NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Gamedec. Czas silnych istot" (Rebis)

Gromyko, Olga - "Kroniki Belorskie"

Ukazały się

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

 Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

Linki

Lynch, Scott - "Kłamstwa Locke'a Lamory"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Niecni Dżentelmeni
Tytuł oryginału: The Lies of Locke Lamora
Tłumaczenie: Marta Strzelec i Wojciech Szypuła
Data wydania: Październik 2007
ISBN: 978-83-7480-067-9
Oprawa: miękka
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 496
Cena: 35,00
Rok wydania oryginału: 2006
Tom cyklu: 1



Lynch, Scott - "Kłamstwa Locke'a Lamory"

Literatura fantasy jest ogólnie postrzegana jako rozrywkowa, dająca przyjemność z lektury, nie wymagająca wielkiego wysiłku ze strony odbiorcy. My, fantaści siedzący w temacie na co dzień, wiemy, że ten obraz nie jest pełny, choć z pewnością większość fantastycznych lektur niesie ze sobą sporo, lepszej bądź gorszej, zabawy.

„Kłamstwami Locke'a Lamory” Scott Lynch rozpoczął cykl o Niecnych Dżentelmenach. Historią niewielkiego gangu działającego w Camorrze, nadmorskim mieście, w którym swoje miejsce znaleźli zarówno wielcy i bogaci, jak i maluczcy i biedni. Tytułowy bohater jest mistrzem we wcielaniu się w rozmaite role, co wspaniale ułatwia jemu i przyjaciołom odgrywanie przedstawień, potrzebnych do uzyskania ogromnych sum pieniędzy. Przedstawień, jako że Locke i jego kompania często posiłkują się aktorstwem godnym desek prawdziwego teatru.

Lynchowi udało się napisać barwną, pełną interesujących postaci i motywów historię. Czyta się ją z wielką przyjemnością. Jest to chyba pewien standard, bo powieści łotrzykowskie zawsze cieszyły się sporym zainteresowaniem. Tutaj zaś mamy literaturę w podobnym stylu, z tym że osadzoną w świecie, w którym magia jest zjawiskiem spotykanym, choć nie dla wszystkich dostępnym. W rezultacie otrzymujemy powieść godną uwagi tak dla fantastów, jak i czytelników szeroko rozumianych książek przygodowych.

Należy pamiętać, że „Kłamstwa...” są literackim debiutem Lyncha. Patrząc na nie właśnie przez ten pryzmat, nie sposób pochwalić autora za styl, język, kreację świata i bohaterów. Spotkałem się z zarzutami, że brak pierwszym dwóm częściom cyklu myśli przewodniej, ale ponoć z czasem zostanie ona bardziej wyeksponowana, przez co seria powinna zyskać na wartości. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że już pierwszy tom pozostawia kilka wątpliwości, których rozwiązania czytelnik powinien spodziewać się w przyszłości.

Mocnymi punktami książki są ciekawe postaci, a także żywe, czasem bardzo dowcipne dialogi oraz klimat, który sprawia, że czujemy się blisko wydarzeń fantastycznej Camorry. Camorry, gdzie pełno jest pozostałości po tajemniczej rasie Eldrenów, obecnych w codziennym życiu mieszkańców pod postacią niezniszczalnych budowli ze staroszkła: wież, domów i rozpiętych pomiędzy camorryjskimi wysepkami mostów.

Lynchowi udało się ciekawie opisać stosunki panujące pomiędzy oficjalnymi władzami Camorry a rządzącymi jej częścią przywódcami gangów, z capą – ich zwierzchnikiem - na czele. Dzięki temu świat przedstawiony w książce zyskuje na wartości.

Jakie są zatem słabe strony w tak pozytywnie opisywanej książce? Można jej zarzucić, przy sporej dawce realizmu, pewną lekkość, czasem zbyt rozrywkową konwencję, niż wymagałaby tego „poważna” pozycja gatunku. Nie będzie to jednak wada dla każdego, zależna jest od oczekiwań czytelnika. Z pewnością mamy do czynienia z interesującą, przykuwającą do siebie, barwną i nieszablonową powieścią. W kategoriach przyjemności płynącej z lektury „Kłamstwa Locke'a Lamory” stoją bardzo wysoko. Jeśli spojrzeć na nie przez pryzmat wyższych wartości, spraw ważkich, możemy czuć pewien niedosyt, choć z jednym wyjątkiem. Powieść ta bowiem mocno podkreśla rolę więzi międzyludzkich, przyjaźni, co z pewnością nie jest bez znaczenia. Można by nawet określić ją „historią przyjaźni”.

Na plus zaliczyć należy umiejętne tłumaczenie, w którym imiona i nazwiska pozostawiono z reguły w oryginale, a wiele charakterystycznych określeń przetłumaczono na język polski, oddając tym samym bardzo dobrze klimat książki.

Reasumując, kto jeszcze nie zapoznał się z fantastycznymi przygodami Locke'a i spółki, niezwłocznie powinien to nadrobić. Polecam.


Ocena: 8/10
Autor: Galvar


Dodano: 2008-08-23 21:57:03
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS