NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia" (Wehikuł czasu)

Crouch, Blake - "Rekursja"

Ukazały się

Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)


 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

Linki

Pilipiuk, Andrzej - "Pan Wilków"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Oko Jelenia
Data wydania: Luty 2009
ISBN: 978-83-7574-069-1
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 400
Cena: 29,99
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Tom cyklu: 4



Pilipiuk, Andrzej - "Pan Wilków"

„Pan Wilków” to już czwarta część powieściowego cyklu Andrzeja Pilipiuka. Co ciekawe, na kolejną odsłonę „Oka Jelenia” przyszło nam czekać prawie pół roku, biorąc pod uwagę tempo wydawania poprzednich tomów (trzy książki w ciągu sześciu miesięcy), mnóstwo czasu. Nie wpłynęło to jednak zasadniczo na samą jakość powieści, która na tle całego cyklu niczym specjalnym się nie wyróżnia.
Oś fabularną książki tworzą dwa główne wątki. Staszek i Hela po cudownym ocaleniu z pokładu tonącej „Srebrnej Łani” wyruszają do Gdańska. W tym samym czasie kozak Maksym podąża do Szwecji, by samotnie stawić czoła tytułowemu Panu Wilków. Oba wątki prowadzone są równolegle, co mocno uwypukla istniejące między nimi różnice.
Z jednej strony – powtórką z rozrywki: urządzanie przez Staszka i Helę nowego domu, opis XVI-wiecznego Gdańska i obyczajów (tym razem świątecznych) jego ówczesnych mieszkańców. Wątek nużący, a jedyną atrakcją jest nieoczekiwane "ojcostwo" jednego z podróżników w czasie. Kiedy z kolei fabuła przenosi się na terytorium Szwecji, otrzymujemy wciągającą powieść akcji, gdzie trup ściele się gęsto, a czytelnik nie nadąża z przewracaniem kartek. Szkoda tylko, ze kulminacyjny moment opowiadanej historii, rozprawa z Panem Wilków, wypada mniej więcej w dwóch trzecich powieści, potem na dobrą sprawę aż do końca nie dzieje się nic ciekawego. Owszem, zakończenie jest dość zaskakujące, ale należy je traktować przede wszystko jako zachętę do zakupu kolejnego tomu.
Narzekając na nierówne tempo fabuły nie sposób nie pochwalić autora za samą konstrukcje cyklu. Na tle innych pisarzy piszących powieściowe cykle Pilipiuk wyróżnia się in plus. Przede wszystkim stara się nie mnożyć na siłę kolejnych wątków, a wręcz przeciwnie – domyka całe historie, i dopiero wtedy zastępuje je kolejnymi. Podobnie ma się rzecz z bohaterami – na kartach cyklu przewija się ich stosunkowo mało, a autor koncentruje się wyłącznie na tych, którzy są niezbędni dla ciągłości fabularnej. Warto także zwrócić uwagę na pojawiającą się po raz kolejny sugestię, że będziemy mieli do czynienia z historią alternatywną. Czyżby więc pod pozorem poszukiwań kosmicznego artefaktu pisarz szykował nam wizje Rzeczypospolitej od morza do morza? Czas pokaże.
Można natomiast zarzucić Pilipiukowi brak większych umiejętności prowadzenia postaci. Chociaż mamy do czynienia już z czwartym tomem, zachowanie poszczególnych bohaterów nie ulega zmianom. Co prawda przestają snuć sny o imperium mydlarskim czy aptekarskim, ale ich zdolności adaptacyjne do skrajnie różnych warunków nadal są niebywałe. Zresztą pod tym względem niewiele gorzej wychodzą przedstawiciele Hanzy czy kozak Maksym, którzy w epoce, gdzie wynalazki i odkrycia naukowe były często traktowane na równi z czarami, bez mrugnięcia oka akceptują podróże w czasie czy współczesne nam zdobycze techniki, jak noktowizory czy kałasznikowy. Wyjątkowo światli ludzie.
Chyba nie ma sensu zachęcać lub zniechęcać do przeczytania „Pana Wilków”. Wysokie miejsce w rankingu najlepiej sprzedających się książek salonów EMPIK świadczy o sporym gronie wielbicieli „Oka Jelenia”. Z kolei osoby, które zraziły się do poprzednich odsłon cyklu lub są zaciekłymi wrogami wszystkiego, co napisał Wielki Grafoman, mają również już od dawna wyrobioną opinię. Recenzowana książka nie sprawi, że jedni lub drudzy zmienią zdanie. Ze swojej strony mogą więc tylko dodać: ciąg dalszy nastąpi.


Ocena: 6/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2009-03-24 21:34:31
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Wygraj "Mutanta"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"


 Baxter, Stephen - "Ultima"

 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS