NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

Wolfe, Gene - "Cień i Pazur"

Ukazały się

Mammay, Michael - "Przestrzeń"


 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

Linki

Redick, Robert V.S. - "Sprzysiężenie Czerwonego Wilka"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Redick, Robert V.S. - "Rejs Chathranda"
Tytuł oryginału: Red Wolfe Conspiracy
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Data wydania: Wrzesień 2008
ISBN: 978-83-7480-105-8
Oprawa: miękka
Format: 135×205mm
Liczba stron: 472
Cena: 35 zł
Rok wydania oryginału: 2008
Tom cyklu: 1



Redick, Robert V.S. - "Sprzysiężenie Czerwonego Wilka"

Debiutanckie książki są oczywiście specyficzne. Poddaje się je bardziej szczegółowej analizie niż kolejne z dorobku pisarza. Skupiają większą uwagę, która bardzo szybko, w zależności od poziomu debiutu, przeradza się w zainteresowanie, czasem sławę, albo w zupełną niepamięć. Ileż razy z nadzieją, ale i obawą, podchodziliśmy do lektury powieści nowych autorów? Ileż razy już po kilku, kilkunastu stronach nasze nadzieje okazywały się płonnymi? Podejrzewam, że w większości takich przypadków.

„Sprzysiężenie Czerwonego Wilka” jest debiutancką powieścią Redicka, będącą jednocześnie pierwszą księgą trylogii „Rejs Chathranda”. Opowiada ona historię Cesarskiego Statku Kupieckiego Chathrand, największej jednostki pływającej po morzach i oceanach, który wyrusza w misję mającą dać pokój narodom żyjącym w dwóch, od lat zwalczających się cesarstwach: Mzithrinu i Arqualu. Jest to bardzo istotne dla wciąż podbijanych przez nie ziem i Państw Bez Korony, które będąc języczkiem u wagi obu mocarstw, jednocześnie wykorzystują wszelkie dostępne środki, aby samymi nie stać się częścią jednej z potęg.

Paradoksalnie jednak głównym bohaterem książki jest Pazel Pathkendle – zaprzedaniec, chłopiec, którego można sprzedać jak niewolnika. Jest także smołownikiem, czyli najniżej postawionym w hierarchii statku chłopcem okrętowym, który, jak wielu jemu podobnych, jest ciągle ubabrany wszechobecną na statku smołą. Pazel to Ormaelczyk, przedstawiciel podbitego przez Arqual Ormaelu, w którym spędzał w miarę radosne dzieciństwo przerwane przez cesarską agresję. Agresję nazywaną w Arqualu „Wybawieniem Ormaelu”. Jak należy się słusznie domyślać, Pazel nie darzy sympatią najeźdźcy, co nieraz skutkuje dość poważnymi kłopotami.

Jego codzienność wypełniona jest trudem, znojem i niesprawiedliwością. Mimo że opiekuje się nim, w dość specyficzny sposób, doktor Ignus Chadfallow, znajomy jego matki, chłopiec wiedzie ciężki i pełen niebezpieczeństw żywot. Nie jest łatwo być samotnym chłopakiem pośród obcych, a co gorsza – najeźdźców. Posiadanie przez Pazela pewnego Daru również nie ułatwia mu życia. Życia na morzu – morzu, które stało się jego domem.

Wydaje się, że „Sprzysiężenie Czerwonego Wilka” jest klasyczną fantasy. Mamy tutaj bowiem wielkie cesarstwa, samotnego, niezwykłego pod kilkoma względami bohatera, dobrych i złych magów, spiski, buntowniczą córkę arystokraty, Thashę, dzielnego wojownika i jej nauczyciela, Hercóla, czy kilka jawnie ohydnych kreatur. Nie jest też żadną nowością fakt, że kilkoro bohaterów musi sobie poradzić z zagrażającym światu niebezpieczeństwem. Pod tym względem Redick idzie starymi, dobrymi śladami innych autorów fantastycznych.

Redickowi udało się jednak napisać książkę, która nie jest literacką kalką. Nie jest to schematyczne, przewidywalne, pełne nudnych rozwiązań czytadło. Wprost przeciwnie. Mamy tutaj do czynienia z naprawdę wciągającą przygodą. Każdy pewnie kiedyś marzył o wyruszeniu w długi rejs pełen rozmaitych niespodzianek, niezwykłych wydarzeń, poznawania odległych miejsc i ludzi. Ludzie, postacie, są właśnie silną stroną powieści. Pazel Pathkendle jest bez wątpienia głównym bohaterem, rzuconym przez los w wir ważnych wydarzeń, ale ma wokół siebie też grupę depczących mu po piętach i dopraszających się takiej samej uwagi towarzyszy przygody. Tych Redick wymyślił bardzo zróżnicowanych. Nie chodzi tu tylko o charaktery, choć te są w kilku przypadkach naprawdę wyraźnie nakreślone, ale ich fizjonomie czy ogólniej – fizyczność. Dodajmy do tego jeszcze inne ciekawe, udane rozwiązania, takie jak malutcy ixchele, podwodne murthy lub ożywione zwierzęta, a także dobry styl autora (oczywiście nieidealny, zdarzają się pewne karkołomne zwroty, ale widać, że autor ma spory potencjał).

Poza wszystkimi innymi, „Sprzysiężenie Czerwonego Wilka” ma jedną wielką zaletę: wciąga. Książkę naprawdę bardzo dobrze się czyta, a opowiadana historia intryguje, rekompensując takie zabiegi fabularne jak niekończące się perypetie, z których powstają kolejne przygody. Niektórych czytelników może to trochę męczyć. Mnie się jednak podobało. Dlaczego? Bo gdy już myślałem, że bohaterowie w oczywisty sposób umkną z opresji, Redick wymyślał coś nowego, co dalej przykuwało do lektury. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że książka ma specyficzny klimat. Nie tylko powieści fantastycznej i przygodowej – ważne jest bowiem również polityczne tło: spiski, plany możnych i innych wielkich świata Alifrosu.

Oczywiście nie wszystko wygląda różowo. Widać brak doświadczenia autora. Czasem zgrzyta język, jakim pisze, choć, jak już wspomniałem, styl ma dobry. Redick mógłby też lepiej, dokładniej nakreślić obecne w powieści intrygi – jednocześnie jednak brak pewnej wyrazistości można zrzucić na karb faktu, że to dopiero pierwsza część trylogii.

Zły debiut może przekreślić karierę. Odebrać potencjalną sławę i splendor. Dobry może wynieść na szczyty. Może sprawić, że czytelnicy spojrzą na autora przychylnie, albo przynajmniej – z życzliwą ciekawością. Na tę ostatnią zasłużył sobie u mnie Redick. Ciekaw jestem, co będzie dalej. A to już dużo. Nawet bardzo, bo oznacza, że ten debiut jest udany.


Ocena: 8/10
Autor: Galvar


Dodano: 2008-09-16 19:09:16
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

elTadziko - 22:39 16-09-2008
To mnie zachęciłeś :) Już od jakiegoś czasu miałem tę książkę na oku - a to z dwóch powodów. Po pierwsze: wydaje ją MAG, a on zazwyczaj wie co dobre :P A po drugie - część użytkowników na tym forum czekała na tę powieść, a liczę się z ich zdaniem ;)
W miarę możliwości postaram się kupić (jak będzie promocja świąteczna w MAGu to na pewno, jeśli nie - to nie wiem kiedy :P)

Galvar - 21:10 17-09-2008
Cieszę się. ;) Myslę, że nie będziesz rozczarowany. :)

historyk - 01:09 05-11-2008
a moim zdaniem to bardzo przeciętna powieść. Owszem, statek będący jakby mikroświatem niezły, ale bohaterowie poniżej krytyki. Ilu to już było kuchcików/piekarczyków, mających wysokie pochodzenie, których losy związały z księżniczką (w tym przypadku córką generała)? Wystarczy wymienić Simona z Teda Williamsa, Pamięć, smutek, cierń czy Jacka z J. V. Jones, Księgi Słów. Przy czym i Williams i Jones piszą o niebo lepiej od Redicka. W Sprzysiężeniu rozwalił mnie zwłaszcza finał, walka czarodziejów - chyba bardziej oklepanego nie dałoby się wymyślić

Joachim897 - 10:23 11-11-2008
przeczytalem- swietne tylko jeden taki maly problem Galvar czy mógłbyś cos zrobić zżeby poprawić te kardynalne błędy na stronie z opisem ksiażki po pierwsze Tasha nie jest corka impreratora tylko ambasadora a po drugie to nie jest żaden I.M.S.Chathrand tylko CSK Chathrand chyba ze jest to jakies spolszczenie i po trzecie w samym nagłówku jest blad bo zamiast Chathrand ktoś napisał Chatrand

Joachim897 - 19:55 12-11-2008
aha i z tego co ja czytalem wynika jeszcze ze to nie jest to zadna Simia tylko Simja

Galvar - 21:40 12-11-2008
Dzięki za uwagi. Poprawiłem. Jakbyś jeszcze coś znalazł, daj, proszę znać.

Pozdrawiam! :)

Joachim897 - 20:02 15-11-2008
ok dzieki

Joachim897 - 20:06 15-11-2008
wlasciwie to juz znalazlem...
na poczatku tego tekstu jest napisane o imperium arkalskim a w książce wszędzie pisza o imperium arqualskim

Galvar - 22:57 16-11-2008
Joachim897 pisze:wlasciwie to juz znalazlem...
na poczatku tego tekstu jest napisane o imperium arkalskim a w książce wszędzie pisza o imperium arqualskim
Poprawiłem. Dzięki.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS