NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Stephenson, Neal - "Ustrój świata", część 3
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Stephenson, Neal - "Cykl Barokowy"
Tytuł oryginału: The System of the World
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: Sierpień 2008
ISBN: 978-83-7480-072-3
Oprawa: miękka
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 296
Cena: 25,00
Rok wydania oryginału: 2004
Tom cyklu: 3, część 3



Stephenson, Neal - "Ustrój świata", część 3

Zmierzch Baroku


Wreszcie, po ponad trzech latach wydawnictwo Mag zakończyło wydawanie „Cyklu Barokowego”. Całość ukazała się w trzech tomach, podzielonych w sumie na osiem książek. Czytelnicy musieli znosić liczne opóźnienia i przesunięcia, ale wreszcie się udało. Wraz z pojawieniem się ostatniej części „Ustroju świata”, zakończyła się licząca sześćdziesiąt lat podróż – obejmująca niemal cały znany ówczesny świat. Jednakże Stephenson nie tylko przedstawia świat z geograficznego punktu widzenia. To także przegląd ówczesnej nauki, filozofii czy ekonomii. Dzieło amerykańskiego pisarza jest jak sam Barok – rozbudowane, pełne ozdobników i szczegółów.

W trzeciej części „Ustroju świata” linia fabularna nie jest już zbyt wyraźna. Owszem, kontynuowane są wątki ze wcześniejszych tomów: rozgrywka na linii Jack-Newton i związane z nią przygotowania do Próby Pyxis, objęcie tronu przez dynastię hanowerską czy wreszcie – ostateczne rozwiązanie kwestii złota Salomona. Nie zabrakło tradycyjnych u Stephensona smaczków, wzbogacających fabułę i czasem nadających jej nowego wymiaru. Do najciekawszych należą przede wszystkim ostatni gambit Jacka, jeszcze jedna próba pogodzenia ze sobą Newtona i Leibniza czy wyjaśnienie pochodzenia Enocha Roota.
Przede wszystkim jednak ostatnia odsłona „Cyklu Barokowego” to dokończenie wszystkich wątków obecnych przez dobre kilka tysięcy stron; początek tego procesu był już widoczny w poprzedniej części. Stephensonowi udało się to bardzo dobrze. Wyjaśnił wszystkie istotne kwestie. Pozamykał i powiązał wątki, ale gdzieniegdzie specjalnie pozostawił pewne niedomówienia, by intrygowały czytelnika.

Wiele miejsca zostało również poświęcone tytułowemu ustrojowi świata; systemowi funkcjonowania rzeczywistości, w której obracają się bohaterowie. Nie chodzi nawet o to, że w realiach stworzonych przez Stephensona alchemia działa, że magiczne mikstury działają, bo – jednak – świat powoli odwraca się od alchemii na rzecz filozofii mechanistycznej, o której zasady funkcjonowania spierają się Newton i Leibniz. I choć na kartach książki śledzimy zmierzch Baroku i starodawnego sposobu myślenia oraz obserwujemy narodziny Oświecenia a wraz z nim znanych nam reguł, to wymowa Stephensona wcale nie jest optymistyczna. Słowami bohaterów autor daje do zrozumienia, że tradycyjne wartości, konserwatyzm również mają wiele do zaoferowania, a bezkrytyczne zerwanie z nimi może doprowadzić do upadku tak pozornie wspaniale działającego ustroju.

„Cykl Barokowy” był projektem zakrojonym na wielką skalę. Prawdopodobnie niewielu pisarzom udałoby się takie przedsięwzięcie przeprowadzić, tymczasem Stephensonowi powiodło się wzorowo. Nagromadzenie wątków wręcz wymusza przeczytanie całości jednym ciągiem, bez zbędnych przerw – w czym niestety przeszkodził system wydawania książek u nas. Jestem więc pewien, że niejednokrotnie umknął mi jakiś szczegół, który mógł zrewidować spojrzenie na niektóre kwestie. Szkoda trochę, ale z drugiej strony jest to kolejny powód, dla którego niewątpliwie jeszcze nie raz sięgnę po „Cykl Barokowy”. Jest to lektura tego rodzaju, którego na rynku pojawia się zdecydowanie za mało. Sprawia przyjemność na wielu poziomach: fabularnym, językowym czy intelektualnym. Nie pozostaje nic innego, jak zagłębić się w lekturze i delektować: niesamowitą wyobraźnią i umiejętnościami pisarskimi Neala Stephensona.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2008-09-20 20:45:10
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS