NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi" , część 1 (twarda okładka)

Ukazały się

Watts, Peter - "Ognisty deszcz"


 Kristoff, Jay - "Bezświt"

 Kain, Dawid - "Wszystkie grzechy korporacji Somnium"

 Derleth, August - "Maska Cthulhu"

 McDonald, Ed - "Upadek Wron"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 World of Warcraft: Kronika. Tom II

 Muller, Xavier - "Erectus"

Linki

VanderMeer, Jeff - "Miasto szaleńców i świętych"
Wydawnictwo: Solaris
Tytuł oryginału: City of Saints and Madmen
Tłumaczenie: Jolanta Pers, Konrad Kozłowski
Data wydania: Maj 2008
ISBN: 83-89951-88-6
Oprawa: miękka
Liczba stron: 720
Cena: 44,90 zł
Tom cyklu: 1



VanderMeer, Jeff - "Miasto szaleńców i świętych" #3

KRÓL KAŁAMARNIC
STANOWIĄCY ZWIĘZŁĄ MONOGRAFIĘ SPISANĄ PRZEZ
FREDERICKA MADNOKA
(Z DODATKOWYMI BADANIAMI PRZEPROWADZONYMI
PRZEZ
BIBLIOTEKARKĘ CANDACE HARPSWALLOW)

WYDAWCA
F. MADNOK
AMBERGRIS

KRÓL KAŁAMARNIC:
stanowiący zwięzłą monografię objaśniającą zarówno sam fenomen gigantycznych kałamarnic słodkowodnych, jak również wszelki powiązany z nimi folklor (w tym Festiwal Słodkowodnych Kałamarnic), zawierającą również wiele osobistych doświadczeń, w czterech częściach: Część I – opisująca, czym kałamarnica nie jest, Część II – czym jest kałamarnica królewska, Część III – zwięźle wykładająca osobliwości kałamaloru, oraz Część IV – ujawniająca trafną naukową teorię wyjaśniającą szereg pod każdym innym względem zastanawiających zagadnień, od dłuższego już czasu dręczących myśli autora (w tym Wizję) – a zakończoną bibliografią (sporadycznie zaopatrzoną w komentarze).

Spisane przez Fredericka Madnoka (z niewielkimi pomocnymi poszukiwaniami przeprowadzonymi przez bibliotekarkę Candace Harpswallow)


SPIS TREŚCI

I. CZYM KAŁAMARNICA NIE JEST
II. CZYM JEST KRÓL KAŁAMARNIC
III. ZWIĘZŁE WYŁOŻENIE OSOBLIWOŚCI KAŁAMALORU
IV. UJAWNIENIE TRAFNEJ NAUKOWEJ TEORII WYJAŚNIAJĄCEJ SZEREG POD KAŻDYM INNYM WZGLĘDEM ZASTANAWIAJĄCYCH ZAGADNIEŃ, OD DŁUŻSZEGO JUŻ CZASU DRĘCZĄCYCH MYŚLI AUTORA (W TYM WIZJA)

O autorze: Frederick Madnok przyszedł na świat trzydzieści trzy lata temu w rodzinnej posiadłości Madnoków i bardzo długo w swych zainteresowaniach naśladował znakomitych przodków. Jego ojciec, James Madnok, był autorem wielu książek zajmujących się badaniami grzybów; skłonności naukowe ojca rozwinęły w synu dość wczesne zamiłowanie do analizy. Jego matka, Henrietta Madnok, stała na czele miejscowego chóru, jak również była przełożoną lokalnej gałęzi Kościoła Truffidiańskiego. Jej oddanie sprawom ducha zaszczepiło we Fredericku dyscyplinę, tak konieczną do rozwijania jego kałamarologicznych zainteresowań. Jego ciekawość napędzała również, co nie ulega żadnej wątpliwości, obecność kałamaronów na terenie rodzinnej posiadłości. Celujący student Akademii w Blythe, którą ukończył z najwyższymi ocenami i stopniem naukowym z biologii ogólnej (podówczas nie były bowiem dostępne stopnie z zakresu kałamarologii). Mimo przelotnego flirtu z ilustracjami i komiksem wkrótce znalazł się w terenie, obserwując Króla Kałamarnic w jego naturalnym środowisku. Kilka jego bardziej interesujących obserwacji opublikowano w formie broszur wydawanych przez niego własnym sumptem i własnoręcznie sprzedawanych na ulicach, jak również w formie wielkoformatowej (po więcej informacji odsyłamy do bibliografii). Po sprzedaży rodzinnej posiadłości w wieku dwudziestu siedmiu lat spadła na niego seria niefortunnych wypadków, aż wreszcie, koniec końców, osiągnął odosobnienie konieczne do zgłębiania, rozwijania i wzbogacania swych prac naukowych. Przez ostatnie cztery lata szczodrość jego obecnych darczyńców pozwoliła mu dokonać jakże ważkich odkryć, które zawarł w poniższej monografii.


I – CZYM KAŁAMARNICA NIE JEST

WSTĘP

To smutny fakt, lecz niepodlegający żadnej dyskusji – świat stoi w obliczu gruntownej i głębokiej ignorancji Króla Kałamarnic, jak również związanego z nim Festiwalu. Choć niektórzy mogą twierdzić, że jednak do wiadomości publicznej przedostało się więcej na temat tej istoty, niż zapisano w postaci pomyłek opublikowanych w kilku przewodnikach przyrodniczych wydrukowanych za granicą, trudno szukać mnie w szeregach takich ludzi. Dla mego błądzącego oka podobne błędy ostatnimi czasy narosły, podobnie jak niedokładne szacunki liczby macek posiadanych przez wspomnianego Króla Kałamarnic, zwanego również kałamarnicą królewską. Po pierwsze, kałamarnica posiada bowiem zarówno macki, zwane ramionami chwytnymi, jak i ramiona. Po drugie, liczba jej ramion nie wynosi pięć, sześć, siedem, dziewięć, dziesięć ani nawet – co najbardziej absurdalne – czternaście, jak sugeruje to niewątpliwie wyjątkowo ograniczony do głębi lądu doktor Alfred Kubin, człowiek, który zapewne uważa również, że sam posiada siedem ramion i ani jednej nogi, na której mógłby oprzeć swe ciało. Właściwa liczba kończyn kałamarnicy wynosi dziesięć – osiem ramion i dwie macki – i dopiero na takim fundamencie faktu możemy zacząć stawiać całą resztę naszej budowli. Macki, co oczywiste, różnią się od ramion, posiadają bowiem pomysłowe haczyki, którymi chwytają ofiarę w sposób niedostępny dla wspomnianych ramion.
Z powyższych przykładów, jak również z tak bolesnych i przykrych wypowiedzi ignorantów jak chociażby „kałamarnica to mój ulubiony gatunek ryb” – stwierdzenie zasłyszane z ust zarozumiałej córki Madame Tuff, wygłoszone zaledwie w ubiegły czwartek przy jednym z sąsiednich stolików w stołówce – winno być jasne, że nim chociaż zbliżymy się do szaleńczo błędnych pojęć dotyczących zarówno historii Festiwalu, jak wszelkich związanych z nim zwyczajów, musimy nasamprzód rozproszyć jakże mocno panującą obecnie wśród laików mglistość samego zagadnienia kałamarnic1.
Po pierwsze, kałamarnica NIE „składa na wiosnę jajeczek na brzegach mętnej rzeki Moth, z których następnie późną jesienią wykluwają się kałamarlątka, by korzystając ze swego rodzaju protomacek oraz szczątkowych, malutkich dziobów wciągnąć się do wody”, jak sugeruje to przygodny fałszerz i hochsztapler Leo Pulling w kłamliwej pracy naukowej pt. „Relacja z pierwszych godzin życia kałamarlątek na brzegach rzeki Moth”, opublikowanej przez Ambergriański Magazyn Zoologii Spekulatywnej, wydawnictwo uznawane powszechnie za drukujące stek kłamstw i bzdur.
Po drugie, mimo iż postuluje to armia poświadczonych kretynów, w tym Blas Skinder, Volmar Gort, Maurice Rariety, Frank Blei czy Nora Kleyblack, Król Kałamarnic nie jest w najmniejszym nawet stopniu spokrewniony z żadną pomniejszą kałamarnicą. Nie wiąże go wcale pokrewieństwo ani z morrowiańską kałamarnicą szczekającą, ani ze stocktońską kałamarnicą zakopującą się w ziemi, eksplodującą kałamarnicą Kalifa, kałamarnicą oddzielnoszczęką, truffidiańską kałamarnicą mnisiogłową, płowososną kałamarnicą trąbiącą, płonącą kałamarnicą leopardzią, slovoriańską krótkowzroczną kałamarnicą wyjącą, północną kałamarnicą nietoperzoskrzydłą, wschodnią czerwonopyską kałamarnicą mangustową, trzyoką kałamarnicą liściastą, kałamarnicą mieniącoguzikową, daffediańską szafirową kałamarnicą tańczącą, ani nawet z niceańską mątwą2.
Nie jest on żadną z powyższych, ani w żaden sposób nie jest z nimi spokrewniony, co muszę tu powtórzyć raz jeszcze dla wszystkich, którzy być może zgubili gdzieś wątek lub też trudno im przychodzi czytanie ze zrozumieniem.



Dodano: 2008-05-12 15:26:27
Komentarze
Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"


 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS