NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Siła złego na jednego"

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Ćwiek, Jakub - "Kłamca"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Kłamca
Data wydania: 2005
ISBN: 83-89011-77-8
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 272
Cena: 25,99 zł
seria: Kuźnia Fantastów



Ćwiek, Jakub - "Kłamca"

„Kłamca” jest zbiorem opowiadań przedstawiających sceny z życia Lokiego – „schrystianizowanego nordyckiego boga” jak sam o sobie mówi. Jest jedynym ocalałym z ruin Walhalli po ataku aniołów. Zostaje przez nich zatrudniony jako agent do zadań specjalnych. Archaniołowie, którzy po zniknięciu Boga rządzą niebiosami, potrzebują kogoś, kto nie byłby związany żadnymi normami moralnymi czy boskimi prawami. Kimś takim jest właśnie Loki, zwany też Ojcem Kłamstw. Początkowo jego praca polega głównie na profilaktycznym zabijaniu przyszłych samobójców – by ci nie dopuścili się tego straszliwego grzechu i nie zasilili armii Lucyfera – ale wkrótce pomaga aniołom w najróżniejszych misjach i problemach. Walczy z pogańskimi bogami, poluje na demony czy wyręcza aniołów stróżów w ich codziennej posłudze. Nie robi tego rzecz jasna za darmo – za wszystko każe sobie płacić. W jedynej walucie mającej jakąkolwiek wartość w zaświatach– w anielskich piórach.

Po książce Jakuba Ćwieka nie należy się spodziewać zbytniej oryginalności. Już na podstawie przedstawionego opisu fabuły można wywnioskować, że autor czerpał pomysły z wielu źródeł. Sam pomysł zniknięcia Boga i pozostawienia władzy przez niego aniołom pojawiał się tylko w ciągu kilku ostatnich lat w polskiej literaturze fantasy co najmniej dwukrotnie, choćby w „Mieczu aniołów” Jacka Piekary, ale przede wszystkim w cyklu anielskim Mai Lidii Kossakowskiej. Nawiązania do niego są szczególnie dobrze widoczne. Nawet sam Loki ma w sobie wiele z Abbaddona.

Wykorzystanie postaci Ojca Kłamstw też nie jest nowe. Jest on postacią niezwykle lubianą przez pisarzy i pojawiał się już niejednokrotnie w różnego rodzaju utworach. Upodobał go sobie choćby słynny Roger Zelazny. Przy jego kreacjach postać stworzona przez Ćwieka wygląda płytko i mało realistycznie. Co nie oznacza automatycznie, że jest nieciekawy. Wręcz przeciwnie, wzbudza sympatię i z przyjemnością śledzi się jego przygody, w których za pomocą sprytu (choć nie stroni od przemocy, gdy ta jest potrzebna) pokonuje kolejnych przeciwników.

Jednak to nie w oryginalności siła „Kłamcy”. Książka ta nie aspiruje do bycia niczym więcej jak tylko pozycją stricte rozrywkową. Autor skupił się na przedstawieniu jak największego natężenia akcji. Opowiadania są dynamiczne, z dużą ilością dialogów, bez zbędnych opisów. Dzięki temu kolejne utwory pochłania się w błyskawicznym tempie (choć trzeba dodać, że spory wpływ na to ma także duży rozmiar czcionki zastosowany w książce).

Wszystko razem tworzy przyjemną i przystępną dla czytelnika całość. Postacie, humor, pomysły fabularne i styl pisarski dobrze się komponują, a lekko kontrowersyjne przedstawienie spraw religijnych dodaje pikanterii. Dla części osób będzie to bez wątpienia dodatkowa atrakcja w świetle obecnie panującej mody, zapoczątkowanej powieściami Dana Browna. Jednak nawet bez tego ostatniego elementu jest to pozycja, która przysporzy sporej dawki rozrywki na zimowy wieczór – co prawda niezbyt długi. Na zakończenie warto dodać, że końcówka wyraźnie sugeruje dalszy ciąg, możliwe, że już w formie powieści. Jeśli tak będzie, to także ją chętnie przeczytam.


Ocena: 6/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-01-25 22:07:11
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS