NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Clarke, Susanna - "Piranesi"

Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

Ukazały się

Jefremow, Iwan - "Mgławica Andromedy" / "Serce Węża"


 Jefremow, Iwan - "Godzina Byka"

 Kulikow, Roman - "Sztych"

 Fitas, Bartłomiej - "Umarli nie wracają"

 Lee, Edward - "Bighead"

 Roth, Veronica - "Wybrańcy"

 Lunde, Maja - "Ostatni"

 Cholewa, Michał - "Dzika Karta"

Linki


SFFiH #43 - omówienie numeru

Umarł król, niech żyje król, czyli coś się kończy, coś się zaczyna


43. numer SFFiH kończy pewną epokę w historii czasopisma. Z funkcją redaktora naczelnego pożegnał się ojciec-założyciel Robert J. Szmidt, a jego miejsce zajmie Rafał Dębski. Zmieni się także wydawca – od następnego numeru pieczę nad magazynem przejmie Fabryka Słów. Co to oznacza dla pisma? Na pewno większą stabilność finansową, natomiast kwestią otwartą pozostaje sprawa ewentualnej utraty niezależności. Czy będziemy skazani tylko i wyłącznie na teksty autorów związanych z Fabryką Słów? Czy pismo stanie się jedynie słupem reklamowym? Czas pokaże. Mam nadzieję, że nowy redaktor naczelny będzie stał na straży autonomii pisma.
A jak wygląda literacka zawartość majowego numeru? Na pierwszy ogień idą „Książęta z Wież” Tomasza Bochińskiego, czyli kolejna odsłona przygód barbarzyńcy Valkara. Czyta się dobrze, ale równocześnie opowieść nie wyróżnia się niczym specjalnym pośród wielu innych conanopodobnych historyjek. Owszem, mamy pewne novum w postaci narracji prowadzonej przez trzy osoby, ale nie wpływa to w zasadniczy sposób na odbiór tekstu.
Podobnie rzecz się ma z „Płomieniem feniksa” Joanny Kozioł – historia barbarzyńcy Kła to kalka przygód howardowskiego bohatera. Czyta się szybko, ale zapomina natychmiast po zakończeniu lektury.
Dużo ciekawiej wypada natomiast „Skazka” Jewgienija T. Olejniczaka. Opowiadanie, osadzone w czasach Wielkiej Smuty, to zręcznie poprowadzona historia astrologa Hugo von Paulusena, który na rozkaz cara ma znaleźć przyczyny pojawienia się w Moskwie fantastycznych stworzeń. Muszę się przyznać, że bardzo przypadł mi do gustu bajkowy klimat czerpiący pełnymi garściami z folkloru rosyjskiego.
„Tygrys” Michała Galczaka to z kolei odwrócenie sytuacji z recenzowanej przeze mnie niedawno dylogii Marcina Ciszewskiego. Tutaj to niemiecki czołg z okresu II wojny światowej niespodziewanie pojawia się w samym środku współczesnej Warszawy. Pomysł ciekawy, chociaż pozostaje wrażenie, że można było wycisnąć z niego dużo więcej.
Z kolei „Beczka” Mateusza Kaszyńskiego powinna przypaść do gustu miłośnikom filmów z serii „Piła”. Brutalny i mocny tekst dzięki klaustrofobicznej atmosferze, której towarzyszy uczucie ciągłego zagrożenia, pozostaje w pamięci. Na plus zapisałbym także niezłe zakończenie.
Zawodzą natomiast „Ulice Nowej Moskwy” Macieja Musialika. W moim odczuciu zawiniła tutaj zmiana formuły. Dotychczas kolejne historie o tropicielu Watsonie były pisane w formie miniaturek, tym razem mamy do czynienia z dłuższym tekstem. Niestety po raz kolejny lepsze okazało się wrogiem dobrego. Fabuła wydaje się zbyt rozwleczona i tekst traci na atrakcyjności. I nie podnosi jej wprowadzenie do akcji postaci Rajmunda Szendlera czy Poirota.
Na uwagę zasługuje za to „Kozioł ofiarny” Łukasza Śmigla – przewrotne spojrzenie na zagadnienie eutanazji rozgrywające się w społeczeństwie, gdzie skończenie 70. roku życia jest równoznaczne z mordem jubilata.
Marek Żelkowski „Lotem na biegun południowy” po raz kolejny udowadnia, że ma ciekawe pomysły i nienaganny warsztat. Niestety sama fabuła opowiadania jest mocno przewidywalna i przypomina dziesiątki podobnych utworów. Duża szkoda, bo wymyślony przez autora świat pełen przypominających wizje Juliusza Verne’a wynalazków, posiada spory potencjał.
Dział publicystyki zawiera tym razem dwa teksty. Żelkowski i Żwikiewicz rozprawiają o „A jeśli nasz świat jest rajem? Ostatnie rozmowy z Philipem K. Dickiem”, książce pod redakcją Gwen Klee i Doris Elaine Sauter. Chociaż sama dyskusja nie porywa, to dla odmiany warto zapoznać się z miniaturką inspirowaną recenzowaną pozycją. Tymczasem Kres po wycieczkach około-politycznych i -światopoglądowych wraca do tematyki stricte literackiej i tłumaczy, dlaczego trudniej jest napisać opowiadanie od powieści. Być może jego rady trafią na podatny grunt, jednak osobiście chyba wolę, gdy autor „Księgi Całości” wciela się w komentatora naszej rzeczywistości…


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2009-05-19 23:32:52
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Pullman, Philip - "Tajemna wspólnota"


 Morgan, Richard - "Trzynastka"

 Butcher, Jim - "Zimne dni"

 antologia - "Cyberpunk Girls"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 antologia - "Wigilijne opowieści"

 Vonnegut, Kurt - "Sinobrody"

 Sanderson, Brandon - "Migawka"

Fragmenty

 Noni, Lynette - "Szept"

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS