NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści" (oprawa twarda)

Ukazały się

McDonald, Ian - "Luna: Wschód"


 Gwynne, John - "Gniew"

 Stephenson, Neal - "Śnieżyca"

 Domagalski, Dariusz - "Więzy krwi"

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety" (miękka)

 Piekara, Jacek - "Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety" (twarda)

 Lem, Stanisław - "Wysoki Zamek"

 Carter, Rachel E. - "Ostatnia walka"

Linki

antologia - "Kroki w nieznane 2008"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: antologia - "Kroki w nieznane"
Data wydania: Luty 2009
Wydanie: I
Redaktor: Mirosław Obarski
ISBN: 978-83-89951-98-4
Oprawa: twarda
Format: 130 x 200 mm
Liczba stron: 592
Cena: 49,99 zł



antologia - "Kroki w nieznane 2008"

Kroki w lepiej znane


Czwarty tom reaktywowanej serii antologii „Kroki w nieznane” choć tytularnie jest z 2008 roku, ukazał się na początku 2009. Być może to opóźnienie wynikało ze zmiany redaktora zbioru; po trzech edycjach Konrada Walewskiego zastąpił Mirosław Obarski. Zmiana personalna pociągnęła za sobą również zauważalną woltę w doborze utworów, jakie trafiły do książki. Walewski gustował w utworach z pogranicza fantastyki, Obarski jest w znacznie większej mierze tradycjonalistą. Po „Krokach w nieznane 2008” nie należy się więc spodziewać tekstów nowatorskich. To oczywiście może się podobać lub nie; na przykład Paweł Matuszek1) uczynił z tego faktu główny zarzut. Czy to jednak faktycznie wada? Zależy to przede wszystkim indywidualnych preferencji. Wielbiciele bardziej klasycznej fantastyki (a w szczególności science fiction) zapewne chętniej sięgną po wybór Obarskiego niż Walewskiego.
W antologii znalazły się nie tylko teksty z ostatnich lat i w zasadzie nic w tym złego, niemniej jednak w wyborze wolałbym znaleźć utwory nowsze niż na przykład „Kobieta po przejściach” Bretnora z lat pięćdziesiątych. Również teksty Egana i Willis liczą już sobie ponad dziesięć lat, a i utwór Bułyczowa nie jest pierwszej młodości. Ma to znaczenie szczególnie przy opowiadaniach, które choć pisane z myślą o przyszłości, dzieją się w czasach współczesnych dzisiejszemu czytelnikowi.

Przeważająca większość tekstów w antologii można zaliczyć do szeroko pojętej fantastyki naukowej. Wizje autorów są różne. Wolfe i Reynolds romansują ze space operą, każdy na swój sposób. Van Pelt i Willis tworzą wariacje postapokaliptyczne (choć w przypadku tekstu Willis zagłada spotkała tylko psy). Dosyć interesującą wizję (korporacyjnych?) wojen przyszłości zawarł w swym utworze Tony Ballantyne. Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak opowiadanie nieznanego Teda Kosmatki. „Śmiercionauci”, tekst pesymistyczny, gęsty od ponurego nastroju, jest z pewnością ozdobą zbioru. Również Egan w charakterystycznej dla siebie opowieści sprawia korzystne wrażenie, choć tematyka wyższej matematyki jest mi całkowicie obca.
Antologia prezentuje dosyć równy poziom. Nie chciałbym określić go mianem średniego, bo może to powodować lekko pejoratywne skojarzenia, ale faktycznie w zbiorze nie ma ani tekstów wybitnych, ani wyjątkowo słabych. Naturalnie jest kilka, na które warto zwrócić uwagę – choćby Kosmatki, Wolfe’a, Ballantyne’a czy Van Pelta. Jednakże pojawiają się również opowiadania, które nie robią korzystnego wrażenia i czytelnik przechodzi obok nich obojętny. Najbardziej zaskoczył mnie Baxter, który jedynie opowiada na nowo „Ostatni brzeg”, miejscami pozostając zgodnym nawet co do szczegółów. Jednocześnie warto dodać, że Baxterowi nie udało się oddać emocji towarzyszących czytelnikowi w czasie lektury powieści Shute’a. Niepasujący do zbioru, a także dosyć przeciętny jest „Złotousty diabeł” Bułyczowa. Zresztą odniosłem wrażenie, że im bardziej tekst odbiega od twardej SF, tym jest słabszy (na przykład humoreska Bretnora czy opowiadanie Creaseya). Zupełnie jakby redaktor nie czuł konwencji fantasy. Z drugiej strony może to mój osobisty odbiór, wynik powolnego dryfowania gustów coraz dalej od fantasy? Jedynym wyjątkiem od przytoczonej wcześniej zasady jest tekst Abrahama – poprawny, zabawny i sprawnie napisany. Nie zaliczyłbym go do czołowej piątki antologii, ale do lepszej połowy na pewno.
Pozostałe teksty w zbiorze są moim zdaniem pod różnymi względami ułomne, czegoś im zabrakło, by uznać je za bardzo dobre. Rosenkrantz, Lovegrove i MacLeod albo nie wykorzystują do końca pomysłu, albo też bazują na temacie już do cna w fantastyce wyeksploatowanym. Gilman i Gregory stawiają na relacje i przeżycia wewnętrzne bohaterów, zaniedbując początkowy pomysł fabularny.

Po lekturze „Kroków w nieznane 2008” mam nieco ambiwalentne odczucia. Z jednej strony przynajmniej na krótki czas zaspokoiłem głód science fiction napisanej na przyzwoitym poziomie. Z drugiej strony, nawet trzymając się tej konwencji, bez wycieczek na rubieże fantastyki, myślę, że można było się pokusić o wyszukanie świeższych, bardziej frapujących tekstów. „Śmiercionauci” czy w pewnym stopniu „Memorare” to trochę dla mnie za mało. Większość prezentowanych autorów, jak Egan czy Reynolds, nie wykroczyło poza swoją zwyczajową twórczość. Jednakże, gdyby wszystkie opowiadania prezentowały zbliżony do nich poziom, byłbym w pełni usatysfakcjonowany. A tak, choć obyło się bez wpadek, jakie zdarzały się Walewskiemu, to jednak pozostał we mnie mały niedosyt.



1) Recenzja w Nowej Fantastyce 04(319)/2009



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2009-05-14 22:24:04
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

toudi 21 - 10:08 16-05-2009
Przeczytałem na razie kilka opowiadań . Widzę, że te najlepsze jeszcze przede mną i to dobrze bo na razie uczucia miałem mieszane. Co do Kosmatki to czytałem i rzeczywiście dobre opowiadanie - tutaj się zgadzamy. Abraham lekko mnie zaskoczył. I to zaskoczył pozytywnie

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Atwood, Margaret - "Testamenty"


 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Fragmenty

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS