NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Ukazały się

Jones, Diana Wynne - "Ruchomy zamek Hauru"


 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Adeyemi, Tomi - "Dzieci prawdy i zemsty"

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Riggs, Ransom - "Konferencja ptaków"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi", tom 2

 Ćwiek, Jakub - "Topiel"

 Holmberg, Charlie N. - "Papierowy mag"

Linki

Pawlak, Romuald - "Smocze gniazdo"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Pawlak, Romuald - "Pogodnik trzeciej kategorii"
Data wydania: Czerwiec 2008
ISBN: 978-83-60505-69-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 296
Cena: 27,99
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki



Pawlak, Romuald - "Smocze gniazdo" #3

Wyglądał jak krówka ciagutka

Rosselin nerwowo odwrócił głowę - i na widok, który ujrzał, ciarki przebiegły mu po plecach. Na cienkiej jak włos nici, widocznej w świetle jak srebrzyste włókno pajęczyny, sunął za nimi Quadapir. Wrota stajni rozpadły się za nim z rumorem.
Pogodnik zbladł. Stary Sarturus zawsze w swoich pismach radził, aby nie lekceważyć przeciwnika. Rosselin pojął teraz, że źle ocenił swego rywala i że może go to kosztować nawet życie. Jakimś cudem Quadapir zdołał się przyczepić swoją nicią do znikającego smoka i podążyć jego śladem!
Był lepiszczem. Pogodnik tylko słyszał o takich umiejętnościach, ale nigdy nie przyszło mu na myśl, że któryś z żywych magów może je posiadać.
Teraz, widząc, że efekt zaskoczenia minął, Quadapir wyrzucił z siebie cały pęk magicznych macek, lekko opalizujących w świetle dnia. Przede wszystkim starał się pochwycić Filippona, ale kilka tych pajęczyn sięgnęło również po Rosselina i jego dziewczynę.
Wysokie ściany po obu stronach placu zamykały ich jak w ciasnym wąwozie. Nie było dokąd uciekać! Pogodnik z przerażeniem patrzył, jak macki zmierzają w jego stronę. Przemógł się i zeskoczył z wierzchowca, ale na tyle tylko było go stać. Szczelina między ścianami była za wysoko, aby jej dosięgnął.
Nagle smok stęknął i wyrzucił z siebie płomień, jakiego Rosselin nigdy nie widział - niemal biały, o temperaturze zdolnej pewno spalić nawet kassalit, z którego wzniesiono pałac. Struga żywego ognia pobiegła wzdłuż magicznych nici, spalając je i skręcając. Kiedy dotarły do Quadapira, ten wrzasnął ciężko i szarpnął się w tył. Nadal jednak podążał za nimi!
Ale dzięki smokowi pogodnik zyskał chwilę, by wyrwać się z apatii i złożyć palce do pewnego miłego czaru meteorologicznego. Wystrzelił w Quadapira bombą śnieżną. Właściwie bombką, bo dzień był suchy i w powietrzu zabrakło wilgoci na większą kulę. Rosselin zadbał jednak o odpowiednią prędkość śnieżki, a właściwie zadbały o to wściekłość pogodnika oraz przerażenie Annabell, która zeskoczyła z Pacynki i ufnie przylgnęła do pleców narzeczonego.
Celował w oko, trafił jednak w lewą brew, rozbijając ją do kości. Strużka krwi popłynęła po twarzy Quadapira. Ten jednak ustał na nogach i w odpowiedzi wystrzelił kolejną porcję macek. Niechybnie oplotłyby Rosselina, gdyby nie smok, który wsparł się na ogonie niby wielka zmutowana jaszczurka i znów zionął ogniem, paląc magiczne nici Quadapira.
Niestety, czas uciekał i było pewne, że zaraz woń spalenizny i płomienie przyciągną tu strażników. Nagle Quadapir jakby się skurczył i skoczył w górę. W pierwszej chwili pogodnik pomyślał, że mag planuje przez szczelinę w suficie wydostać się na zewnątrz. Jednak on chciał tylko zmylić smoka zionącego ogniem i trafić w nich swoim lepiszczem. Po chwili znów opadł na ziemię.
– Mroź go! – rozdarł się nagle na całe gardło Filippon.
– Mroź, ale już!!!
Rosselin w mig pojął, co jaszczur ma na myśli. Szybkim gestem nakazał Annabell jechać dalej (w razie czego niech chociaż dziewczyna ocaleje), a sam ułożył dłonie do odpowiedniego zaklęcia.
I podczas kiedy smok, zionąc ogniem, trzymał Quadapira na odległość, pogodnik szybko ochłodził powietrze przed sobą do temperatury bliskiej tej panującej na szczytach pobliskich Gór Alherydzkich. A później pchnął stężone od mrozu powietrze wzdłuż muru, poza zasięgiem Filipponowego ognia, prosto w stronę Quadapira.
A potem zaraz zaczął zbierać drugą porcję. Bo co dwa gole, to nie jeden, a trzy bramki są lepsze od dwóch, szczególnie gdy to my fundujemy je przeciwnikowi.
Pierwszy cios lodowatym powietrzem Quadapir jakoś przetrzymał, pomimo równoczesnego uderzenia ogniem z przeciwnej strony. Ale kolejne ciosy coraz bardziej nadwerężały jego ochronę.
Był jednak niezwykłym magiem. Zazwyczaj człowiek trafiony naraz ogniem i mrozem pękał jak gorący gliniany garnek wstawiony do lodu. Tymczasem Quadapir stężał, ledwie trochę spłynąwszy wodą. Wyglądał jak krówka ciągutka, którą ktoś przez pomyłkę położył na piecu, ale był cały. Wreszcie jednak przechylił się i zamarł niby rzeźba, przez którą artysta chciał nam powiedzieć, że życie jest kruche, pełne ryzyka, a toffi może się okazać niesmaczne.



Dodano: 2008-06-07 08:52:11
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Kulawego szermierza"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"


 Jordan, Robert - " Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

 Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

Fragmenty

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS