NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)


 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

 King, Stephen - "Instytut"

 Parowski, Maciej - „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów”, tom 2

 Lewicka, Anna - "Moc"

 Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Linki

Diaczenko, Marina i Siergiej - "Odźwierny"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Diaczenko, Marina i Siergiej - "Tułacze"
Tytuł oryginału: Привратник
Tłumaczenie: Witold Jabłoński
Data wydania: Styczeń 2009
ISBN: 978-83-89951-67-0
Oprawa: miękka
Liczba stron: 280
Tom cyklu: 1



Diaczenko, Marina i Siergiej - "Odźwierny"

"Odźwierny" jest debiutem powieściowym Mariny i Siergieja Diaczenków, a zarazem pierwszym tomem cyklu "Tułacze". Jako że wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z ich twórczością, nie mogłem mieć ku temu lepszej sposobności niż ich pierwsza powieść.
Książka opowiada historię magów, z których jeden po zabawieniu się kosztem dwóch pozostałych zostaje ukarany. Za zdradę zostaje zamieniony w wieszak i staje się ozdobą domu maga Larta Legiara. Ta dotkliwa kara trwa trzy lata. Co gorsze, na jej skutek Raul Ilmarranien, zwany też Marranem, traci swoje czarodziejskie umiejętności. Były więzień zostaje wypuszczony na wolność, która rozpoczyna jego wędrówkę po Świecie. Tymczasem zaś wśród magów zaczyna się niezwykły ruch. Zasłyszane kiedyś pogłoski o Trzeciej Sile wydają się stawać coraz bardziej realne...
Powieść jest mieszanką przygód wyzwolonego Raula, opisywanych z perspektywy trzeciej osoby, oraz maga Larta Legiara przedstawionej w pierwszej osobie, oczyma jego ucznia Damira. Rozwój sytuacji dwóch głównych wątków poznajemy równolegle. Fabuła przypomina nieco powieść drogi, jako że zarówno Raul, jak i Lart z Damirem wyruszają w podróż. Pierwszy, pozornie bez, a ci drudzy z jasno wyznaczonym celem, znanym, co prawda, bardziej magowi niż jego słudze, ale jednak. Poznajemy przy tej okazji Raula, Larta i Damira. Zabieg ten pozwala również na zrozumienie i realistyczne osadzenie najbardziej istotnych dla fabuły wydarzeń – wiemy co i skąd się wzięło i dlaczego sytuacja potoczyła się tak a nie inaczej.
Z początku książka ma nieco komediowy charakter – zamieniony w wieszak niedobry uczeń, perypetie Damira w związku ze służbą u Larta czy choćby odrastająca kępa sierści na dywanie w domu maga. Z czasem akcja nabiera coraz bardziej poważnego charakteru, choć nie staje się śmiertelnie poważna.
Całość czyta się przyjemnie, bez większych zgrzytów. Niemniej jednak można mieć zastrzeżenia do fabuły. Jak dla mnie jest trochę zbyt... powolna, uboga i brak jej jakichś fajerwerków mogących uczynić lekturę bardziej smaczną. Inna sprawa, że jak na powieściowy debiut, Diaczenkowie wypadają całkiem interesująco. Udało im się napisać kawał solidnej, dość oryginalnej, nie pozbawionej humoru powieści. A to przecież dopiero początek cyklu, na którego napisanie Diaczenkowie zdecydowali się chyba dopiero po powstaniu „Odźwiernego”, bo jego zakończenie dopuszcza zarówno kontynuację, jak i zamknięcie całości. Miejmy nadzieję, że kolejne czekające na mnie części pokażą, że jednak jest to kawałek większej, bardziej rozbudowanej fabularnie całości.
Generalnie „Odźwiernego” polecam. Co prawda zachwycić nie zachwyci, ale nie powinien też zawieść. Zaś najważniejszą rekomendacją w tym przypadku jest to, że po ukończeniu lektury ciekawi, co będzie dalej. A to już chyba sporo, prawda?


Ocena: 7/10
Autor: Galvar


Dodano: 2009-07-20 18:04:40
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ASX76 - 19:47 20-07-2009
Pomiędzy poszczególnymi częściami niby-cyklu zachodzi bardzo luźny związek, możesz więc już porzucić nadzieję, że "jest to kawałek większej, bardziej rozbudowanej fabularnie całości."

Ogólnie rzecz biorąc jest to dobra książka, aczkolwiek sporo jej brakuje do klasy późniejszych powieści Diaczenków takich jak np.: "Dolina sumienia", "Waran", "Kaźń", "Armaged-Dom" czy "Vita nostra".
I właśnie choćby dlatego lepiej byłoby zacząć od którejś z wymienionych przeze mnie pozycji.
Drugi tom niby-cyklu pt. "Szrama" prezentuje się jeszcze słabiej od "Odźwiernego".
Uważam, że rozpoczynanie przygody z twórczością Diaczenków od "Tułaczy" nie jest dobrym pomysłem. Wygodniej, taniej i lepiej jakościowo wyjdzie się sięgając w pierwszej kolejności po "one-shots".

Tigana - 12:05 22-07-2009
ASX76 pisze:Pomiędzy poszczególnymi częściami niby-cyklu zachodzi bardzo luźny związek, możesz więc już porzucić nadzieję, że "jest to kawałek większej, bardziej rozbudowanej fabularnie całości."

No nie do końca - w obu książkach pojawiają sie ci sami bohaterzy, mamy też nawiązania fabularne - luźne, bo luźne, ale są. I trudno jest powiedzieć jak to wygląda z kolejnymi częściami. Chyba, że czytałeś już oryginały. Ja akurat czytałem opinię, ze w czwartej części zostaną połączone wątki poprzednich książek - jak to ma wyglądać nie wiem.
ASX76 pisze:Drugi tom niby-cyklu pt. "Szrama" prezentuje się jeszcze słabiej od "Odźwiernego".

A ja bym polemizował - imo "Szrama" jest lepsza, bardziej ludzka. Chociaż autorzy byli nieco niekonsekwentni w tworzeniu bohatera - raz wszystkiego się boi, parę stron dalej jakby mu przeszło.
ASX76 pisze:Uważam, że rozpoczynanie przygody z twórczością Diaczenków od "Tułaczy" nie jest dobrym pomysłem. Wygodniej, taniej i lepiej jakościowo wyjdzie się sięgając w pierwszej kolejności po "one-shots".

Najpierw piszesz, że związek luźny, a potem, że taniej "one-shots" - jeśli się zgodzić z twoją opinią (ja się nie zgadzam) to cały ten cykl można potraktować jako pojedyncze opowieści.

Osobiście uważam, ze ten cykl do dobra wprawka do zapoznania się z kolejnymi książkami Diaczenków - może ciut mniej wymagająca, bardziej baśniowa, ale na pewno zachęcająca do tego by sięgnąć po ich kolejne książki. Czy od razu trzeba wskakiwać do głębokiej wody?

ASX76 - 21:17 22-07-2009
E tam, bez przesady, woda wcale nie jest tak głęboka na jaką wygląda. :wink: Po cóż brać się za czytanie słabszych pozycji, skoro można od razu sięgnąć po lepsze? Jeszcze ktoś zniechęci się po "Szramie" i co? :P

Ów niby-cykl znajduje się w pułapce pewnego schematu konstrukcyjnego/fabularnego, co negatywnie odbija się na jego odbiorze (jak dla mnie). Nawet gdybym nie miał w pamięci późniejszych dokonań Diaczenków i tak rozczarowałbym się "Szramą".

Tigana - 22:16 22-07-2009
ASX76 pisze:E tam, bez przesady, woda wcale nie jest tak głęboka na jaką wygląda. :wink: Po cóż brać się za czytanie słabszych pozycji, skoro można od razu sięgnąć po lepsze?

Ja bym o mały włos zatopił Diaczenków po lekturze "Czasu wiedźmy" - a to ponoć jedna z ich lepszych książek.
ASX76 pisze: Jeszcze ktoś zniechęci się po "Szramie" i co? :P

"Szrama" nie jest aż tak zła.Prosta, ale nie prostacka.

ASX76 - 13:03 23-07-2009
Tigana pisze:Ja bym o mały włos zatopił Diaczenków po lekturze "Czasu wiedźmy" - a to ponoć jedna z ich lepszych książek.


Między ponoć a rzeczywiście nieraz istnieje przepaść bezdenna... :wink:

Dla mnie "Czas wiedźm" zbytnio nie przypadł do gustu. Nawet nie dokończyłem lektury. Może kiedyś...

Nie twierdzę, że "Szrama" jest prostacka, jeno że wyraźnie słabsza od powieści Diaczenków, które wymieniłem poprzednio.

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS