NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

 Hill, Joe - "Strażak" (2020)

 Hill, Joe - "NOS4A2" (2020)

Linki

Morgan, Richard - "Trzynastka" (twarda)
Wydawnictwo: ISA
Tytuł oryginału: Black Man
Tłumaczenie: Marek Pawelec
Data wydania: Sierpień 2008
ISBN: 978-83-7418-205-8
Oprawa: twarda
Format: 161 x 240 mm
Liczba stron: 592
Cena: 45
Rok wydania oryginału: 2007



Morgan, Richard - "Trzynastka"

Badania i eksperymenty genetyczne to jedne z najbardziej kontrowersyjnych gałęzi nauki. Z jednej strony dają nadzieję na wyleczenie śmiertelnych chorób oraz przedłużenie ludzkiego życia, z drugiej – budzą niepokój i stawiają pytanie, czy człowiekowi wolno bawić się w Boga? A co stanie się, gdy dzieło ludzkich rąk wymknie się spod kontroli? Ta kwestia odpowiedzialności była poruszana przez autorów fantastyki już od zarania gatunków. Wystarczy wspomnieć „Frankensteina” Mary Shelley czy „Wyspę doktora Moreau” Herberta George’a Wellsa. Dziś powraca w „Trzynastce”, najnowszej powieści Richarda Morgana.

W świecie wykreowanym przez brytyjskiego powieściopisarza modyfikacje genetyczne są czymś zwykłym. Wśród normalnych mieszkańców żyją setki „poprawionych” ludzi, m.in. bonobo – kobiety „stworzone” do seksu oraz super wojownicy zwani trzynastkami. Ci ostatni, zmodyfikowani genetycznie na podobieństwo pierwotnych samców alfa, rygorystycznie wychowani, pozbawieni uczuć i wiary w Boga, są idealnymi żołnierzami. Niestety, potrzebni w czasie wojen, z chwilą nastania pokoju stają się wrogiem publicznym numer jeden, symbolem lęku przed innością. Trzynastki mają do wyboru osiedlenie się, bez możliwości powrotu, na Marsie lub rejestrację i internowanie w specjalnych obozach na Ziemi. Nieliczni, którzy próbują się ukrywać, są likwidowani. Skąd bierze się strach przed nimi? Być może po raz kolejny dzieło przerosło twórców. Trzynastki posiadają przywódcze cechy charakteru, które umożliwiłyby im szybkie przejęcie władzy nad pozostałymi ludźmi – cielętami, jak ich pogardliwie nazywają. Stąd konieczność izolacji i stałej kontroli.

Carl Marsalis, główny bohater powieści, sam jest trzynastką. Dzięki wygranej na specjalnej loterii wraca na Ziemie, gdzie zostaje wynajęty przez ONZ do likwidacji takich jak on. Staje się zabójcą własnego gatunku. Uwięziony za próbę pomocy w aborcji, dostaje ostatnią szansę. Wraz z funkcjonariuszką Sevgi Ertekin ma odnaleźć inną trzynastkę, która jest podejrzana o serię morderstw.

Do największych walorów powieści zaliczyłbym kreację głównego bohatera – Carla Marsalisa. Samotny, wypalony, cyniczny jak wielu mu podobnych bohaterów, ale równocześnie oryginalny i przykuwający uwagę. Jest niby bezduszną trzynastką, ale nie wątpimy w prawdziwość jego uczucia. Stworzono go do zabijania, ale stara się okiełznać zabójczy instynkt. Pozbawiony wiary – tworzy własny system wartości. Kieruje się instynktem i przeczuciem, które inni nazywają paranoją.

Główny wątek książki – śledztwo w sprawie morderstwa – jest prowadzony sprawnie, chociaż standardowo. Po raz kolejny okazuje się, że prosta z założenia sprawa ma swoje drugie dno, a tropy wiodą w najmniej spodziewanym kierunku. Mnożą się wątki, zmieniają podejrzani, a życie prowadzących śledztwo jest w ciągłym zagrożeniu. Wrogowie stają się sprzymierzeńcami, a przyjaciele okazują zdrajcami. Paru rzeczy można się łatwo domyślić, w kilku miejscach autor wykorzystuje mniej szablonowe rozwiązania.

„Trzynastka” to jednak przede wszystkim powieść science fiction. Świat z przełomu XXI i XXII wieku znacznie różni się od naszego. U Morgana nie istnieją już jednolite Stany Zjednoczone, a ich miejsce zajęły trzy odrębne twory polityczne – od liberalnej Unii Północnoatlantyckiej, poprzez Wybrzeże, aż do ksenofobicznej Skonfederowanej Republiki nazywanej popularnie Jezusowem. Wspomaganie genetyczne, wszechobecna sieć, wirtualna rzeczywistość, kolonizacja Marsa, to tylko wybrane aspekty życia w przyszłości. Na szczęście autor nie przesadza w tworzeniu dekoracji. Nowoczesna technologia stanowi integralną część wizji, ale nie przytłacza jej. Pisarzowi udało się także uniknąć nadmiaru specjalistycznego nazewnictwa. Dowód – nawet taki laik jak ja nie miał problemu ze zrozumieniem tego, co opisuje Morgan.

O ile sam opis technologii przyszłości jest łatwo przyswajalny, mam pewne zastrzeżenia co do konstrukcji świata. Od początku książki czytelnik jest wrzucony na głęboką wodę i musi samodzielnie budować ogólny obraz Ziemi oraz sieć wzajemnych powiązań. Znam osoby, które kochają tego typu rozwiązanie – mnie ono nie odpowiada. Zresztą w trakcie lektury odniosłem wrażenie, że wizja autora, choć nad wyraz interesująca, jest niespójna i brakuje w niej wszystkich elementów. Szwankuje tempo narracji – główny wątek rozwija się bardzo powoli i dopiero pod koniec książki znacząco przyśpiesza. Owszem, od czasu do czasu autor „serwuje” dynamiczny opis walki, ale jest tego jak na mój gust za mało. Do minusów zaliczyłbym też część dialogów, które bardziej przypominają naukowe dysputy niż zwykłe rozmowy.

„Trzynastka” to moje pierwsze spotkanie z prozą Richarda Morgana, nie wiem zatem, jak prezentuje się ta powieść na tle całego dorobku autora. Na pewno otrzymujemy książkę ciekawą, wciągającą, aczkolwiek nie pozbawioną pewnych wad. Nie jest to moim zdaniem dzieło przełomowe, które wejdzie na stałe do kanonów literatury science fiction, ale na pewno rzecz warta przeczytania.


Ocena: 7/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2008-10-07 19:39:22
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Yans - 09:42 08-10-2008
Drogi chłopcze, a czemuż to wziąłeś się za twórczość RMa od końca ?! ;)

Shadowmage - 09:46 08-10-2008
No, może nie od końca, raczej od najnowszej pozycji. Od końca, to jakby "Zbudzonew furie" najpierw przeczytał :P

Yans - 10:05 08-10-2008
Shadow ====> Pierwszy był MODYFIKOWANY WĘGIEL, a ostatnia pozycja jak na razie, to BLACK MAN (vel Trzynastka) czyli od końca :p

Shadowmage - 10:24 08-10-2008
No ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zapoznawać się z książkami nie tak jak zostały napisane, jeśli tylko nie są częściami jakiegoś cyklu, nie? :) Stąd moja uwaga.
A poza tym najnowsza książka Morgana to "The Steel Remains". Fantasy :shock:

Yans - 10:37 08-10-2008
Shadow ====> The Steel Remains jest jeszcze w Polsce nie wydana, więc nie liczę. Poza tym nie sądzisz, że jednak autorzy ewoluują (w dobrym będź niebyt dobrym kierunku) i warto czytać w miarę po kolei ich książki ?

Achmed - 10:40 08-10-2008
Shadowmage pisze:Fantasy :shock:

GS dość dawno wspominał, że Morgan ma to w planach. Czytałem angielskie recenzje i zdaje mi się, że to nic szczególnego (lub, inaczej, szczególnego w sposób, który nie za bardzo mnie interesuje).

Shadowmage - 10:50 08-10-2008
No wiem, że miał to w planach. Nawet cały cykl. Niemniej jakoś nie wyobrażam go sobie w takiej konwencji - przynajmniej na razie.

Yans - 11:16 08-10-2008
Hmm, chyba że poszedł by w kierunku techno fantasy ?!

Tigana - 18:36 08-10-2008
Yans pisze:Drogi chłopcze, a czemuż to wziąłeś się za twórczość RMa od końca ?! ;)

Niezbadane są ścieżki recenzentów :twisted:

ASX76 - 07:53 09-10-2008
Tigana pisze:
Yans pisze:Drogi chłopcze, a czemuż to wziąłeś się za twórczość RMa od końca ?! ;)

Niezbadane są ścieżki recenzentów :twisted:


Owa ścieżka zwie się perwersja. Nieładnie tak od tyłu... zaczynać przygodę z twórczością pana Morgana. :P

Tigana - 22:33 10-10-2008
ASX76 pisze:Owa ścieżka zwie się perwersja. Nieładnie tak od tyłu... zaczynać przygodę z twórczością pana Morgana. :P

Z przykrością stwierdzam, że poziom twoich komentarzy spada z każdym kolejnym postem :(

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"


 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS