NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Weekes, Patrick - "Cesarstwo masek"

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Ukazały się

Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)


 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

 "World of Warcraft: Kronika. Tom I"

 Zahn, Timothy - "Thrawn"

Linki

Piekara, Jacek - "Alicja i ciemny las"
Wydawnictwo: RedHorse
Cykl: Alicja
Data wydania: Wrzesień 2008
ISBN: 978-83-60504-63-5
Oprawa: miękka
Format: 125×195mm
Liczba stron: 176
Cena: 21,00
Tom cyklu: 2



Piekara, Jacek - "Alicja i ciemny las"

Książka jest kontynuacją wydanej kilka miesięcy temu „Alicji”, historii niespełnionego twórcy scenariuszy filmowych, na którego drodze staje niezwykła dziewczynka. Dzięki niej życie Aleksa zmienia się nie do poznania. I nie chodzi tutaj li tylko o to, że sprawia to sama jej obecność, ale także o fakt, że pewne rzeczy umykają racjonalnemu pojmowaniu...

W kontynuacji mamy do czynienia z wydarzeniami dziejącymi się kilka lat po pierwszej części. Alicja w tajemniczy sposób znika z życia Aleksa, ten zaś rusza na jej poszukiwanie.

Już pierwsza część wzmiankowanej opowieści zawierała nieco wątków paranormalnych i fantastycznych. W „Alicji i Ciemnym Lesie” mamy ich więcej. Tytułowy Ciemny Las jest bowiem miejscem, w którym przyjdzie Aleksowi szukać Alicji. Oczywiście znajduje w nim zarówno sprzymierzeńców, jak i wrogów. Musi wykonać określone zadania i uważać na pułapki.

Wydawać się może, iż Piekara napisał historię sztampową, opartą na starych, dobrych wzorcach i utartych stereotypach. Mamy przecież bohatera szukającego ukochanej, straszne miejsce, w którym się znalazł, i groźnych wrogów, których musi pokonać.

Na szczęście tak nie jest. Owszem, wyżej wymienione motywy występują, ale jednak Piekarze udało się stworzyć coś oryginalnego. Głównie dlatego, że trochę bawi się konwencjami, miesza nasz świat z alegorycznym i baśniowym, łącząc to w smaczny koktajl. Smaku dodaje fakt, że częstokroć autor nie owija spraw w przysłowiową bibułkę, ale mówi o nich wprost, choć bez zbędnych wulgaryzmów i brutalności, której w pierwszej części było ciut za wiele. Co ciekawe, główny bohater wie naprawdę niewiele o tym, co powinien zrobić i na część stawianych pytań tylko on sam jest w stanie sobie odpowiedzieć.

Główną zaletą książki są trafne obserwacje społeczno-obyczajowe, które wplata autor przy okazji perypetii głównego bohatera. Komentowane sytuacje są nam często znane z codziennego życia, choć nie zawsze jesteśmy ich świadomi. „A dlaczego w telewizyjnych wiadomościach mówią o mordercach, a nie o tych, którzy podzielili się z głodującym kromką chleba?”, pyta autor ustami jednego z bohaterów. Podobnie trafnych uwag jest w książce więcej. Choć „Alicję” czytało mi się znacznie szybciej, to jednak „Alicja i Czarny Las” mieści w sobie więcej głębi.

„Świat tak się ułożył, iż każdy tka swojego smoka i swojego kruka”, pisze Piekara, opowiadając czytelnikowi nie tylko wyimaginowaną historię, ale i trochę nas samych. Pisze o tym, co każdy z nas ma w sobie, wewnątrz naszego „ja”. Pisze o trudach, wyzwaniach i brudach codziennego życia. Pisze też Piekara o miłości, która, choć może czasem ciężko w to uwierzyć, jest głównym motywem książki. Jest to o tyle ciekawe, że ta miłość jest trochę ulotna, nieco zawoalowana i trudna. A mimo to – warta przeżycia i pielęgnowania, co na pewno wielu ludzi wie, ale dobrze, że autorowi także takie przesłanie wymsknęło się spod pióra.

Trochę zastanawia mnie fakt rozbicia całej historii na dwie części. Nie wiem, czy było to zamierzone. Według mnie spokojnie można je było wydać w jednym woluminie. Być może jednak nie kwestie techniczne miały tutaj decydujący udział, bo pewna różnica pomiędzy obiema książkami daje się zauważyć.

Tak czy inaczej, naprawdę warto po tę objętościowo skromną, ale treściowo solidną książkę sięgnąć.


Autor: Galvar


Dodano: 2008-11-22 19:32:51
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Lawrence, Mark - "Święta siostra"


 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

 Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS