NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hamilton, Peter F. - "Pustka: Ewolucja"

Valente, Catherynne M. - "Domostwo błogosławionych"

Ukazały się

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."


 Flanagan, John - "Pojedynek w Araluenie"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Bramy światłości", tom 3

 King, Stephen - "Uniesienie"

 Żamboch, Miroslav - "Mroczny zbawiciel" (2018)

 Jadowska, Aneta - "Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne"

 Hamilton, Alwyn - "Opowieści z piasku i morza"

 King, Stephen - "Sklepik z marzeniami" (nowa edycja)

Linki


Wójtowicz, Milena - "Wrota", tom 2
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Wrota
Data wydania: Czerwiec 2008
ISBN: 978-83-60505-72-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 352
Cena: 27,99
Seria: Tryby fantazji
Tom cyklu: 2



Wójtowicz, Milena - "Wrota", tom 2 #1

"Egzorcyści"

Skryba w milczeniu ruszył do wyjścia, rzucając niespokojne spojrzenia pomiędzy mijane regały. Obrażona na cały świat Salianka poszła za nim, rozglądając się po zapełnionych papierzyskami półkach, czy przypadkiem nie leżą tam jakieś mapy.
Nie leżały, co ją trochę rozczarowało. Jedna mapa naprawdę niezmiernie ułatwiła by jej życie. Ale jak na złość nie było nawet śladu po ewentualnych dokonaniach kartografów. Za to minęli trzech martwych drabów, z bełtami wbitymi w strategiczne życiowo miejsca. Jonas omijał ich szerokim łukiem, królewna uważała tylko, żeby bezpośrednio jakiegoś trupa nie nadepnąć. W milczeniu wyszli na ulicę.
– Teraz odprowadzisz mnie do gospody, wciśniesz kolejną historyjkę o ludziach, którym bardzo nie podobają się inni ludzie i pójdziesz sobie precz – domyśliła się Salianka, kiedy Jonas postawił psa na bruku.
Mężczyzna podniósł powoli głowę. Miał bardziej nieszczęśliwą minę niż Pazur, kiedy dawno, dawno temu królewna wracając do Twierdzy zostawiła go w Dolinach. Bezpośrednie, i pełne pretensji stwierdzenie dziewczyny całkiem skonfundowało Jonasa.
– Właściwie... – zaczął.
– Sama pójdę – burknęła Salianka. Miała zamiar odwrócić się i odmaszerować z godnością, nie za daleko, ale na tyle, żeby móc ukradkiem zawrócić i śledzić mężczyznę, gdzie by nie szedł. Nic jej z tego nie wyszło, bo już po kilku krokach zorientowała się, że nie ma z nią Pazura. Odwróciła się na pięcie, żeby sprawdzić, co się z nim stało. Pies miał się dobrze, ale nie miał zamiaru nigdzie iść. Usiadł na ulicy. Miał otwarty pysk, wywieszony język i wyglądał jakby się złośliwie uśmiechał. Królewna spojrzała na niego krzywo, ale udawał, że tego nie widzi.
– Nie chciałem cię urazić – powiedział zmartwiony Jonas. Ciężko było stwierdzić, co go bardziej gryzie: fakt, że dziewczyna zadaje mu niewygodne pytania, czy to, że odmowa odpowiedzi może sprawić, że się na niego obrazi, a może nawet mu przyłoży. Salianka była skłonna założyć, że to urażenia jej uczyć Jonas obwiał się najbardziej.
Był, co tu dużo mówić, dziwny. Nie drżał z lęku przed tym, że królewna powtórzy swój wybryk z Leśnej Przystani, ba, w ogóle chyba się jej nie bał. Wydawał się raczej pełen współczucia, na okoliczność faktu że dziewczyna musi sama zmagać się ze złym, podłym światem. Dziwak, aczkolwiek przynajmniej nieszkodliwy.
– Jestem związany tajemnicą, która dotyczy nie tylko mnie – wyznał wreszcie, w płonnej nadziei, że Salianka go zrozumie.
– Tajemnica, jasne – królewna lekceważąco machnęła dłonią. Tego, że istnieje jakaś tajemnica, to sama już się domyśliła. Równie dobrze Jonas mógł jej zdradzić fakt iż słońce świeci, albo wiatr wieje. – Rusz się – poleciła Pazurowi, który siedział i ani myślał wstawać.
– To nie oznacza, że nie jestem ci wdzięczny – ciągnął mężczyzna, desperacko próbując jakoś złagodzić złe wrażenie. – Za dwukrotne uratowanie mi życia i za informacje o egzorcystach.
– Spiskujecie przeciw egzorcystom? – zainteresowała się gwałtownie królewna. Wszelka myśl o oddaleniu się, choćby na odległość wystarczającą na to, by zawrócić i śledzić Jonasa wywietrzała jej z głowy. Za to gdzieś w zakamarkach jej umysłu, tam gdzie nie ma już słów, a zostaje tylko instynkt, przebudził się gniew demona.
– Ciii... – Jonas spojrzał nerwowo na boki. Przechodnie nie zwracali na nich uwagi, i całe szczęście. Jeszcze by dostrzegli twarz Salianki. Tym, co się na niej w tej chwili malowało, była ni mniej, ni więcej, tylko żądza krwi. I, co wydało się mężczyźnie najstraszniejsze, to pragnienie zdawało się do niej... pasować. Zupełnie jakby tą wyrazistą, piękną twarz stworzono z myślą o tym, że kiedyś będą się na niej malować takie uczucia.


Dodano: 2008-05-24 19:43:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Fantastyka 2017 - plebiscyt


 Wywiad z Brandonem Sandersonem

 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Howard, A.G. - "Alyssa i czary"


 Maas, Sarah J. - "Dwór skrzydeł i zguby" i "Dwór szronu i blasku gwiazd"

 Watts, Peter - "Poklatkowa rewolucja"

 Carter, Rachel E. - "Pierwszy rok"

 Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"

 Corey, James S.A. - "Wrota Abaddona"

 Kisiel, Marta - "Pierwsze słowo"

 Lisicki, Paweł - "Epoka Antychrysta"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS