|
Patronat

Rothfuss, Patrick - "Strach mędrca", część 1

Shepard, Lucius - "Smok Griaule" (omnibus)
Ukazały się

Edelman, David Louis - "Infoszok"
Jadowska, Aneta - "Złodziej dusz", część 1
Mortka, Marcin - "Ragnarok 1940", tom 1 (wyd. 2)
Grzelak, Agnieszka - "Szkoła LaOry"
Miles, Elizabeth - "Furie"
Ward, Rachel - "Numery. Przyszłość"
Oramus, Dominika - "Imiona Boga. Motywy metafizyczne w fantastyce drugiej połowy XX wieku"
Chandler, Elisabeth - "Pocałunek anioła"
Imprezy
Pyrkon 2012
Od: 2012-03-23
Do: 2012-03-25
Grojkon 2012
Od: 2012-04-27
Do: 2012-04-29
Linki
|
|
|
Wydawnictwo: Fabryka Słów Data wydania: Kwiecień 2009 ISBN: 978-83-7574-007-3 Oprawa: miękka Format: 125 x 195 mm Liczba stron: 528 Cena: 33,90 Seria: Asy polskiej fantastyki
|
„Łzy Nemezis” Rafała Dębskiego to, podobnie jak niedawno wydane „Miecz i kwiaty” Marcina Mortki, powieść osadzona w realiach III krucjaty. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Obaj autorzy podeszli bowiem do tego samego tematu w zgoła odmienny sposób.
Fabuła powieść Dębskiego (uzupełniona trzema opowiadaniami) osnuta jest wokół tajemniczych zdarzeń, do których dochodzi na spalonej promieniami słońca pustyni. Pojawienie się potężnego ifryta powiązane z tajemniczą śmiercią oddziału krzyżowców powoduje, że do wspólnej walki stają ramię w ramię wojownicy spod znaku krzyża i półksiężyca. Stawka jest wysoka – przyszłość całego świata.
Powyższy opis może i przypomina standardowe książki fantasy, ale zapewniam, że powieści Dębskiego do typowych zaliczyć nie sposób. We „Łzach Nemezis” tak naprawdę nie ważna jest sama akcja, chociaż znajdziemy na stronach powieści opisy pojedynków czy bitew. Dla autora o wiele istotniejsze zdaje się być ukazanie ludzkich postaw. Część bohaterów przybywa na Ziemię Świętą pełna zapału i marzeń, szybko jednak okazuje się, że nic nie jest tu proste. Będąc świadkami skrytobójstw, manipulacji możnych, poświęcanie ludzkiego życia w imię „wyższych idei” staje się abstrakcją, gdzieś znika wiara w rycerski kodeks i honor. Jedni starają się przystosować do nowych reguł, inni pozostają wierni swym przekonaniom. Nawet za cenę życia.
W trakcie lektury uderza sposób przedstawienia Saladyna i jego ludu jako równorzędnych przeciwników, ale i partnerów dla krzyżowców. Momentami można wręcz odnieść wrażenie, że to właśnie oni są „tymi dobrymi”. Co więcej – postać Ryszard Lwie Serce, tak mocno hołubiona przez wielu historyków, tutaj zostaje pokazana co najmniej dwuznacznie, żeby nie powiedzieć negatywnie. Z jednej strony wybitny wódz i świetny rycerz, a jednocześnie osoba pozbawiona honoru. Nie oznacza to jednak całkowitego wybielenia jednej ze stron konfliktu, również po stronie muzułmanów czai się zło – reprezentowane chociażby przez Starca z Gór.
Równie skomplikowana co osobowości poszczególnych bohaterów jest sama fabuła. Niby, jak już wspomniałem, mamy walkę z siłami zła, ale Dębski snuje jeszcze kilka wątków. Jednym z ważniejszych są tajemnicze przepowiednie opata Joachima. Ich treść nie jest do końca jasna, a każda ze stron konfliktu próbuje interpretować je na swoją korzyść. Stąd ciągłe zmiany sojuszy, zdrady i nieoczekiwane przymierza. Autor przy tym swoim zwyczajem nie odkrywa wszystkich kart i wiele spraw zostaje do końca tajemnicą. Jeśli miałbym już coś zarzucić autorowi to nieco za wolne snucie intrygi – po dynamicznym początku akcja powieści rozwija się bardzo powoli, a kolejne wydarzenia nie popychają jej do przodu. Sam tekst w kilku miejscach wydał mi się nieco „chropowaty”, ale to może być spowodowane faktem, ze „Łzy Nemezis” były jednym z pierwszych tekstów Dębskiego.
Dołączenie do książki trzech opowiadań („Ryk lwa na Cyprze”, „Udręka Czasu”, „Kuszenie pośród piasków”) połączonych z powieścią zarówno wspólnymi bohaterami, jak i fabułą to dobry pomysł. Stanowią one rozszerzenie pewnych wątków, ale jednocześnie nie rozwiewają aury tajemnicy wokół najważniejszych spraw. Wręcz dostarczają kolejnych pytań.
Po „Łzy Nemezis” warto sięgnąć. Mamy do czynienia z dobrą powieścią historyczną doprawioną elementami fantasy. Widać solidne przygotowanie autora, który umiejętnie kreśli nowe spojrzenie na dobrze znane z historii wydarzenia. Można spojrzeć na czasy krucjaty z drugiej strony barykady; autor ucieka przy tym od jednoznacznej odpowiedzi, kto w tych zmaganiach miał rację. Nieco zrażeni mogą być miłośnicy wartkiej akcji, w odróżnieniu od chociażby Mortki, nie ma tu zbyt dużo miejsca na spektakularne zwroty akcji. Czy jest to wadą, czy zaletą książki, zależy od czytelnika.
Ocena: 7/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz

Dodano: 2009-07-01 18:06:25
Asturas - 20:02 01-07-2009
Recenzja bardzo pozytywna, a jednak "tylko" 7/10. Nie mniej jednak czuję się zachęony do zakupu. Szkoda, że wydawcą jest Fabryka.
Shadowmage - 20:20 01-07-2009
A dlaczego szkoda?
Jeśli chodzi o czcionkę itp, to teraz już chyba połowa wydawnictw fantastycznych tak robi.
Asturas - 20:32 01-07-2009
Chodzi tylko o czcionkę. Nie mam nic do samego wydawnictwa. I bardzo źle, że inni się na Fabryce wzorują w tym wypadku.
Tigana - 20:53 01-07-2009
7/10 to nie tak mało :)
nosiwoda - 08:12 02-07-2009
"Czy jest to wadą, czy zaletą książki zależy czytelnika."
Brakuje "od", no i przecinka.
Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz
|
|
|
Konkurs
Transmigracyjny konkurs
Artykuły

Literackie zgadywanki 02/2012
Sobotnie czytanie. Na litość boską, czy syn też musi pisać?!
Nowa Fantastyka 1/2012 - omówienie numeru
SFFiH #75 - omówienie numeru
Na co czekać w 2012?
Recenzje

Card, Orson Scott - "Statki Ziemi"
Miéville, China - "Kraken"
McDermott, J.M. - "Dzieci demonów"
Canavan, Trudi - "Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania"
Mull, Brandon - "Baśniobór. Gwiazda Wieczorna wschodzi"
Sapkowski, Andrzej - "Wiedźmin" (audiobook)
Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"
Bochiński, Tomasz - "Pufcio"
Fragmenty
Magary, Drew - "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich"
Livingston, Lesley - "Mroczne światło"
Ewing, Lynne - "Ofiara. Zagubiona"
Hulick, Douglas - "Honor złodzieja"
Wegner, Robert M. - "Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza" #2
Edelman, David Louis - "Infoszok"
Mortka, Marcin - "Miasteczko Nonstead"
Butcher, Jim - "Pełnia księżyca"
|