NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kloos, Marko - "Punkt uderzenia"

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Ukazały się

Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"


 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

 Grubb, Jeff - "Ostatni strażnik" (Blizzard Legends)

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Oramus, Marek - "Wszechświat jako nadmiar"

Linki

Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek"
Wydawnictwo: Fantasmagoricon
Data wydania: Wrzesień 2008
ISBN: 978-83-925540-2-8
Oprawa: miękka
Format: 125 x 190 mm
Liczba stron: 352
Cena: 29,90
Seria: Odmienne Stany Fantastyki



Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek"

Nierówne początki


Cezary Zbierzchowski publikuje opowiadania już od kilku lat, ale dopiero niedawno udało mu się zadebiutować książką – „Requiem dla lalek”. Jest to zbiór ośmiu niepowiązanych ze sobą opowiadań. Dwa z nich, tytułowe „Requiem dla lalek” oraz „Mr Fiction”, są na tyle obszerne, że można uznać je za nowele lub wręcz mikropowieści. Część tekstów była już wcześniej publikowana w pismach i antologiach.
Wszystkie opowiadane historie dzieją się w stworzonym przez autora mieście Ramma i jego okolicach. Jest to część naszego świata, ale dzieją się w niej rzeczy nadprzyrodzone. Pojawiają się tam obcy, istoty z wierzeń i podań, bestie. Elementy fantastyczne u Zbierzchowskiego pełnią przede wszystkim rolę rekwizytów. Tak naprawdę nie są konieczne, nie stanowią kwintesencji utworu ani sztuki dla samej sztuki. Są stosowane, by wprowadzić bohaterów w pewne określone sytuacje, uwypuklić zachowania postaci. Kluczowy w opowiadaniach z „Requiem dla lalek” jest człowiek, jego reakcje, moralność, egzystencja. Zbierzchowski często stosuje niedopowiedzenia, pozwala czytelnikowi samemu interpretować tekst, nie narzuca rozwiązań. Dostarcza intelektualnej rozrywki.
Odniosłem wrażenie, że autor z chęcią wykorzystuje schematy, tworzy kalki z innych dzieł literackich, filmów, popkultury. Robi to świadomie i umiejętnie. Nie jest to świadectwo braku pomysłowości. Raczej chodzi tu o wprowadzenie czytelnika w sytuację, którą dobrze zna, by następnie zaskoczyć go zmianą kierunku, przełamaniem wzorca. Nie zawsze się to udaje, ale należy docenić próby.
„Requiem dla lalek” to swoiste podsumowanie dotychczasowego dorobku Zbierzchowskiego. Początki są ciężkie: autorowi wyraźnie brakuje umiejętności, form przekazu do tego, co sobie zamyślił. Stąd też pierwsze kilka (może, o dziwo, z wyjątkiem debiutanckiego utworu) opowiadań czyta się dosyć ciężko. Zarys pomysłu, często ciekawego, widać, lecz nie w pełni udało się go przelać na papier w formie, która byłaby satysfakcjonująca dla czytelnika. Po prostu widać, jak autor uczy się pisać, odkrywa nowe narzędzia, zdobywa kolejne umiejętności.
Mam też wrażenie, że Zbierzchowski często nie potrafi się zdecydować, jaki typ utworu chciałby napisać. Z jednej strony pojawiają się elementy akcyjne, dynamiczne, które zdają się zaburzać przekaz bardziej poważnych treści. O wiele lepiej wygląda to w dłuższych tekstach. Być może autor zwyczajnie potrzebuje miejsca, by rozwinąć skrzydła i umiejętnie połączyć wszystkie płaszczyzny tekstu? Nie bez znaczenia jest też nabywane doświadczenie pisarskie – w niedawno opublikowanym opowiadaniu „Płonąc od środka” (antologia „Nowe idzie”) autorowi udało się stworzyć krótką, acz bardzo udaną opowieść.
„Requiem dla lalek” warto przeczytać głównie dla nowszych tekstów Zbierzchowskiego. Udaje mu się w nich połączyć refleksyjne treści z wymogami fabularnymi, a utwory kończy mocnymi puentami. Prawdopodobnie wyszłoby na dobre książce, gdyby ukazała się za jakiś czas, kiedy kilka pierwszych opowiadań można byłoby zastąpić nowymi. Zbiór byłby wtedy zdecydowanie bardziej wyrównany, a jego ogólna ocena byłaby zdecydowanie wyższa. A tak, obok tekstów dobrych, są również znacznie słabsze. Średnia wychodzi zatem przeciętna.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2008-12-14 19:26:57
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS