NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa" (2019)

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Pilipiuk, Andrzej - "Srebrna Łania z Visby"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Oko Jelenia
Data wydania: Maj 2008
ISBN: 978-83-7574-016-5
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 368
Cena: 29,99 zł
Tom cyklu: 2



Pilipiuk, Andrzej - "Srebrna Łania z Visby"

Po publikacyjnej ciszy Andrzej Pilipiuk zaatakował ze zdwojoną siłą. Jeszcze nie umilkły echa pierwszego tomu cyklu „Oko Jelenia”, a na księgarskich półkach pojawiła się już kontynuacja „Srebrna Łania z Visby”. Zatem wielbiciele Wielkiego Grafomana mogą być wniebowzięci, gorzej z recenzentami.

Podstawowym zarzutem, który postawiłem „Drodze do Nidaros” była mało wartka akcja. I niestety pod tym względem prawie nic się nie zmieniło. Przez większość książki fabuła „Srebrnej Łani z Visby” pełznie iście ślimaczym tempem i dopiero pod koniec nieco przyśpiesza. Oby był to dobry prognostyk na przyszłość. Fakt jednak faktem, że z podobnym zabiegiem mieliśmy do czynienia również w pierwszej części, więc wątpliwości pozostają.

Podobnie jak nie ulega zmianie tempo książki, tak zachowanie poszczególnych bohaterów należałoby obdarzyć przypisem „constans”. Marek i Staszek wciąż, w oparciu o zasłyszaną wiedzę, kombinują jak ułatwić sobie życie, ewentualnie zbić fortunę. Pomysł zacny, ale sceny, kiedy usiłują wytworzyć penicylinę albo, dosłownie, strugają drewniany kalkulator, wzbudzają uśmiech politowania. I przypominają jedną z przygód komiksowego Tytusa, który wykuł telewizor z kamienia. O wiele bardziej racjonalnie zachowuje się trzecia podróżniczka w czasie Hela – dla niej XVI wieczna Norwegia to nieomal dom. Drze pierze, szyje, gotuje, dogląda podręcznej zbrojowni. Nie brakuje jej, tak jak towarzyszom, elektryczności, samochodu czy telefonów komórkowych. Co prawda trudno natknąć się na Moskali, ale za to kilku protestantów do zabicia zawsze się znajdzie. Przy postaci Heli warto zatrzymać się jeszcze z jednego powodu; otóż jej poglądy polityczne coraz bardziej zaczynają przypominać te lansowane przez samego autora (vide rozmowa o Unii Europejskiej). Na szczęście jest to jeden z nielicznych wtrętów dotyczącej naszej współczesności.

Kiedy zawodzi element ludzki, najlepsze okazują się zwierzęta. W tym konkretnym wypadku – Łasica. Kosmitka w futerku jest bezpośrednim nadzorcą chrononautów i non stop próbuje ich zmobilizować do intensywniejszych poszukiwań „Jeleniego Oka”. Początkowo stosuje głównie przemoc (zarówno fizyczną, jak i mentalną), z czasem jednak stara się lepiej poznać podopiecznych. W oparciu o zasoby Biblioteki Narodowej, próbuje zrozumieć emocje i motywy kierujące człowiekiem, a następnie wykorzystać je. Dzięki swej nieporadności Łasica wprowadza sporo zamieszania, a jej metodę likwidacji chorób wenerycznych zapamiętam na długo.

Zgodnie z przewidywaniami w „Srebrnej Łani z Visby” doszło do połączenia wątku podróżników w czasie i Hanzy, co stanowi jedną z nielicznych zalet powieści. Zamiast usypiać przy kolejnych rozważaniach dotyczących handlu na Bałtyku, opisach składania ksiąg czy produkcji penicyliny możemy ekscytować się bitwami morskimi. Chociaż do klasy „Galeonów wojny” Jacka Komudy im daleko, jest to jakaś atrakcja. Jeśli wierzyć słowom pisarza, pojawiła się także szansa na alternatywną wizję świata – co jednak z tego wyniknie, zobaczymy w kolejnych tomach. Być może to właśnie „wariacje historyczne” nadadzą cyklowi rumieńców.

Jak na razie dostaliśmy do rąk przeciętną powieść przygodową z elementami science fiction. Co gorsza druga odsłona „Oka Jelenia” nie wnosi prawie nic nowego do cyklu, a dodatkowo powiela wady pierwszego tomu. Mamy więc wiernie (aż do znudzenia) odwzorowany świat późnośredniowiecznej Europy i nieciekawych bohaterów, natomiast nie ma za grosz, poza samą końcówką, wartkiej akcji. I chyba tylko talent pisarski Pilipiuka pozwala doczytać „Srebrną Łanię z Visby” do końca. Aż boję się pomyśleć, co będzie jeśli kolejne tomy będą pisane w podobnym stylu.


Ocena: 5/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2008-08-08 21:34:42
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS