NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Siła złego na jednego"

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Ukazały się

Schwartz, Alvin - "Kolejne upiorne opowieści po zmroku. Historie, które mrożą krew w żyłach"


 Radecki, Łukasz - "Odium"

 Mammay, Michael - "Przestrzeń"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Rumin, Aleksandra - "Zbrodnia na blokowisku"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

Linki

Pilch, Jerzy - "Marsz Polonia"
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: Kwiecień 2008
ISBN: 83-247-1161-9
Oprawa: twarda
Format: 13 x 21,4 cm
Liczba stron: 192
Cena: 29,90 zł



Pilch, Jerzy - "Marsz Polonia"

Publikacja recenzji powieści Jerzego Pilcha w portalu poświęconym literaturze fantastycznej może nieco dziwić. Jednakże w prozie Pilcha już wcześniej pojawiały się elementy nadprzyrodzone i surrealistyczne, a w „Marsz Polonia” jest ich wyjątkowo dużo. Śmiało więc można uznać, że książka znajduje się w kręgu zainteresowań czytelników fantastyki – jeśli nawet nie tyle za sprawą samej treści, co wykorzystywanych narzędzi.
Początek nie zaskakuje. Powieść zaczyna się od litanii miłosnych podbojów i gorących romansów, jakie były udziałem narratora, którą to rolę w tym przypadku pełni sam autor. Można by powiedzieć: typowy Pilch. Nic nie zwiastuje tego, co nastąpi w późniejszej części powieści. Dopiero gdy bohater wsiada do autobusu jadącego na przyjęcie do niejakiego Bezetznego, zaczyna się właściwa akcja książki.
Jerzy Pilch w najnowszej książce ironicznie przedstawia polską rzeczywistość. Punkt wyjściowy jest prosty: konfrontacja nowoczesnych (żeby nie powiedzieć: zachodnich) trendów z Polską tradycyjną, katolicką, zaściankową. Pierwszą grupę uosabiają oligarchowie na przyjęciu u Bezetznego, a drugą przedstawiciele rzemiosła i wsi. To między nimi właśnie toczy się rozgrywka o przyszłość kraju i narodu. Podobnie jak chociażby Wyspiański pod postacią metaforycznego rautu, balu przedstawia otaczającą nas rzeczywistość, siły i mechanizmy działające wszędzie dookoła.
Na kartach „Marsz Polonii” jak w fotoplastikonie przewijają się postaci z pierwszych stron gazet. Część, jak na przykład generał Jaruzelski, występują pod własnymi nazwiskami; inni – skrywają się pod pseudonimami (chyba każdy domyśla się w postaci gospodarza naczelnego tygodnika NIE), a część opisywana jest barwnymi określeniami, jak na przykład drugorzędna piosenkarka z pierwszorzędnym biustem. Czasem pojawiają się również postaci będące kompilacją kilku różnych osób, bądź też mające na celu uosabiać jakieś cechy czy przywary narodowe.
Każda z postaci ma swoje własne racje i poglądy, stara się przeciągnąć bohatera (i wszystkich innych) na swoją stronę. Przekonać do jedynej słusznej – w jej mniemaniu rzecz jasna – wizji rzeczywistości i obrazu Polski w przyszłości.
Pilch nie szczędzi złośliwości nikomu. Piętnuje przywary indywidualne i ogólnonarodowe. Nie oszczędza nawet siebie – rzadki przykład tak głęboko idącej autoironii i krytycznego spojrzenia na własną osobę. Autor celnie punktuje wady byłego i obecnego systemu. Ukazuje przemiany społeczne i kulturowe w krzywym zwierciadle, uwydatniając negatywne ich aspekty. Nie obyło się też bez nieco obrazoburczej, z punktu widzenia osób religijnych, groteski teologicznej połączonej z kultem jednostki.
Nie można odmówić autorowi sprawności pisarskiej. Za każdym razem jedno zdanie płynnie przechodzi w drugie. W dialogach jest rytm i życie, a fraza zachwyca. Przez książkę się płynie, zwiedzając wszystkie zatoki i meandry fabularne (czy raczej: aksjologiczne), jakie stworzył Pilch. Jednakże nie można pominąć faktu, iż podczas tej żeglugi pojawiają się też mielizny spowodowane zbyt dużą ilością wątków i kwestii, które chciał poruszyć autor. Miejscami na karty książki wkrada się chaos, a niektórym elementom poświęcono zbyt mało uwagi. Po części można to wytłumaczyć surrealistyczną formą opowieści, lecz mimo wszystko drobny niedosyt pozostaje.
Kontynuując wodną metaforę: lektura „Marsz Polonii” to skok na dosyć głęboką wodę. Autor nie ułatwia czytelnikowi odbioru powieści, celowo maskując niektóre przekazy, zaciemniając obraz poprzez liczne dygresje i skakanie między wątkami. Wymusza na czytelniku uważną lekturę i refleksję; może nawet polemikę, jako że wiele jego tez jest kontrowersyjnych. Jeśli nawet jednak czytelnik z Pilchem się nie będzie zgadzał, satysfakcja z lektury pozostanie.



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2008-05-18 22:50:42
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Chiang, Ted - "Wydech"


 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

Fragmenty

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS