|
Patronat

Rothfuss, Patrick - "Strach mędrca", część 1

Shepard, Lucius - "Smok Griaule" (omnibus)
Ukazały się

Edelman, David Louis - "Infoszok"
Jadowska, Aneta - "Złodziej dusz", część 1
Mortka, Marcin - "Ragnarok 1940", tom 1 (wyd. 2)
Grzelak, Agnieszka - "Szkoła LaOry"
Miles, Elizabeth - "Furie"
Ward, Rachel - "Numery. Przyszłość"
Oramus, Dominika - "Imiona Boga. Motywy metafizyczne w fantastyce drugiej połowy XX wieku"
Chandler, Elisabeth - "Pocałunek anioła"
Imprezy
Pyrkon 2012
Od: 2012-03-23
Do: 2012-03-25
Grojkon 2012
Od: 2012-04-27
Do: 2012-04-29
Linki
|
|
Artykuł jest częścią serii Ciszewski, Marcin - "www.1939.com.pl".
Zobacz całą serię
Dylogia Marcina Ciszewskiego („www.1939.com.pl”, „www.1944.waw.pl”) opowiadająca o losach doborowego batalionu NATO przeniesionego w czasy II wojny światowej idealnie wpisuje się w coraz modniejszy u nas subgatunek historii alternatywnej. Oczywiście sam pomysł nie jest nowy – wystarczy wspomnieć powstały jeszcze w latach 70. japoński film „W pułapce czasu” czy nieco późniejszy „Jeszcze raz Pearl Harbour”. Pomijając ten fakt – czytanie o polskich sukcesach w trakcie „kampanii wrześniowej” ma w sobie coś magicznego.
Nie da się bowiem ukryć, że opis zbrojnych zmagań stanowi główną zaletą obu książek. Dynamiczne, świetnie zobrazowane, umiejętnie oddają różnice pomiędzy współczesną armią a wojskiem z okresu II wojny światowej. Autor bardzo się przy tym stara, aby czytelnik nie poczuł znużenia i zamieszcza w książkach różne konfiguracje starć: powietrzne pojedynki śmigłowców z Messerschmittami, pancerny pojedynek „Twardy” vs „Tygrys”. Jeśli dodamy do tego użycie w celach dywersyjnych doborowego plutonu „Grom” to obraz walki staje się pełny.
Warto przy tym zauważyć, że Ciszewski nie przeszarżował i nie czyni swoich bohaterów niezwyciężonymi. Zapomnijmy zatem o defiladzie zwycięstwa w Berlinie czy spektakularnej porażce Blitzkriegu. Nie bez powodu już starożytni mówili „nec Hercules contra plures” . Ostatecznie nawet najnowocześniejszy sprzęt nie jest w stanie sprostać liczebnej przewadze gorzej uzbrojonego przeciwnika. Dlatego w decydujących o sukcesie lub klęsce momentach języczkiem u wagi są zwykli ludzie, a nie wytwory techniki.
Szkoda tylko, że w trakcie czytania obu książek można odnieść wrażenie, że autorowi zabrakło ochoty do dopracowania końcówki. O ile początkowo Ciszewski skrupulatnie opisywał każdą potyczkę, to kiedy bohaterzy znaleźli się w krytycznej sytuacji, dwukrotnie potrafił za pomocą 5-6 zdań, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, rozbić całe natarcie nieprzyjaciela.
Sporą zaletą powieści są bohaterzy. Może mało zindywidualizowani i opisani grubą kreską, ale ich męstwo połączone z iście ułańską fantazją robi dobre wrażenie. Sama fabuła, chociaż mało odkrywcza, również powinna przypaść czytelnikom do gustu. Niszczenie setek niemieckich czołgów czy skuteczne powstrzymywanie nalotów Luftwaffe ma swój czar i pozwala przymknąć oko na niedoróbki. Należy przy tym zaznaczyć, że fabularnie dużo ciekawsze jest „www.1944.waw.pl”. A to za sprawą bardziej złożonej intrygi, kilku zaskakujących zwrotów akcji i – przede wszystkim – emocji jej towarzyszących. Pamiętając tragiczny bilans powstania warszawskiego, trudno nie trzymać kciuków za ludzi, którzy mogliby odmienić losy tego narodowego zrywu.
Problem Ciszewskiego, historyka z wykształcenia, polega na tym, że dużo lepiej radzi sobie na polach bitewnych niż z zagadnieniami podróży w czasie. Nie chodzi mi tutaj o słynny „paradoks dziadka” – po prostu autorowi zabrakło konsekwencji. Pytanie, dlaczego zdecydowano się wysłać w przeszłość tak mało osób, pozostaje zawieszone w próżni. Jeśli można cofnąć w czasie batalion żołnierzy, to czemu nie pułk? A może zamiast kilku śmigłowców, jeden myśliwiec F-16 z bombą nuklearną na pokładzie? Bardzo brakuje też jakichś choćby szczątkowych przemyśleń na temat zmian na osi czasu. Tylko jedna, literalnie jedna osoba zastanawia się nad konsekwencjami mieszania w historii. Reszta a priori przyjmuje, że ich udział w walce jest czymś normalnym.
Zastanawia także bierna postawa części bohaterów, którzy zamiast wspomóc aliantów swoją wiedzą i doświadczeniem, na pięć lat zaszywają się w Stanach Zjednoczonych. Czyżby autor nie wierzył w potęgę informacji? Dziwi to tym bardziej, że Ciszewski na przykładzie okupacji ziem polskich pokazuje, jak wielką rolę odegrali tam goście z przyszłości oraz ich wiedza o przyszłych wydarzeniach. Jeśli zatem powiódł się eksperyment w skali mikro, to co stało na przeszkodzie, by zastosować go w skali makro? Autora należy z kolei pochwalić za samą wizję powojennej Polski – logiczną i zgodną z ówczesnymi realiami politycznymi.
Dylogia Marcina Ciszewskiego to swego rodzaju kontynuatorka sienkiewiczowskiej literatury „ku pokrzepieniu serc”. Może i sensu w tym za dużo nie ma, ale opisy klęski Niemców pod Mokrą czy zwycięskiego powstania warszawskiego działają na wyobraźnię i wywołują uczucie satysfakcji, może nawet dumy. I tylko szkoda, że mamy jedynie do czynienia z historią alternatywną.
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz

Dodano: 2009-05-15 19:09:40
Ł - 22:35 15-05-2009
Sienkiewicz pisał ku pokrzepieniu bo cienko było z swojskim państwem. Ciekawe z czym teraz jest cienko że powstają takie pokrzepiacze.
Mnie się tam spodobał jeden komentarzy z pardonu (http://www.pardon.pl/artykul/7928#) że aż zacytuje: "Proponuję jeszcze coś o żołnierzach GROM-u wspierających ogniem automatycznym szwoleżerów gwardii pod Somosierrą, lub wojów Mieszka I pod Cedynią. Jak szaleć to szaleć."
Mały_czołg - 23:26 16-05-2009
| Tigana napisał: |
Warto przy tym zauważyć, że Ciszewski nie przeszarżował i nie czyni swoich bohaterów niezwyciężonymi. |
A nawet wręcz przeciwnie: http://www.fahrenheit.net.pl/forum/viewtopic.php?p=206577&highlight=#206577
Książka chyba faktycznie jest napisana pod tezę, bez zawracania sobie głowy jakąś w miarę wiarygodną ekstrapolacją. Lalkarz w tym Bunraku nie tylko pracuje z odsłoniętą twarzą, ale ma również na sobie pomarańczowy strój z LEDami, mrugającymi do widza jak światła pozycyjne na Jumbo Jecie podchodzącym do lądowania.
| Tigana napisał: |
| Autor bardzo się przy tym stara, aby czytelnik nie poczuł znużenia i zamieszcza w książkach różne konfiguracje starć: powietrzne pojedynki śmigłowców z Messerschmittami (...) |
Naprawdę było coś takiego? Musiałem przekartkować. Bo ogólnie takie spotkanie w typowej sytuacji smutno by się skończyło dla Mi-24.
Tigana - 18:24 21-05-2009
| Mały_czołg napisał: |
| Naprawdę było coś takiego? Musiałem przekartkować. Bo ogólnie takie spotkanie w typowej sytuacji smutno by się skończyło dla Mi-24. |
Niekoniecznie - wystarczyło strzelać spoza zasięgu wroga rakietami samonaprowadzającymi.
Mały_czołg - 12:25 22-05-2009
| Tigana napisał: |
| Niekoniecznie - wystarczyło strzelać spoza zasięgu wroga rakietami samonaprowadzającymi. |
Najpierw fajnie byłoby tego wroga zauważyć (może i ten Mi-24 miał na pokładzie obserwatora z lornetką), a potem mieć nadzieję, że silnik tłokowy samolotu, nurkującego do ataku, będzie dawał wystarczający ślad termiczny, żeby głowica rakiety go złapała. Jakoś w odniesieniu do słabych silników wczesnych Me-109 mam bardzo poważne wątpliwości.
To w sumie niewielki grzeszek, ale jak spojrzeć szerzej to cała ta książka się z takich składa. Niesmak. Gdybyż to jeszcze napisał młody, debiutujący autor polskiej fantastyki, a nie facet podpisywany jako historyk, do tego jakoby interesujący się bronią.
Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz
|
|
|
Konkurs
Transmigracyjny konkurs
Artykuły

Literackie zgadywanki 02/2012
Sobotnie czytanie. Na litość boską, czy syn też musi pisać?!
Nowa Fantastyka 1/2012 - omówienie numeru
SFFiH #75 - omówienie numeru
Na co czekać w 2012?
Recenzje

Card, Orson Scott - "Statki Ziemi"
Miéville, China - "Kraken"
McDermott, J.M. - "Dzieci demonów"
Canavan, Trudi - "Szepty Dzieci Mgły i inne opowiadania"
Mull, Brandon - "Baśniobór. Gwiazda Wieczorna wschodzi"
Sapkowski, Andrzej - "Wiedźmin" (audiobook)
Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"
Bochiński, Tomasz - "Pufcio"
Fragmenty
Magary, Drew - "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich"
Livingston, Lesley - "Mroczne światło"
Ewing, Lynne - "Ofiara. Zagubiona"
Hulick, Douglas - "Honor złodzieja"
Wegner, Robert M. - "Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza" #2
Edelman, David Louis - "Infoszok"
Mortka, Marcin - "Miasteczko Nonstead"
Butcher, Jim - "Pełnia księżyca"
|