NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"

Weekes, Patrick - "Cesarstwo masek"

Ukazały się

Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)


 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

Linki

Le Guin, Ursula K. - "Lawinia"
Wydawnictwo: Książnica
Tytuł oryginału: Lavinia
Tłumaczenie: Łukasz Nicpan
Data wydania: Kwiecień 2009
Wydanie: I
ISBN: 978-83-245-7772-9
Oprawa: miękka
Format: 135 x 200 mm
Liczba stron: 352
Cena: 34,90 zł
Rok wydania oryginału: 2008
Wydawca oryginału: Harcourt



Le Guin, Ursula K. - "Lawinia"

„Eneida” to jedno z najważniejszych dla cywilizacji zachodniej dzieł, które powinno przywodzić na myśl odpowiednie skojarzenie, chociażby najprostsze – że to taka „rzymska Odyseja”. Mimo to, porównując ją do jej wielkiej poprzedniczki, rzadziej przekłada się ją chociażby na język innych mediów, przykładowo, filmu. Sama jej forma pisana również nie jest tym, na co kładłoby się szczególny nacisk w polskich szkołach. Autorka w posłowiu stawia tezę, iż poezja Wergiliusza jest, na dobrą sprawę, nieprzekładalna z łaciny – a że język ten jest bardziej martwy niż żywy, to dzieło powoli migruje na literackie peryferie. Paradoksalnie duża część z nas zna „Eneidę” już nie z samego dzieła, ale z jej emanacji w pozostałych tekstach kultury. Stąd Le Guin podjęła próbę przywrócenia twórczości Wergiliusza w nowej formie, czyniąc protagonistką postać w oryginalnym eposie ważną dla fabuły, ale jednak przedstawianą mimochodem. To Lawinia, córka króla Lacjum, widnieje na klasycznie wykonanej, ciemno czerwonej okładce pokrytej złoceniami.

Le Guin beletryzuje epicki poemat (a raczej jego italską część – wcześniejsza jest pokrótce streszczona), jednocześnie oczyszczając go w dużej mierze z elementów nadprzyrodzonych. W czasach Lawinii to Wergiliusz jawi się jako postać z innego, fantastycznego świata – nie tylko dlatego że jest zjawą, z którą rozmawia główna bohaterka. Ta, choć przepowiedziane słowa poety wypełniają się, zwraca uwagę, że niekiedy przybierały one nieco przesadną formę. W istocie autorka prowadzi subtelną polemikę z „Eneidą”, korzystając z tego luksusu, że większość czytelników zna choćby w zarysie ten epos. Dochodzi do tego arcyciekawy wątek, czy raczej przez wzgląd na jego objętość – smaczek, w którym roztrząsana jest demiurgiczna moc literatury i zależności między nią a rzeczywistością. Naprawdę żal mi było, że zaczynając historię od niemal eseju, koniec końców autorka skoncentrowała się na realizmie książkowej fabuły, pozostawiając swoją metaliteracką konstrukcję w cieniu.

Czas i miejsce akcji to Italia, na kilku wieków zanim powstał Rzym. Zapomnijcie więc o gigantycznej metropolii, marmurze i akweduktach – w książce panuje bardzo wiejska atmosfera. Trzoda, pola, lasy, łąki – to tło działań bohaterki, która mimo królewskiego rodowodu swobodnie miesza się z gawiedzią, co daje pojęcie, jak płaska była wówczas tamtejsza hierarchia społeczna. Rozbudowany, w porównaniu do starożytnego poematu został aspekt polityki ludów Italii – i zrobiono to wiarygodnie. Należy mieć na uwadze jeden aspekt – o tamtych czasach wiemy naprawdę niewiele, stąd autorka przyznaje otwarcie, że mimo prób rzetelnego oddania epoki, wertowania źródeł, dużą część książki jest jej spekulacją. Z drugiej strony – tyle samo, a może nawet mniej, wiedział o tamtych czasach sam Wergiliusz.

Warto przybliżyć sylwetkę głównej bohaterki; w końcu to perspektywa Lawinii stanowi wkład Le Guin, zmianę względem eposu. Jest to kreacja wiarygodna w swojej bezsilności – zarówno wobec uwarunkowań kultury, w jakiej żyje, jak i mitu, którego jest częścią. Inicjatywa Lawinii nie polega na buncie – nie jest to heroina rzucająca wyzwanie rzeczywistości – ale raczej na umiejętnym lawirowaniu. Autorka tym samym eksponuje kobiecość wraz z charakterystycznym dla niej pojęciem „miękkiej siły”. Jest to rozciągnięte na szereg lat, przed i po wydarzeniach znanych z „Eneidy”, stąd możemy obserwować kolejne role Lawinii – dziewczynki, oblubieńcy i matrony. Obserwując jej życie, od dzieciństwa po starość, zyskuje się pojęcie o potencjale, jaki może tkwić w takich postaciach – pozornie bezgłośnych i biernych.

Liczący na epicką historię fani mogą się nieco rozczarować – to, co było epickie dla Rzymian, dla nas, czytelników fantastyki mających za sobą przykładowo „Władcę Pierścieni”, może wydać się nieco zaściankowe i miałkie. Nie o epikę jednak chodzi. Le Guin nawet w swoich klasycznych tytułach nie przesadzała z przysłowiową pompą – tutaj świadomie ten element tonuje. Jest to bardzo klasycystyczna, dojrzała, pełna umiaru powieść, – czyli coś, co zależnie od kontekstu można określić również jako nudziarstwo. Przyznaję, zdarzyło mi się ziewnąć nad paroma fragmentami, ale liczyłem cały czas, że koniec – poprzez analogie z początkiem książki – to wynagrodzi. I trochę się zawiodłem, bo rozczarował. Jednak patrząc na ogół powieści, doświadczenie i warsztat Le Guin sprawiły, że nie żałowałem, czasu nad nią spędzonego. Książka ma swój niezaprzeczalny klimat i zalety. Trudno mi tylko przeboleć niewykorzystania jej potencjału, o którym pisałem wyżej, przez co mamy do czynienia z powieścią zaledwie dobrą – i raczej jedynie dla dojrzałych czytelników.



Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2009-08-19 10:54:51
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Mutanta"


Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"


 Baxter, Stephen - "Ultima"

 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS