NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Butcher, Jim - "Zimne dni"


 Larson, B.V. - "Świat stali"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" (wydanie papierowe)

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

Linki

Akunin, Boris - "F.M."
Wydawnictwo: Świat Książki
Cykl: Akunin, Boris - "Przygody magistra"
Tytuł oryginału: Ф. М.
Tłumaczenie: Jerzy Czech
Data wydania: Czerwiec 2008
ISBN: 978-83-247-0617-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 200 mm
Liczba stron: 497
Cena: 29,90 zł
Rok wydania oryginału: 2006
Tom cyklu: 3



Akunin, Boris - "F.M."

Tajemnica zaginionego rękopisu Fiodora Dostojewskiego. „Zbrodnia i kara” jako czytadło opowiadające o seryjnym mordercy. Pełna zagadek opowieść o szkatułkowej budowie. Tak właśnie Akunin piecze dwie pieczenie na jednym ogniu – racząc czytelników lekką rozrywką, odświeża zainteresowanie wielką literaturą.

Borys Akunin (właść. Grigorij Czchartiszwili) to pisarz, który ma na koncie już niemal trzydzieści książek. Największą część jego dorobku stanowi długi cykl powieściowy o przygodach Erasta Fandorina – seria kryminałów osadzonych w carskiej Rosji. Akunin tak dalece wyeksploatował literacko swojego bohatera, że w „F.M.” główną rolę gra już nie Erast, a jego wnuk – Nicholas Fandorin, magister historii i anglofil.

Książkę budują dwa najważniejsze, prowadzone równolegle wątki. Jeden opowiada perypetie poszukiwaczy zdekompletowanego rękopisu Dostojewskiego – nigdy nie wydanej, nie znanej nauce, alternatywnej wersji „Zbrodni i kary”. Jej treść, wpleciona w powieść, stanowi zaś drugi z głównych wątków. Na tym nie kończy się jednak złożoność fabuły, bowiem „F.M.” przypomina rosyjską matrioszkę, pełną pomniejszych opowieści i dygresji.

Akunin gra z Dostojewskim w bardzo skomplikowaną grę – poszczególne płaszczyzny historii przeplatają się ze sobą, bohaterowie powieści czytają powieść, a powieść odciska na nich swoje piętno, przeplatają się losy bohaterów Akunina i Dostojewskiego, a i sami autorzy zaplątują się bezpośrednio w fabułę.

Szkatułkowa budowa nie przeszkadza jednak w odbiorze tekstu – Akunin snuje swoją opowieść klarownie, gąszcz bohaterów i wątków służy mnożeniu kuglarskich sztuczek i zaskakujących zwrotów akcji, a nie udręce zagubionego czytelnika. Autor z lubością cytuje klasyków, faszeruje swoją historię mnóstwem odwołań i aluzji do rosyjskiej literatury, a przy tym opowiada nadzwyczaj lekko i zabawnie.

Może to skojarzenie podsuwa mi rosyjska tematyka, ale Akunin zdaje mi się podobny w stylu do Andrzeja Pilipiuka. Z tą różnicą, że u nas Pilipiuka zwą literackim disco polo, a Akunin uchodzi w Rosji za swoisty pomost przerzucony między sferą popularnych czytadeł a wymagającymi arcydziełami rosyjskich pisarzy. „F.M.” jest przykładem takiej właśnie powieści, w której żywa, dynamiczna akcja ściśle przeplata się z historią życia Fiodora Dostojewskiego i jego arcydziełem – „Zbrodnią i karą”.

Trochę żal, że nie ma u nas kogoś, kto z równą wprawą sięgnąłby po rodzimych wielkich pisarzy i przywrócił ich zbiorowej pamięci, dodając klasyce życia odrobiną barwnych intryg, kryminalnych zagadek i szczyptą tajemnicy.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2008-09-10 22:52:02
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ASX76 - 00:33 11-09-2008
Akunin podobny w stylu do Pilupiuka!?!? Ludzie, trzymajcie bo nie wytrzymam i potnę Pana Recenzenta na drobne plasterki!!!

Achmed - 00:52 11-09-2008
Podobny nie znaczy, że z tej samej ligi.
Przynajmniej tak to odebrałem.

Shadowmage - 00:56 11-09-2008
Krótka ta recenzja, ledwo się rozpędziłem w czytaniu, a już się skończyła...

kurp - 07:37 11-09-2008
Zaprotestowałbym, że to nie lada sztuka skończyć recenzję nim czytelnik zaśnie i pozostawić go żywo zainteresowanym, gdyby nie to, że - faktycznie - krótka :?

Co się zaś Pilipiuka tyczy - nie został tu użyty jako wyzwisko :)

ASX76 - 09:05 11-09-2008
Shadowku, i na co było tak się rozpędzać? Pasy chociaż zapiąłeś? :P

Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"


 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS