NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Ukazały się

Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"


 Henry, Christina - "Alicja"

 Stonawski, Michał - "Paranormalne. Prawdziwe historie nawiedzeń"

 Masterton, Graham - "Żebrząc o śmierć"

 Jadowska, Aneta - "Egzorcyzmy Dory Wilk" (SQN)

 Liziniewicz, Maciej - "Mroczny zew"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Linki

De Mari, Silvana - "Ostatni smok"
Wydawnictwo: W.A.B.
Cykl: De Mari, Silvana - "Ostatni"
Tytuł oryginału: L’Ultimo Orco
Tłumaczenie: Anna Filip
Data wydania: Maj 2009
ISBN: 978-83-7414-572-5
Oprawa: twarda
Format: 142 x 202 mm
Liczba stron: 464
Cena: 39,90 zł
Tom cyklu: 2



De Mari, Silvana - "Ostatni smok"

Bohaterowie spoważnieli... i powieść też


"Ostatni smok"1) jest drugim tomem cyklu Slilvany De Mari opowiadającym o losach elfa Yorsha... a raczej tego dotyczył "Ostatni elf", bo w kontynuacji sytuacja ta uległa zmianie. Na powieść składają się dwie odrębne historie, które łączą się ze sobą dopiero na ostatnich stu stronach.
Pierwsza z nich, „Niedźwiedź i wilk” w dużej mierze toczy się równolegle do fabuły „Ostatniego elfa” i opowiada o losach Rankstraila, chłopca z biedoty, który staje się kapitanem najemników. Jest w tej historii kilka punktów stycznych z wcześniej opisanymi wydarzeniami, a część z nich jest ukazana w innym świetle. Ciekawy jestem, czy taki był od początku zamiar autorki, czy też postanowiła wprowadzić te modyfikacje dopiero wtedy, gdy przystąpiła do pisania kontynuacji?
Część druga natomiast stanowi bezpośrednią kontynuację „Ostatniego elfa” i prezentuje dalsze losy uchodźców z hrabstwa Daligaru. Nie dane im jest jednak wieść spokojnego żywota – najpierw zostaje on zakłócony pojawieniem się feniksa (istoty te do najprzyjemniejszych nie należą), a następnie przez inwazję orków, które najechały państwa ludzi. W tym momencie obie historie z „Ostatniego smoka” się splatają i prowadzą do dosyć nieoczekiwanych okoliczności.

W recenzji poprzedniego tomu pisałem, iż „Ostatni elf” jest książką przeznaczoną zarówno dla młodszego, jak i dorosłego czytelnika – każdy z nich odnajdzie w niej coś dla siebie. W przypadku „Ostatniego smoka” nie da się już tego samego powiedzieć. De Mari w dużej mierze odeszła od młodzieżowej konwencji na rzecz rozwiązań typowych dla fantasy przeznaczonej dla czytelnika w każdym wieku – nie ma więc w niej ani krwawych opisów czy erotyki, ale nie ma też ukłonów wobec oczekiwań odbiorców w młodszym wieku. Co prawda bohaterami nadal są przede wszystkim osoby młode (Rankstrail w części pierwszej, córka Yorsha i Juny w drugiej), lecz w tym przypadku doszukiwałbym się raczej wykorzystywania popularnego motywu o cudownych dzieciach (wyjątkowo nie sierotach), przed którymi stoi wielkie przeznaczenie2). Trochę mnie to zresztą zmartwiło, gdyż jest to jeden ze zwiastunów odejścia od twórczego wykorzystywania zgranych tematów, jak to miało miejsce w „Ostatnim elfie”. W drugim tomie De Mari w znacznie większym stopniu podąża z głównym nurtem światowej fantasy.
Innym zwiastunem spoważnienia treści jest znacznie mniejsza doza humoru. Nawet dzieci mniej się śmieją i są nad swój wiek poważne i roztropne – a przecież okoliczności ani jotę się nie zmieniły, świat przedstawiony nadal nie należy do radosnych, a głód zagląda w oczy niemal codziennie. Oczywiście pojawiają się w powieści fragmenty przyprawiające o uśmiech, ale jest ich znacznie mniej niż w poprzednim tomie.

„Ostatni smok” zatracił wiele cech, które wyróżniały wcześniejszą powieść De Mari spośród książek fantasy. Moim zdaniem odbiło się to ze stratą dla treści. W efekcie czytelnik ma do czynienia z powieścią dobrą, lepszą od wielu innych pozycji z tego gatunku, ale tak naprawdę pozbawioną wcześniejszej oryginalności. Przygody bohaterów nadal czyta się z zainteresowaniem, ale już bez wcześniejszych emocji i oczekiwania czy autorka jeszcze czymś zaskoczy; poza jednym zwrotem fabularnym wszystko przebiega przetartymi szlakami. Stąd też końcowa ocena „Ostatniego smoka” jest znacznie mniej entuzjastyczna niż w przypadku „Ostatniego elfa”.



1) Tytuł to nie do końca szczęśliwy, z dwóch powodów. Po pierwsze, tak nazywała się druga księga „Ostatniego elfa”. Po drugie, ciężko się doszukać w tym przypadku związków tytułu i fabuły. Zamieszanie to wynika chyba wyłącznie z konieczności podzielenia „L'ultimo orco” („Ostatni ork” – taką nazwę nosi trzeci i ostatni tom polskiego wydania) na dwie części i próbę utrzymania nazewnictwa wszystkich tomów w jednej konwencji. Niemniej jednak może lepiej było wybrać choćby „Ostatniego feniksa” – tytuł drugiej księgi z omawianej tu powieści?

2) Swoją drogą trochę już nużą kolejne dzieci o nadprzyrodzonych umiejętnościach. Yorsh był zrozumiały, jego córka od biedy również. Natomiast Rankstrail, syn zwykłych ludzi z gminu, nie powinien wykazywać się jakimiś specjalnymi umiejętnościami. Być może jednak autorka w "Ostatnim orku" wyjaśni i tę zagadkę.




Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2009-08-01 18:39:10
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"


 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS