NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pettersen, Siri - "Zgnilizna"

Butcher, Jim - "Biała noc"

Ukazały się

Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Klary B."


 Golden, Christie - "Star Wars: Mroczny uczeń"

 Bardugo, Leigh - "Szóstka wron"

 Kain, Dawid - "Fobia"

 Collins, Suzanne - "Gregor i kod Pazura"

 Masterton, Graham - "Siostry krwi"

 Mortka, Marcin - "Miecz i kwiaty" (wydanie zbiorcze)

 Riggs, Ransom - "Biblioteka dusz"

Linki

Stross, Charles - "Accelerando"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Accelerando
Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
Data wydania: Styczeń 2009
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-115-7
Oprawa: twarda
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 412
Cena: 35,00 zł
Rok wydania oryginału: 2005
Wydawca oryginału: Ace Books



Stross, Charles - "Accelerando"
nutka Posłuchaj recenzji w formacie mp3

Postludzka ewolucja


„Accelerando” jest drugą po „Ślepowidzeniu” czystogatunkową powieścią, która ukazała się w ramach serii Uczta wyobraźni. Podobnie jak w przypadku powieści Petera Wattsa, czytelnicy otrzymują wielowymiarową hard science fiction, mocno umocowaną w teoriach naukowych.
O Charlesie Strossie w polskim internecie było już głośno od pewnego czasu. Nazwisko brytyjskiego autora pojawiało się tu i tam, a towarzyszyły mu pochlebne opinie dotyczące napisanych przez niego utworów. Jednym z nich było właśnie „Accelerando”, które trafiło do szerszej grupy odbiorców w Polsce dzięki ukazaniu się w internecie na licencji Creative Commons. Niektóre składające się na książkę opowiadania ukazały się również w Wydaniu Specjalnym Fantastyki1), chociaż na ich podstawie ciężko jest zbudować sobie obraz całości dzieła Strossa. Zarówno więc autor, jak i jego powieść, w momencie książkowego debiutu w naszym kraju nie są całkiem enigmatyczni dla rodzimego czytelnika.

„Accelerando” składa się z dziewięciu opowiadań, publikowanych w latach 2001-2004 w Asimov’s SF Magazine. Faktycznie, każdy z utworów składowych można by rozpatrywać jako odrębną całość, choć tak naprawdę tylko kilka pierwszych byłoby zrozumiałych bez znajomości innych tekstów. Im późniejsze opowiadanie, tym silniej powiązane z poprzednimi, nawiązujące, odwołujące się do wcześniej napisanych tekstów. Skłania mnie to do uznania książki Strossa bardziej za powieść niż zbiór opowiadań. Stąd też niezrozumiały wydaje mi się wybór utworów do Wydania Specjalnego Fantastyki.
Mimo wszystko jednak konstrukcja jest słabą stroną książki. Wszystkie opowiadania-rozdziały oparte zostały na podobnym schemacie, i to w pewnym momencie staje się lekko monotonne, gdyż czytelnik w zasadzie z góry wie, w których momentach można się spodziewać momentów kulminacyjnych, punktów zwrotnych.

Treść książki Strossa jest całkowicie podporządkowana wizji autora dotyczącej rozwoju ludzkiej cywilizacji. Na pierwsze miejsce wysuwają się zagadnienia dotyczące technologicznej osobliwości. Tę tematykę poruszał u nas chociażby Dukaj w „Perfekcyjnej niedoskonałości”, lecz Stross poszedł znacznie dalej w kreacji świata przedstawianego. To, co dla Dukaja było jedynie podstawą dla stworzenia zajmującej fabuły, u brytyjskiego autora wysuwa się na pierwszy plan. Stworzył kompleksową, przekrojową wizję rozwoju ludzkiej cywilizacji, obejmującą stosunki społeczne i ekonomiczne, nie szczędził też małych smaczków, ciekawostek i spekulacji. Odnoszę wrażenie, że fabuła ma znaczenie drugorzędne. Stanowi instrument do przedstawienia ogromu pomysłów i idei.
Przyznam szczerze, że wielokrotnie musiałem odkładać książkę i szukać dodatkowych informacji o wymienianych w książce postaciach, teoriach, terminach czy wynalazkach. Co prawda w polskim wydaniu znajdziemy krótkie, pochodzące od tłumacza przypisy, ale jak na moje potrzeby były one niewystarczające. Wprawdzie moim zdaniem znajomość wszystkich używanych przez Strossa terminów nie jest konieczna, by z przyjemnością czytać książkę i podziwiać rozmach wizji, lecz z pewnością zrozumienie tych terminów pozwala jeszcze lepiej pojąć zamysły autora. Bardzo lubię książki stymulujące myślenie, skłaniające do czegoś więcej niż tylko fascynacji fabułą. W tych kategoriach „Accelerando” sprawdza się doskonale, mimo iż jestem prawie pewien, że części poruszanych przez autora tematów nie wyłapałem/nie zrozumiałem w pełni.
Początek książki dotyczy bliskiej przyszłości, w zasadzie będącej na wyciągnięcie ręki (choć tempo zmian i czas ich występowania wydają się jednak zbyt rychłe). Stross doskonale ekstrapoluje współczesne trendy. Powiedziałbym, że jest świetnym obserwatorem. Umiejętnie zidentyfikował niektóre zagrożenia, obecnie już całkiem realne, a w momencie powstawania książki będące dla wielu osób… cóż, fantastyką. Warto zwrócić uwagę, że ekstrapolacja nie jest poprowadzona w nieskończoność. Im więcej czasu upływa w powieści, im zmiany są głębsze, tym większego znaczenia nabierają hipotezy naukowe, a treść jest znacznie bardziej abstrakcyjna i oderwana od znanej nam rzeczywistości. To celny zabieg, gdyż nie można przekładać współczesnych norm do środowiska społecznego i ekonomicznego zupełnie odmiennego od teraźniejszego.

W porównaniu z kompleksowością wizji, kwestie czysto literackie, wypadają w „Accelerando” dosyć blado. Podobnie jak wielu innych pisarzy hard sf, Stross nie należy do wirtuozów pióra, ale i tak radzi sobie z nim całkiem nieźle, nie ma się czego wstydzić. Przypuszczam, że gdyby książka nie była tak silnie podporządkowana ideom, naszpikowana odwołaniami i terminami naukowymi, brytyjski autor miałby znacznie większe pole do popisu i mógł pokazać pełnię swych literackich możliwości. Jednak nawet w takiej formie lektura jest zadowalająca.
Nie bez znaczenia jest również przekład. Miałem do czynienia z fragmentami oryginału i wiem, że przed tłumaczem stało nieliche wyzwanie. Wojciech M. Próchniewicz dokonał kolejnego świetnego przekładu, widać to tym bardziej, jeśli zestawi się tę translację z wcześniej opublikowanymi fragmentami „Accelerando” po polsku.

„Accelerando” jest powieścią dla fanów science fiction, i to przede wszystkim jej twardej, głęboko osadzonej nauce odmiany. Na tle książki Strossa powieści innych znanych w Polsce pisarzy tego nurtu (np. Watts czy Egan) wydają się wręcz luźno flirtować z nauką. Mimo niewątpliwej jakości „Accelerando” obawiam się, iż dla wielu osób może stać się twardym orzechem do zgryzienia. Jednak warto go rozłupać, miąższ jest przedni.



1) W numerze 2(15)/2007 ukazały się trzy opowiadania-rozdziały: „Homary” (w wersji powieściowej pod tytułem „Langusty”), „Zmrok” (w powieści „Zmierzch”) i „Wyborca” (w powieści „Elektor”), czyli odpowiednio część pierwsza, szósta i ósma.





Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2009-01-10 18:15:28
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

MORT - 23:07 10-01-2009
Z przyjemnością przegryzę się przez tę książkę, choć najpierw planuję zakończyć wcześniejsze Uczty. Tak, czy inaczej, życzę wszystkim smacznego. ;)

nosiwoda - 14:16 06-02-2009
I jeszcze linka: polemiczny koment Harkonnena.

AM - 23:23 06-02-2009
nosiwoda pisze:I jeszcze linka: polemiczny koment Harkonnena.


Tak się składa, ze wiem troszkę więcej o możliwościach Maciejki Mazan od Harkonnena, w końcu dla mnie tłumaczyła, więc miałem okazję się przyjrzeć. I... nie radziła sobie nawet z Bakkerem (dobrze sie sprawdza w obyczajówkach i młodzieżówkach). Wystarczy mi też opinia nacza fantastyki, który stwierdził, że nasz przekład jest dużo lepszy :) (do wiedzy Pawła mam przeogromne zaufanie). A przy okazji, czy mi się tylko wydaje, czy opinia, do której linka podałeś, to zapis stanów i odczuć oraz figur stylistycznych, które przypominają raczej sprawozdanie z odprawianego przez irokezów "tańca ducha", niż rzeczową analizę przekładu? Hough![/b]

A argument, ze komuś coś się źle lub dobrze czyta, zupełnie na mnie nie działa, bo to sprawa bardzo indywidualna. Mi na przykład zdecydowanie łatwiej czyta się Przegląd Sportowy od książek Pynchona :) . I o czym ma to świadczyć? Że Przegląd lepszy?

I przepraszam za zgryźliwość. Z żoną się pokłóciłem.

nosiwoda - 09:19 07-02-2009
To najpierw zwentyluj, a potem pisz, zamiast przepraszać za złośliwości.
Opinia to opinia, nespa?

AM - 10:08 07-02-2009
nosiwoda pisze:Opinia to opinia, nespa?


Pewnie, więc ja tylko wyraziłem swoją :wink: .

nosiwoda - 14:20 19-03-2009
No to teraz ja: recenzja.

Żerań - 16:47 19-03-2009
Jaki Echnaton? Nie Eschaton czasem? :twisted:

nosiwoda - 09:24 20-03-2009
..Rwa, taki też bywa wpływ niedawnej lektury "Watchmen" :D Dzięki za wyłapanko, Żerań.

Vanin - 11:01 20-03-2009
Hahahaha :D

Shadowmage - 14:45 20-03-2009
Jak to szło... przyganiał kocioł garnkowi? :D Żerań ma swoje 5 minut :twisted:

MadMill - 17:03 20-03-2009
Aż się łezka w oku kręci. A telenowela trwa i trwa... ;)

ASX76 - 18:32 20-03-2009
nosiwoda pisze:No to teraz ja: recenzja.


Przekonałeś mnie do zakupu. Rachunek wyślę pocztą. :wink:

Lett - 13:59 08-01-2010
Świetna powieść. :)

ASX76 - 09:53 10-01-2010
MORT pisze:Z przyjemnością przegryzę się przez tę książkę, choć najpierw planuję zakończyć wcześniejsze Uczty. (...)


Ależ to Uczta Wyobraźni, a nie Uczta Podniebienia... :P

Shadowmage - 10:29 10-01-2010
A przesłałeś nosiwodzie rachunek "za straty moralne", skoro cię przekonał, a nie sposobało się?

ASX76 - 10:43 10-01-2010
Shadowmage pisze:A przesłałeś nosiwodzie rachunek "za straty moralne", skoro cię przekonał, a nie sposobało się?


A rozmyśliłem się i knigi jednak nie kupiłem. :P

MORT - 21:39 10-01-2010
ASX76 pisze:
MORT pisze:Z przyjemnością przegryzę się przez tę książkę, choć najpierw planuję zakończyć wcześniejsze Uczty. (...)


Ależ to Uczta Wyobraźni, a nie Uczta Podniebienia... :P

Dopiero teraz mi to mówisz? :twisted:

ASX76 - 14:17 11-01-2010
MORT pisze:
ASX76 pisze:
Ależ to Uczta Wyobraźni, a nie Uczta Podniebienia... :P

Dopiero teraz mi to mówisz? :twisted:


Dopiero teraz to napisałem. Lepiej późno, niż wcale. Będzie nauka na przyszłość. :P

Shadowmage - 14:31 11-01-2010
Pamiętaj, żeby zawsze przed lekturą poczekać na werdykt aesiksowej wyroczni :twisted:

Żerań - 14:46 11-01-2010
Tworzysz kolejne przykazanie?

Nie będziesz miał innych krytyków nad ASXem?:)

ASX76 - 21:46 11-01-2010
Żerań pisze:Tworzysz kolejne przykazanie?

Nie będziesz miał innych krytyków nad ASXem?:)


Nie będziesz miał innych bogów nad ASX-a - tak brzmi prawidłowe motto Shadowka. :wink:

Shadowmage - 23:21 11-01-2010
Jako zadeklarowany ateista mogę na to przystać.

MadMill - 00:17 12-01-2010
A w kababy wierzysz, dópa a nie ateista! :cheer:

Vampdey - 00:22 12-01-2010
Koniec offtopicu! :P
Ja, moderator.


Komentuj


Konkurs

Wygraj "I wrzucą was w ogień"


Wygraj "Rój"


Artykuły

Wywiad z Marcinem Podlewskim


 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

 Warcraft: Książki z pikseli

 Gra o tron subiektywnym okiem (s06e10)

Recenzje

Piskorski, Krzysztof - "Czterdzieści i cztery"


 Zembaty, Wojciech - "Głodne Słońce. Dymiące zwierciadło"

 Lovecraft, Howard Philips - "Przy­szła na Sar­nath zagłada"

 Scalzi, John - "Wojna starego człowieka"

 Butcher, Jim - "Biała noc"

 Lem, Stanisław - "Katar"

 Koontz, Dean - "Miasto"

 Lem, Stanisław - "Śledztwo"

Fragmenty

 Sanderson, Brandon - "Elantris" #1

 Piskorski, Krzysztof - "Czterdzieści i cztery"

 Maszczyszyn, Jan - "Światy Alonbee" #2

 Nagata, Linda - "Czerwień. Misja Brzask"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Błazna"

 Gaiman, Neil - "Nigdziebądź" (wersja autorska)

 Jadowska, Aneta - "Dziewczyna z dzielnicy cudów"

 Przybyłek, Marcin - "Orzeł Biały"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2016 nast.pl     RSS      RSS