NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem" (Wehikuł czasu)

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Gibson, William - "Spook Country. W kraju agentów"
Wydawnictwo: Książnica
Tytuł oryginału: Spook Country
Data wydania: Maj 2008
ISBN: 978-83-245-7622-7
Oprawa: miękka
Format: 130×205mm
Liczba stron: 336
Cena: 24,90
Rok wydania oryginału: 2007



Gibson, William - "Spook Country. W kraju agentów"

Są ludzie, których słuchanie sprawia niezwykłą trudność i przypomina walkę z nawracającymi falami nieodpartej senności. Tak się, niestety, czyta najnowszego Gibsona.

Trudno powiedzieć, co w lekturze Williama Gibsona jest tak zniechęcające i nużące. Jest masa detali, informacji, szczegółowe opisy otoczenia, przeszłość i wspomnienia bohaterów – a wszystko to jest czytelnikowi tak obojętne, jak to tylko możliwe. Mrowie szczegółów nadaje niektórym literackim światom głębi i wiarygodności, w „Spook Country” tylko nuży. To trochę jak z rozpalaniem ognia – jednemu wystarczą dwa uderzenia krzemienia o krzemień, a ktoś inny, używając przecież tych samych narzędzi, nie skrzesze iskry godzinami.

Autor poszatkował powieść na kilkadziesiąt niewielkich rozdziałów tworzących kilka równoległych wątków. Jakby mało było zagubienia wywołanego ciągłą zmianą perspektywy, Gibson zdaje się igrać z czytelnikiem, gubiąc tropy i odwracając uwagę od istotnych wydarzeń lub kryjąc ważne szczegóły wśród lawiny nieistotnych. Byłoby to może i zabawne, gdyby stawka tej gry nie była tak niska – rozgryzienie gibsonowych sztuczek jest miłe tylko o tyle, o ile zbliża do wytęsknionego finału opowieści.

„Spook Country” to ponoć techno-thriller, ale niewiele w nim zarówno dreszczy, jak i technologicznych ciekawostek. Rzeczywistość dogoniła, zdaje się, wyobraźnię kultowego wizjonera i futurologa, bo więcej wrażeń niż wędrówka po świecie „Spook Country” dostarcza lektura działu „Nauka” w „Rzeczpospolitej”.

Słabuje też humor i błyskotliwość Gibsona. Znacie pewnie tę scenę, gdy nudziarz, ciągnąc swoją opowieść, zamiera nagle, czekając na Wasze westchnienie zachwytu albo też kończy żart i czeka na wybuchy śmiechu, które nie następują. W powietrzu zawisa ciężka i dokuczliwa cisza, którą ktoś w końcu przerywa wymuszonym parsknięciem, świadom, że bez tego nudziarz nie podejmie opowieści… Wielokrotnie czułem się tak na finiszach krótkich rozdziałów „Spook Country”, które w każdym thrillerze lubią rozbawić, zakręcić akcją, zatrzymać dech w piersiach, a u Gibsona – wywołują co najwyżej konsternację.

Cherlawej opowieści niewiele pomaga mieszanka niezwykłych osobowości – jest była gwiazda rocka dorabiająca do emerytury dziennikarstwem, haker, emigrujący z Kuby Chińczyk i uzdolniony narkoman, ale brakuje choćby jednej postaci z krwi i kości, której decyzje miałyby ciężar autentycznych, życiowych wyborów, i której losy śledziłoby się z zainteresowaniem. Ta galeria oryginałów to raczej sztampowa kompozycja jaskrawych postaci, które mają ubarwić szarą fabułę szarej powieści.

Cała historia osnuta jest wokół pewnej tajemniczej przesyłki – kontenera, którego śladem podążają bohaterowie. Zobligowany do przeczytania książki recenzent, który snuł się na szarym końcu tego korowodu, łudząc się, że zawartość kontenera choćby w części wynagrodzi mozolne kartkowanie książki, odszedł niepocieszony. Wędrówka za rozwiązaniem głównej zagadki to, niestety, pogoń za błyskiem geniuszu lub choćby zaskoczeniem, które nigdy nie nadejdzie.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2008-07-30 19:38:24
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Lett - 02:01 04-08-2008
No i mam problem. Byłem wstępnie zainteresowany, a teraz... Czytałeś "Rozpoznanie wzorca" Gibsona? Podobała Ci się???
Odpowiedź na to pytanie może pomoże mi. :)

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS