NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina" (2019)

Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"


 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 North, Claire - "U schyłku dnia"

 Atwood, Margaret - "Opowieść Podręcznej" (2020)

 Cummings, Lindsay; Alsberg, Sasha - "Nexus"

 Schwartz, Alvin - "Kolejne upiorne opowieści po zmroku. Historie, które mrożą krew w żyłach"

Linki

Artykuł jest częścią serii Parus, Magda - "Wilcze dziedzictwo".
Zobacz całą serię

Parus, Magda - "Cienie przeszłości" i "Przeznaczona"

Pomimo tego, że wilkołaki są jedną z ikon współczesnego horroru, niełatwo je odnaleźć w polskiej literaturze popularnej. Po dłuższych poszukiwaniach przypomina mi się jedynie Kajtek z „Agenta Dołu” Marcina Wolskiego, pewnych cech likantropii można również doszukać się w postaci Ksina z cyklu Lewadowskiego. I tyle. Dopiero dwa lata temu Magda Parus dwiema książkami z serii „Wilcze dziedzictwo”, czyli „Cieniem przeszłości” oraz „Przeznaczoną”, przynajmniej częściowa zdołała wypełnić tę lukę.
Fabuła obu powieści koncentruje się wokół losów młodego wilkołaka Colina, który, nie do końca świadomie, wpada w poważne tarapaty. Odwiedziny u dawno niewidzianego rodzeństwa przeistaczają się w poważną aferę, której stawką jest przyszłość wszystkich wilkołaków.
Po książki Parus warto sięgnąć z jednego powodu – ciekawie i wszechstronnie opisują społeczeństwo wilkołaków. Zmiennokształtni żyją wśród nas, część mieszka w odizolowanych osadach, inne w wielkich miastach. Starają się nie rzucać w oczy, a w razie niebezpieczeństwa wykrycia – do akcji przystępuje Straż. Złożona ze specjalnie wyszkolonych wilkołaków dyskretnie zaciera ślady ich bytności lub, jeśli zachodzi potrzeba, ucieka się do fizycznej likwidacji zagrożenia. I nie ważne czy chodzi tutaj o wilkołaka czy przypadkowego (ludzkiego) świadka – zachowanie tajemnicy jest priorytetem.
Niezłym pomysłem jest również wprowadzenie podziału na wilkołaki świadome swojej inności i uśpione, które nie zdają sobie sprawy z przemiany. Nadnaturalne możliwości tych ostatnich mogą pozostać ukryte do końca życia lub też niespodziewanie ujawnić się pod wpływem przypadkowego czynnika. Może spodobać się także pomysł z wprowadzeniem Łowców – organizacji zrzeszającej ludzi wierzących w istnienie wilkołaków. W oparciu o zasłyszane plotki czy informacje znalezione w sieci przeczesują oni cały świat w poszukiwaniu „bestii”. Uznają się za obrońców ludzkości, ale często ich pobudki są o wiele mniej szlachetne. Oczywiście podobne elementy, rozwiązania fabularne można znaleźć w książkach Tani Huff czy Patrick Briggs, niemniej trzeba przyznać, że nasza rodzima autorka, jak na debiutantkę, poradziła sobie zupełnie dobrze.
W porównaniu z klasycznym przedstawieniem wilkołaków u Parus zmienia się niewiele. Jej bohaterzy są wrażliwi na srebro, szybko regenerują rany, a pełnia księżyca ułatwia ich przemianę (chociaż część z nich potrafi zmienić postać nawet w dziennym świetle). Kwestia mitów związanych z wilkołakami została zresztą bardzo ciekawie przedstawiona w „Cieniach przeszłości”, gdzie grupka młodzieży stara się na podstawie wiedzy zaczerpniętej z horrorów złapać wilkołaki, nie wiedząc, że w ich najbliższym otoczeniu przebywa jeden z nich. W rezultacie zapoznajemy się z miejscami bardzo zabawną konfrontacją pomiędzy rzeczywistością a światem fikcji.
Na uwagę czytelników zasługuje także kreacja bohaterów. Widać, że autorka przyłożyła się do pracy i kreśli tutaj kilka interesujących osobowości. Paradoksalnie chyba najmniej ciekawy jest sam Colin, którego postępowanie, mocno nieprzemyślane, wręcz dziecinne, wywołuje u czytelnika irytację. Dużo lepiej prezentuje się postać jednego z łowców – Antoine’a. Parus udało się wiarygodnie ukazać u niego wewnętrzną walkę pomiędzy obowiązkiem a uczuciem, którym darzy wychowana przez siebie dziewczynę-wilkołaka. I wszystko byłoby dobrze, gdyby autorka umiała ciekawie przedstawić swoje pomysły.
Niestety, czy to ze względu na debiutancką tremę, czy może po prostu styl autorki, obie powieści cierpią z powodu słowotoku. Denerwującą manierą jest wielokrotnie powtarzająca się scena, kiedy Colin roztrząsa, często mało istotny, problem, a zajmuje mu to średnio dwie, trzy strony. Z podobnym zabiegiem mamy do czynienia w nie raz zdarzającej się sytuacji, kiedy następuje jakaś wzmianka na temat jednego z aspektów bycia wilkołakiem, a autorka rozpisuje się nad tą kwestia w formie nudnego wykładu. Gdyby chociaż ten zabieg był sporadyczny…
Fabuła książki pozostawia wiele do życzenia. Pierwsza część „Wilczego dziedzictwa” to na dobrą sprawę wprowadzenie do świata wilkołaków, druga – poza kilkoma elementami – nie wnosi nic nowego. Akcja w obu powieściach rozwija się bardzo powoli, a czytelnik, szczególnie w „Przeznaczonej”, odnosi wrażenie, że główny bohater drepcze przez całą książkę w miejscu.
Razi często powtarzające się słówko „suczka” w stosunku do samic-wilkołaków, wywołuje mieszane uczucia opis fizycznego pociągu do wilczycy – może jestem purystą, ale seks międzygatunkowy jest dla mnie do zaakceptowania tylko w wykonaniu Kevina Smitha.
Pomimo wymienionych wad, książki Magdy Parus są godne polecenia. Bądź co bądź, to pierwsze powieści w Polsce w całości poświęcone wilkołakom. Warto więc po nie sięgnąć, chociażby w celu porównania z dziełami zachodnich autorów. Należy też dodać, że akcja trzeciej odsłony cyklu ma się rozgrywać w Polsce – czyżby wilkołaki żyły wśród nas?


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2009-05-28 23:05:27
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"


 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Fragmenty

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS