przywiązuje się dużą wagę do stworzenia przekonującego wizerunku zła, to Lawsowi ta sztuka się nie udaje.
Sama koncepcja przypomina nieco stare horrory Jamesa Herberta – „Ciemność” i „Mgłę”. Przy czym tam opisywane zjawiska miały dużo większy zasięg i obejmowały całe miasta, a nie tylko jeden budynek i jego okolice. Wszystkie książki łączy fakt, że przeciwnik, z którym przyszło walczyć głównym bohaterom, jest czymś zbyt abstrakcyjnym, nienamacalnym, aby wywołać reakcje u czytelnika. No bo jak w przypadku „Pomroki” bać się mrocznej strony elektryczności? Owszem, Laws próbuje nadać jej ludzką twarz, jeden z naukowców zostaje „opętany”, ale nie ma to zbyt dużego wpływu na jej postrzeganie.
Rozczarowuje także końcówka, jak dla mnie, zbyt mało spektakularna – pomroka wygasa samoistnie, tak jakby wyczerpałyby się jej baterie. Z drugiej strony epilog książki sugeruje, że mieliśmy do czynienia jedynie z przedsmakiem tego, co może nastąpić. Czyżby czekała nas kontynuacja?
„Pomroka” Stephena Lawsa nie jest złą książką. Fabuła jest nieźle pomyślana, zwłaszcza jej początek, czyta się ją szybko i bezboleśnie. Solidna rzemieślnicza robota, która powinna przypaść do gustu miłośnikom książek spod znaku Jamesa Herberta czy Deana Koontza.



Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2009-09-05 18:38:34
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Wygraj "Mutanta"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Ostrze"


 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

 Crouch, Blake - "Rekursja"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS