NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Wroczek, Szymun - "Piter. Bitwa bliźniaków"

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Komuda, Jacek - "Herezjarcha"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Komuda, Jacek - "Francois Villon"
Data wydania: Listopad 2008
ISBN: 978-83-7574-006-6
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 344
Cena: 29,99
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki



Komuda, Jacek - "Herezjarcha"

Cztery oblicza Villona


Blisko siedem lat temu po raz pierwszy zetknąłem się z twórczością Jacka Komudy. Kontakt był o tyle nietypowy, że wcale nie dotyczył głównego nurtu tematycznego tego pisarza, czyli powieści historycznych osadzonych w realiach Polski Szlacheckiej. W antologii „Robimy rewolucję” natrafiłem na opowiadanie „Tak daleko do nieba”, historię poety-rzezimieszka Franciszka Villona. Tekst ten, choć z perspektywy późniejszych dokonań Komudy wydaje się średni, odcisnął na mnie tak silne piętno, iż na całą późniejszą twórczość tego autora patrzyłem i patrzę właśnie przez pryzmat tekstów o Villonie.
Sarmackie powieści Komudy cieszą się znacznie większym powodzeniem wśród czytelników, ale to właśnie kolejnych tekstów o Villonie wyczekuję z niecierpliwością. I od czasu do czasu je otrzymuję. Pod koniec 2008 roku ukazał się drugi, po „Imieniu bestii”, tom opowiadań z Franciszkiem Villonem w roli głównej. Oprócz tytułowego „Herezjarchy”, który był wcześniej publikowany w pierwszym tomie antologii „A.D. XIII”, Komuda serwuje czytelnikowi trzy nowe utwory. I przynajmniej jeden z nich stoi na wysokim poziomie.

Tym opowiadaniem jest otwierający zbiór „Pan z dębiny”. W charakterystyczny dla tej części twórczości Komudy sposób tekst łączy nadprzyrodzone elementy, zaczerpnięte przynajmniej częściowo z religii, z zagadką detektywistyczną. Na podobnej zasadzie zbudowany jest „Herezjarcha”, który również jest udanym tekstem, choć niestety przy drugim czytaniu już nie tak świeżym – głównie za sprawą znajomości zakończenia. Wracając jednak do „Pana z dębiny”, wszystkie elementy są odpowiednio wyważone, metafizyczna tajemnica trzyma w napięciu do samego końca, a soczysty język nadaje opowieści realnego posmaku.
O wiele słabiej wypada „Danse Macabre”. W tym tekście Komuda oferuje czytelnikowi niemal idealny scenariusz do kolejnej części „Żywych trupów”, tym razem w wersji retro. Wszystkie etapy fabuły są żywcem wyjęte z filmów Romero: bohaterowie są oblężeni przez zombie (w tym przypadku strzygonie), ugryzieni przemieniają się w potwory, bohaterowie powoli giną, jest wyprawa po broń... można by tak jeszcze długo wymieniać znane z filmów elementy. Średnio udany zabieg stanowi również wprowadzenie jako bohaterów polskich szlachciców. Summa summarum, „Danse Macabre” jest najmniej villonowskim opowiadaniem z dotychczas opublikowanych, a przez to, moim zdaniem, również najsłabszym.
Trochę lepiej, choć z dużymi zastrzeżeniami, czytało mi się „Klasztor i morze”. W tym tekście Komuda wraca do nakreślonego wcześniej schematu fabularnego opowiadań o Villonie, lecz tym razem zabrakło... no właśnie, czego? Trochę pomysłu, trochę rozmachu, prawdopodobnie też mocniejszego akcentu na zakończenie („mocniejszego” w znaczeniu: „robiącego wrażenie na czytelniku”, bo fabularnie, owszem, mała, lokalna apokalipsa ma miejsce). W efekcie powstała jedynie poprawna opowiastka, niedorównująca pierwszym dwóm tekstom.

Uśredniając, co w przypadku literatury jest oczywiście bardzo niebezpieczne i mylące, „Herezjarcha” jest jednak zbiorem nieco słabszym od „Imienia bestii”. Jednak nawet mniej udane teksty, dzięki postaci głównego bohatera, zyskują w moich oczach. Z pewnością nie jestem obiektywny, ale choć Villona nie chciałbym spotkać na ulicy, to czytanie o wyczynach tego szelmy daje mi sporo przyjemności. Mam nadzieję, że to nie ostatnia książka o francuskim poecie. Oby tylko Komudzie pomysłów nie zabrakło.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2009-01-28 18:44:21
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS