NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Nowak, Jakub - "Amnezjak"

Mitchell, David - "Slade House"

Ukazały się

Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"


 Larson, B.V. - "Bunt"

 Lem, Stanisław - "Fiasko"

 Lem, Stanisław - "Szpital Przemienienia"

 Hobb, Robin - "Skrytobójca Błazna"

 Gaiman, Neil - "Koralina"

 Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

 Kozak, Magdalena - "Młody"

Linki


Czas Fantastyki 1/2009 - omówienie numeru

Nowy rok - nowy numer - nowy cykl omówień

„Czas Fantastyki”, czyli „kwartalnik dla zaawansowanych” pod redakcją Macieja Parowskiego, wkroczył już w A.D. 2009, wzbogacając zarazem grono omawianych na łamach Katedry magazynów fantastycznych.
„Osiemnastka” wita nas interesującym wyobrażeniem współczesnej Meduzy, spozierającym z okładkowych ram. Nie dajmy się jednak zatrzymać i zajrzyjmy do środka, bo warto. Szczególnie interesujące szkice przygotowali Konrad T. Lewandowski, Anna Ptaszyńska i Lech Jęczmyk, ale porcja zjadliwej publicystyki nie zamyka się na tych kilku nazwiskach. Trzymający poziom komiks, sympatyczny wywiad i stały leksykon dopełniają miary zadowolenia. Wiele jest też tekstów polemicznych, choć niektórym dyskusjom (niestety) towarzyszy wyraźny brak wyczucia właściwego tonu.

Rachunek naukowego sumienia w afrykańskich klimatach

Prezentowane czytelnikom szkice mają wiele wspólnego z nauką i gdy Tadeusz Olszański poddaje analizie rozmaite wizje alternatywnych losów Europy, przedstawione w książce „Stulecie chaosu…”1) Witolda Orłowskiego, KTL rozprawia się z postawą badaczy, zrzędzi na czym naukowy świat stoi i nie szczędzi cierpkich słów akademickim dinozaurom – nie tylko z racji misji, ale i własnych doświadczeń, nad którymi roni łzy goryczy.
Olszański wykazuje błędy i elementy budzące zastrzeżenia w metodologii Orłowskiego, co jednak nie przeszkadza mu polecać omawianej książki, jako barwnej opowieści. Zastanawia się też nad kluczem konstruowania prawdopodobnych, wewnętrznie spójnych historii „światów równoległych”, z zadania wywiązując się co najmniej dobrze.
Natomiast tekst Lewandowskiego, to przede wszystkim świetnie napisany, porywający zarzut pod adresem całej nauki, stawiającej na niesprawdzalne teorie (pokroju teorii strun). Niczym Alexander Hartdegen2) autor zdaje się nawoływać, by porzucić identyczne meloniki i zacząć myśleć po swojemu.
Z kolei Tomasz Łupina demaskuje zło i wcielenia Księcia Ciemności, (o którym opowiada także Krzysztof Głuch w swej nieco zbyt chaotycznej recenzji „Historii pana B.” Barkera) w szeregu dzieł wielkiej literatury. Choć nie znam argumentów stron i przebiegu polemiki, której owocem ma być wspomniany szkic, autorowi nie można odmówić dużej wnikliwości i publicystycznej odwagi; bo temat nie tylko trudny, ale i kontrowersyjny.
Rodzynkiem działu jest część pierwsza obszernej pracy Anny Ptaszyńskiej, która przenosząc czytelników w świat fantasy Czarnego Lądu temperuje zapalczywe nastroje współautorów numeru. Autorka z powodzeniem wykazuje, że afrykańska fantastyka istnieje i ma się dobrze, będąc czymś wyraźnie różnym od typowych dzieł z tego gatunku. Czuć w niej Afrykę począwszy od fabuły i postępowania bohaterów, na niezwykłym instrumentarium i sztafażu kończąc.

Dwupak: zgrabny wywiad i naganna proza

Tym razem gościem łamów CzF została Maja Lidia Kossakowska. Klasyczne pytania o życie i twórczość wypadłyby znacznie gorzej, gdyby nie zgrabne odpowiedzi pisarki, nierzadko budzące skojarzenia z krótkimi tekstami literackimi, a nie prostymi odpowiedziami na zadane pytania. Na naganę zasługuje jednak dział prozy. Nie, nie ze względu na poziom opublikowanego tekstu („Czerń” Kossakowskiej). Mam na myśli politykę, która dopuszcza publikację niemalże fragmentów fragmentu; bo jak nazwać fragment opowiadania składającego się na zbiorek tekstów?3) Wiadomo – pieniądze i reklama, ale miejscem dla fragmentów powinna być sieć, nie cenne strony magazynów.

Polemiki w oparach absurdu

Wiele felietonów, o czym uczciwie uprzedza nas wstępniak, to teksty polemiczne – raz bardziej, raz mniej merytoryczne, lecz w większości interesujące. Jerzy Szeja, odnosząc się krytycznie do słów Filipa Haki z wcześniejszego numeru, broni honoru gier fabularnych i choć część jego zarzutów przypomina argumentum ad personam, nie można odmówić mu racji, gdy sprzeciwia się spłycaniu wszelkich przejawów RPG. Cóż jednak z tego, gdy Haka w pozornie oderwanym od tematu haśle efektownie gra oponentowi na nosie.
Elżbieta Żukowska sprawnie prowadzi rozważania na temat bohatera współczesności, do których asumpt dał jej „Mroczny rycerz” Christophera Nolana, a Lech Jęczmyk pisząc o twórczości Marka Oramusa, do czego inspirację stanowił zapewne jego „Kankan na wulkanie”, wskazuje na pewne tytuły i spekuluje o istnieniu ważnego, niezauważonego nurtu współczesnej literatury polskiej, w którym przeszłość wypada na nas jak trup z szafy. Myśl warta zastanowienia.
W dziale znajdziecie jeszcze: rozważania Dukaja orbitujące wokół najnowszej powieści Neala Stephensona („Anathem”), niezbyt „czystą” recenzję antologii „Nowe idzie” oraz teksty na temat książek Meyer, Gibsona i Twardocha.

Nudna przystawka

Chyba jako zapychacz miejsca traktowany jest dział poświęcony SF na świecie. Brak pomysłu na jego prowadzenie przejawia się w czystej faktografii opublikowanych tekstów. Nudny artykuł o czeskich naśladowcach Howarda i Verne’a czy opis kolejnego rosyjskiego magazynu („Miru Fantastiki”) to niemalże cała jego treść. Sytuację ratuje jedynie Arkadiusz Grzegorzak, lecz nie z racji wykonania, a ze względu na temat – pisze o ciekawym zjawisku webseriali, podrzucając garść przydatnych linków.

Zadowalająca całość

Podsumowując, pierwsze w nowym roku wydanie CzF, to pokaźna porcja publicystyki stojącej na co najmniej zadowalającym poziomie. Kilka tekstów zasługuje wręcz na brawa. Na przyjemności płynącej z lektury i ogólnej ocenie nie zaważyły nieliczne nieudane teksty. Wszystko będzie w porządku dopóty, dopóki będą to wypadki przy pracy. A ponieważ nic nie wskazuje na to, by dział prozy mógł stać się jeszcze bardziej fragmentaryczny – jestem dobrej myśli!

Zobacz też:



1) „Stulecie chaosu. Alternatywne dzieje XX wieku”, Wydawnictwo Naukowe i Literackie OPEN, Warszawa 2006.

2) Bohater filmu „Wehikuł czasu” na podstawie powieści Herberta Wellsa z 1895 r.

3) Opowiadanie „Czerń” ma wejść w skład książki „Upiór południa” Kossakowskiej.



Autor: Krzysztof Kozłowski


Dodano: 2009-02-10 16:46:39
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Maeg - 17:37 10-02-2009
Poza pierwszymi akapitami tekstu Anny Ptaszyńskiej reszta to też niestety suche, krótkie zarysowanie fabuły. Oczywiście, trzeba uwzględnić fakt, że a) jest to fragment pracy magisterskiej b) autorka nie miała szansy przeredagować tego tekstu, a szkoda. Kossakowską sobie odpuściłem a wobec pojawienia się fragmentu opowiadania mam takie same odczucia co ty LT.

Dukaj w swoim stylu ale ciekawie napisał o Anathem, Parowski napisał naprawdę dobry felieton czytało się, że aż miło. Mam za sobą tylko 4 opowiadania z Nowe Idzie, a książki Zbierzchowskiego nie czytałem więc ciężko mi się odnieść do argumentacji. Tekst KLT o Twardochu wydaje się być typowym wytworem KLT. Teraz zabieram się za resztę szkiców, więc pewnie uzupełnię jeszcze swoją wypowiedź.

Ah ciężko mi tylko przejść obojętnie wobec tekstu o Meyer, widać o każdej pozycji da się napisać kilka pozytywów. ;) Ale Michałowska chyba dopięła swego i może uda mi się "Intruza" wypożyczyć (bo kupować mi szkoda) i skonfrontować jej opinie z rzeczywistością.

Lord Turkey - 18:06 10-02-2009
Kolejne części pracy Ptaszyńskiej będą pojawiać się sukcesywnie w kolejnych numerach. Dlatego proste zarysowanie fabuły nie jest dla mnie minusem, bo po pierwsze spodziewam się dalszego ciągu w postaci analizy (a ponieważ jest to fragment pracy magisterskiej, liczę na analizę wnikliwą i interesującą), a po drugie: nawet streszczenie tych, przyznasz, nietypowych opowieści dało mi sporo frajdy i pozwoliło "posmakować" czegoś innego. Czyli: zgadzamy się, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa ;)

W tekście Parowskiego przeszkadzały mi sformułowania w stylu "tego bym nie kupił, tego też nie, a tego mi nawet nie proponowali - i dobrze, bo i tak bym nie kupił". Stąd między innymi określenie "niezbyt czysta recenzja" z omówienia ;p

Moja siostra czytała "Intruza" Meyer, zresztą czytała chyba wszystko tej autorki, co ukazało się w Polsce. Wszystko też zachwalała, ale trzeba wziąć poprawkę na płeć i wiek (początek liceum) ;)

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Maddaddam" Atwood


Wygraj "Ukrytego Asa"


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Nagata, Linda - "Ciężkie próby"


 Przybyłek, Marcin - "Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

 Waletow, Jan - "Dzieci martwej ziemi"

 Blatty, William Peter - "Egzorcysta"

 Podlewski, Marcin - "Głębia. Napór"

 Waletow, Jan - "Ziemia niczyja"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

 McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

Fragmenty

 Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

 McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

 Ryman, Geoff - "Tlen"

 Tidhar, Lavie - "Stulecie przemocy"

 Priest, Christopher - "Człowiek z sąsiedztwa"

 Kosik, Rafał - "Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony"

 Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS