NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Butcher, Jim - "Drobna przysługa"

Bennett, Robert Jackson - "Miasto schodów"

Ukazały się

Radzymiński, Jacek - "Rozeznanie duchów"


 Sanderson, Brandon - "Calamity"

 Khan, Katie - "Zatrzymać gwiazdy"

 Werner, C. L. - "Łowca czarownic"

 Lem, Stanisław - "Wizja lokalna" (WL)

 Lem, Stanisław - "Pamiętnik znaleziony w wannie" (WL)

 Domagalski, Dariusz - "Delikatne uderzenie pioruna" (Rebis)

 Przybyłek, Marcin - "Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

Linki


Fotorelacja z Avangardy 2008

Nowa lokalizacja konwentuSą takie chwile, kiedy czas płynie bardzo szybko. Zdecydowanie zbyt szybko. Tak było na czwartej już edycji, objętego naszym patronatem warszawskiego konwentu Avangarda, który odbył się w dniach 4 – 6 lipca w ZS nr 37 im. Agnieszki Osieckiej przy al. Stanów Zjednoczonych. Nowa lokalizacja, oferująca znacznie większe możliwości metrażowe, pozwoliła na zorganizowanie jeszcze liczniejszych atrakcji i zapewniła naprawdę komfortowe warunki. Program obfitował w spotkania ze znanymi postaciami fantastycznego środowiska, prelekcje, konkursy (każda wygrana oznaczała olbrzymią pulę żetonów na nagrody) i interesujące warsztaty. RPG, filmy, karcianki, literatura czy gry bitewne – każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Pomimo dość dużej liczby uczestników, przekraczającej 800 osób, akredytacja przebiegała sprawnie i bezproblemowo. Po części dzięki internetowej rezerwacji, znacząco skracającej oczekiwanie na identyfikator i oddzielnej kolejce dla VIPów. Każdy otrzymał wydany bardzo profesjonalnie i zawierający wszelkie potrzebne informacje program. Cóż więc pozostało? Najtrudniejsze – konieczność wyselekcjonowania tego, co nas najbardziej interesuje. Ciekawych pozycji było tak wiele, że niemal zawsze trzeba było z czegoś rezygnować.

Centrum akredytacyjne i jego urocza obsługa

Fani gier bitewnych i karcianych nie mogli narzekać



Warto wspomnieć o Cthulhu Night, poprzedzającej właściwą imprezę, i skupiającej w czwartkową noc wszystkich cthulystów pragnących oddać cześć twórczości H. P. Lovecrafta - dobrze się przy tym bawiąc. Wśród wielu związanych z nią atrakcji, takich jak sesje RPG i turnieje, miałem przyjemność wziąć udział w LARPie rozgrywanym w realiach okresu amerykańskiej prohibicji. Interesująca, zagmatwana fabuła pełna intryg i wątków związanych z tym, co odwieczne i plugawe, a także eleganckie stroje typowe dla tego okresu i duża liczba zaangażowanych w zabawę graczy sprawiły, że zorganizowana przez team LARPowisko noc należała do udanych i pamiętnych atrakcji Avangardy.

Spośród licznych prelekcji i innych atrakcji, których byłem uczestnikiem, opiszę tylko wybrane, te najbardziej interesujące dla czytelników portalu poświęconego literaturze fantastycznej. Zaznaczam jednak, że tegoroczna Avangarda to nie tylko spotkania z autorami i prowadzone przez nich prelekcje, lecz również wiele innych atrakcji wspomnianych powyżej.






Bogusław Polch i Maciej Parowski
W piątek rozpoczął się właściwy program konwentu. Dla mnie było to spotkanie z Bogusławem Polchem prowadzone przez redaktora i krytyka Macieja Parowskiego. Przybyła na nie jedynie garstka słuchaczy, lecz byli to prawdziwi fani komiksów i przedstawiciele poświęconych im portali. Dyskusja toczyła się dynamicznie, pełna retrospekcji związanych z dawną rzeczywistością komiksową, zestawianych ze współczesnym rynkiem krajowym i europejskim. Nierzadko padały pytania z widowni, na które goście udzielali wyczerpujących odpowiedzi okraszonych interesującymi anegdotami. Jednak główny tok dyskusji toczył się pomiędzy gospodarzami tego spotkania, którzy przerywając sobie i żywiołowo dopowiadając własne spostrzeżenia, przywodzili na myśl starych przyjaciół podczas spotkania po latach. Zresztą znajduje to potwierdzenie w wieloletniej współpracy przy tworzeniu komiksów Funky Koval i Wiedźmin. Słuchacze mieli możliwość dowiedzieć się, jak to było z komiksami w latach PRL-u, jak wyglądały działania cenzury na tym polu i jak udało się opublikować coś, co z pewnością nie powinno uchować się po jej pracy. Było też o historii powstawania serii komiksów wiedźmińskich, o braku wiary samych twórców w możliwość ich realizacji i trudnościach, jakie wiążą się z przenoszeniem powieści Andrzeja Sapkowskiego na komiksowe karty. Nie zabrakło również anegdot związanych z tym ostatnim i słów uznania pod adresem jego twórczości. Pod koniec Polch zdradził sensacyjną wiadomość o podpisaniu wstępnej umowy z Hollywood, które jest zainteresowane postacią Funky Kovala. Gratulujemy! Jeszcze autografy i już wszyscy pędzili na kolejne punkty programu.

 Mirosław „xaric” Kowalski i Maciej Parowski

Mistrz lateksowego ostrza


Jarosław „gorim1” Ratajczyk i Rafał Ziemkiewicz
Spotkanie z Rafałem Ziemkiewiczem przyciągnęło sporą widownię. Autor i publicysta chętnie odpowiadał na pytania słuchaczy i prowadzącego, któremu należą się brawa za przygotowanie i umiejętną moderację dyskusji. Początek spotkania poświęcony był książkom fantastycznym Ziemkiewicza, choć ciążenie w kierunku jego tekstów publicystycznych i zawodu dziennikarza było dosyć wyczuwalne. Ziemkiewicz wiele mówił o swoim programie „O co chodzi?” emitowanym w TVP Info, niezbyt pochlebnie wyrażając się przy tym o samej stacji. Przyznał też, że wiele satysfakcji i zadowolenia daje mu prowadzenie programu „Kontrowersje” w TVP Historia. Jak sam mówi, żyje z przybliżania ludziom meandrów polityki, gdyż zakłada, że nie mają czasu na codzienne ślęczenie z nosem w gazetach. Na pytanie o stan polskiej fantastyki i zarzut przechodzenia jakości w ilość (na przykładzie Fabryki Słów), odpowiedział, że nie śledzi rynku wydawniczego, skupiając się na zagadnieniach politycznych i nie mając na inne rzeczy zbyt wiele czasu. Jednak po chwili dodał, że taki trend jest raczej nieuchronny, a z masowości może powstać coś naprawdę dobrego. Korzystając z elementów tandety i łącząc je we właściwych proporcjach i w odpowiedni sposób można uzyskać coś niesamowitego. Inne ciekawe pytanie dotyczyło stylu Ziemkiewicza. Określony jako spoufalający się z czytelnikiem został skonfrontowany z mentorskim brzmieniem tekstów Gazety Wyborczej. Czyż nie powinien pisać w sposób bardziej neutralny, by dotrzeć właśnie do czytelników GW? Autor wyjaśnił, że jego styl wynika z filozofii pisania tekstu i szacunku dla czytelnika, ponad którego nie chce się wywyższać tylko dlatego „że on czyta pięć gazet dziennie, a czytelnik nie ma na to czasu”. Na pytanie o fantastyczne plany literackie autor przyznał, że obecnie nie ma dobrych pomysłów. Chciałby, gdyby znalazł czas, napisać kilka opowiadań o Aleksandrowiczu.

Jarosław „gorim1” Ratajczyk i Jacek Komuda
Kolejnym gościem konwentu był Jacek Komuda. Autor mówił o swoich licznych planach literackich, ubolewał nad polskim rynkiem gier fabularnych, a nawet rozprawiał się z duszną martyrologią polskiej literatury i kinematografii. Spotkanie cieszyło się ogromną popularnością, a imć Komuda chętnie rozwiewał wątpliwości i cierpliwie odpowiadał na wszelkie pytania. Swój zwrot w kierunku powieści marynistycznej wyjaśnił przede wszystkim tym, że nie można wciąż pisać o XVII-wiecznych stepach. Poza tym „Galeony wojny”, a potem „Czarna bandera” stały się w pewnym stopniu spełnieniem dziecięcych marzeń związanych z morzem. Dlatego na nie uciekł – przynajmniej na chwilę, bo w planach ma już kolejne książki, dalekie od szumu fal i morskiej bryzy. Aktualnie pracuje nad dylogią „Samozwaniec”, opowiadającą dzieje dymitriad i wojen polsko-moskiewskich w XVII w. Planuje też swoisty eksperyment – prowadzenie blogu o książce równolegle do jej powstawania, gdzie czytelnicy mogliby zgłaszać swoje uwagi i pomysły. Komuda wiele mówił o „pokoleniu wypalonych starców”, dla których gdy ktoś już o czymś pisał, to nie wypada pisać o tym inaczej. Za ich patrona przedstawił Sienkiewicza, którego nie darzy sympatią, jest bowiem w jego oczach wizytówką martyrologii, wciąż obecnej w polskiej literaturze i filmie.
Autor opowiadał o kolejnych Dymitrach, procesie powstawania książek - którego etapem jest przekopywanie się przez obcojęzyczne przekleństwa – i grach fabularnych, których rynek wydawniczy po 2001 r. przeżył załamanie. Było zatem także o „Dzikich polach” i chęci zaangażowania się w kolejny projekt RPG, gdyby okazało się to bardziej opłacalne. Widząc, że czas ucieka, autor wyjawił bliższe i dalsze plany literackie. Poza „Samozwańcem” chciałby opisać Syberię XVII wieku jako miejsce dzikie i niezbadane. Choć autor porzuca morze, fanów jego morskich opowieści ucieszy zapewne fakt, że chciałby kiedyś napisać prequel historii Jachimowskiego z „Galeonów wojny”. Natomiast prawdopodobnie jeszcze w tym roku ukaże się zbiór opowiadań o Villonie. Obmyślona jest już również bezpośrednia kontynuacja „Diabła łańcuckiego”, nosząca tytuł „Diabelska krew”. Trzeba przyznać, że Jacek Komuda nie spoczywa na laurach i bardzo aktywnie zajmuje się pisarstwem.

Nie zabrakło fanów moro

Jarosław „gorim1” Ratajczyk i Ewa Białołęcka
Spotkanie z Ewą Białołęcką nie cieszyło się już tak dużym zainteresowaniem, lecz trzeba przyznać, że zgromadzone w sali osoby należały do znawców jej twórczości. Opowieści o początkach i pierwszych opowiadaniach, takich jak „Smok” czy „Królobójca” obfitowały w anegdoty i żarty. Później powstał „Tkacz iluzji” i to był przełom, od czasów którego – jak przyznaje Białołęcka – stara się każdym tekstem przeskakiwać „Tkacza”. Nie zabrakło tematów związanych z innym zajęciami autorki – takimi jak redakcja cudzych powieści i tworzenie witraży. Przy okazji tematu o najnowszej powieści „Wiedźma.com.pl”, autorka przyznała, że Reszka posiada zarówno jej cechy, jak i wielu kobiet, które zna. Nie jest więc lustrzanym odbiciem swojej stwórczyni. Wiele powiedziano także o historii i bohaterach „Kronik drugiego kręgu”. Sporadyczne pytania szybko przerodziły się w ożywioną dyskusję, gdy autorka zaczęła opowiadać o swoich planach i pracy nad kolejnymi powieściami. Dowiedzieliśmy się zatem, że planuje napisać kolejną część wspomnianej już „Wiedźmy.com.pl”, poruszającą między innymi wątek Eryka, a także drugi tom „Róży Selerbergu”, w którym wiele miejsca poświęci podróżom w czasie i przestrzeni. Trzeba przyznać, że dobry humor towarzyszył wszystkim przez całe spotkanie.

Piątkowy wieczór obfitował w wiele innych atrakcji – na które jednak nie starczyło czasu lub miejsca w niniejszej relacji - takich jak: prelekcja „Ursula K. Le Guin – spojrzenie z oddali”, ukazująca w literaturze tej klasycznej już autorki antropologiczne fundamenty, na których oparła swoją twórczość; premiera najnowszej książki Jakuba Ćwieka zatytułowanej „Ciemność płonie”; czy prelekcja Ewy Białołęckiej „Księgi wieczyste, czyli o książkofilii i bibliochirurgii”, prezentująca metody reperacji i ozdabiania naszych domowych księgozbiorów.


Jeden z obstawiających imprezę CthulystówProwadzący warsztaty z tworzenia rekwizytów na larpy w pełnej krasie

Aleksandra Janusz
Sobotnie atrakcje rozpocząłem od prelekcji Aleksandry Janusz zatytułowanej „Kolonizacja obcych planet dla początkujących (i nie tylko)”. Zgodnie z założeniem miał to być poradnik dla rozpoczynających przygodę z pisarstwem autorów i mistrzów gry, pragnących osadzić akcję swoich opowieści czy też rozgrywanych sesji w wymyślonych światach, odległych o tysiące lat świetlnych od naszej Błękitnej Planety. Słuchacze spodziewali się otrzymać garść porad i wskazówek, jak taki spójny wewnętrznie i zgodny z zasadami fizyki świat otrzymać. Jednak rzeczywistość okazała się nieco inna. Autorka „Domu Wschodzącego Słońca” uraczyła uczestników popularnonaukowym wykładem na temat warunków koniecznych do kolonizacji obcej planety i programów badawczych mających na celu poszukiwanie planet typu ziemskiego. Całość uzupełniona została prezentacją multimedialną i pokazem różnych komputerowych generatorów zdolnych do tworzenia całych układów planetarnych wraz z dokładnym opisem ich środowiska. Trzeba dodać, że prelegentka znajdując się pod ostrzałem nieraz naprawdę niespodziewanych pytań, zawsze potrafiła udzielić konkretnej i wyczerpującej odpowiedzi – dowodząc tym samym znajomości tematu.

Anna Brzezińska i Grzegorz Wiśniewski

Autorzy nie tylko prowadzili prelekcje. Byli też gośćmi innych literatów.
Spotkanie z Anną Brzezińską i Grzegorzem Wiśniewskim związane było z niedawną premierą drugiego tomu cyklu „Wielka wojna”, noszącego tytuł „Na ziemi niczyjej”. Małżeństwo literatów przyciągnęło nie tylko wielu czytelników, lecz również innych autorów i postaci związane z fantastycznym środowiskiem. Prelekcja zatytułowana „Zaginieni żołnierze I wojny światowej: żywi i umarli” była efektem wielomiesięcznej pracy nad cyklem, podczas której autorzy zdobyli wiele informacji o I wojnie światowej, zwanej przez Brytyjczyków „Wielką wojną”, i o losach biorących w niej udział żołnierzy tudzież ich całych oddziałów. Słuchacze mieli okazję poznać realia prowadzenia walki w tamtym okresie - począwszy od systemu okopów i zastosowania drutu kolczastego, poprzez relacje, jakie łączyły strony konfliktu i zmiany, jakim one podlegały, na wysiłkach podejmowanych przez rodziny pozbawione wieści o swoich synach kończąc. Było o brytyjskiej propagandzie, do której formą nawiązuje pierwszy tom cyklu – „Za króla, ojczyznę i garść złota”; o losach jednostek, takich jak syn wybitnego pisarza Rudyarda Kiplinga – John; o rozbudowanym slangu, jakiego używały zaangażowane w konflikt strony. Po spotkaniu ogólne wrażenie zostało bardzo pozytywne, a wiedza, jaką zaprezentowali autorzy i interesujący sposób jej przedstawienia, zachęciły mnie do lektury wspomnianego cyklu lepiej niż jakiekolwiek zapowiedzi.

Jeż Jerzy

Andrzej Zimniak
Kolejna prelekcja o intrygującym tytule „Seks w XXII w.” prowadzona była przez Andrzeja Zimniaka. Pomimo że z seksem niewiele miała wspólnego - traktując o manipulacji ludzkim genotypem i możliwościach kształtowania jego budowy za pomocą metody somatycznej, a więc na przykład poprzez aplikowane doustnie tabletki – cieszyła się dość dużym zainteresowaniem konwentowiczów. Początek nie był zbyt porywający, autor posiłkując się notatkami, wymieniał kolejne czynniki mogące mieć wpływ na rozmnażanie i związane z nim aspekty społeczne w przyszłości. Sytuacja uległa zmianie, gdy zachęcana przez niego publiczność zaczęła włączać się do dyskusji. Od tego momentu notatki poleciały w kąt, a prelekcja nabrała rozmachu właściwego snuciu oddalonych w czasie wizji, rodem z prozy czy filmów sf. Dodatkowych rumieńców nabrała dzięki polemicznym głosom. Na koniec najaktywniejsi otrzymali od autora egzemplarze jego najnowszej książki „Jak NIE zginie ludzkość”. Warto było zabrać głos.


Witold „Szaman” Siekierzyński; ponadto odnaleźć można Piotra Cholewę i Jakuba Ćwieka
Prelekcja „Nagroda im. Janusza A. Zajdla” była jednym z najmniej formalnych spotkań zorganizowanych w ramach Avangardy. Każdy, kto wpadł posłuchać, mógł nie tylko poznać historię nagrody, związane z nią anegdoty i zasady przyznawania, lecz także zagłosować na najpotworniejszego z potwornych (cykliczną nagrodę Baby Jagi otrzymał Cthulhu). Warto wspomnieć o możliwości zważenia statuetki w dłoni i doborowym towarzystwie: Piotra Cholewy i Jakuba Ćwieka, który ani przez chwilę nie był poważny, bawiąc całą resztę.


Nagroda im. Janusza A. Zajdla w całej okazałościPierwszy z Katedry, który dostał Zajdla! Przynajmniej na chwilę. Do potrzymania.


Rafał Dębski
To już wszystkie prelekcje i spotkania, na które dane mi było dotrzeć. Wypada chociaż wspomnieć o pozostałych gościach takich jak Witold Jabłoński opowiadający o realiach związanych z jego nową powieścią „Fryne hetera”, Piotr Cholewa i jego prelekcja o tajemnicach piramid oraz rysunkach z Nazca, Rafał Dębski opowiadający o magii tkwiącej w piwie, Łukasz Orbitowski z prelekcją „Rok Horroru”, Marcin Przybyłek prowadzący prelekcję „Wolna wola?!! Dobre sobie!” i Magdalena Kozak – która przybyła na spotkanie z czytelnikami niemalże w obstawie prywatnej armii.

Magdalena Kozak otoczona przez fanów

Piotr Cholewa

Marcin Przybyłek i Andrzej Zimniak

Magdalena Kozak i jej obstawa

To się nazywa efektowne wejście!

Turniej Rycerski i rzut lateksowym młotem bojowym
Kończąc niniejszą relację powinienem zebrać wnioski. Czytając powyższy tekst, można odnieść wrażenie, że niemal wszystkie spotkania prowadzone były pierwszorzędnie, a prelegenci doskonale się przygotowali i każdorazowo potrafili zainteresować słuchaczy. Cóż, tak właśnie było. Niewiele mogę zarzucić tym punktom programu, których byłem uczestnikiem – a odwiedziłem większość spotkań związanych z literackim blokiem oraz wiele RPGowych. Przygotowane atrakcje były zróżnicowane i interesujące. Organizacja konwentu przebiegła bardzo sprawnie, począwszy od akredytacji po załatwianie spraw bieżących. Nie uniknięto oczywiście potknięć, ale nie było ich wiele i nie były poważne. Na pochwałę zasługują warunki noclegowe – wiele sal oddalonych od miejsc związanych z programem, w których można było bezpłatnie przespać te kilka godzin bez niespodzianek przed świtem. Nie były też zatłoczone – oraz kwestia czegoś pożywnego – na terenie szkoły działała stołówka oferująca normalne dania obiadowe (smaczne!) i przekąski w bardzo przystępnych cenach, a kilka przystanków od szkoły działał oficjalny bar konwentowy – Paradox Cafe. Wspominając o nocnych lukach w programie należy zaznaczyć, że przez okrągłą dobę czynne były games roomy oferujące konsolowe i komputerowe szaleństwo oraz sala pełna najróżniejszych gier planszowych. Jednak większość spędzała ten czas na rozmowach w gronie starych i nowych znajomych, bo konwenty to doskonałe miejsce ku temu, by poznawać nowych ludzi i doskonale bawić się w ich towarzystwie.
Warszawa doczekała się konwentu, który niewiele ustępuje tym najbardziej znanym. Kto wie, jaka Avangarda czeka nas za kilka lat? Mam zamiar się przekonać – do czego wszystkich gorąco zachęcam.

Jak to panowie… Poza konkursem.




Autor: Krzysztof Kozłowski


Dodano: 2008-07-11 14:56:20
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

"Rok Potopu" do wygrania


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Dashner, James - "Gra o życie"


 Liu, Ken - "Ściana burz"

 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Chmielewski, Artur - "Achromatopsja"

 Roth, Veronica - "Naznaczeni śmiercią"

 Hamilton, Peter F. - "Otchłań bez snów"

 Sanderson, Brandon - "Bezkres magii"

 Hildebrandt, Johanne - "Sigrid"

Fragmenty

 Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

 Hearn, Lian - "Cesarz ośmiu wysp"

 Liu, Ken - "Ściana burz"

 Bardugo, Leigh - "Królestwo kanciarzy"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Komandoria 54"

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS