NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Sanderson, Brandon - "Wśród gwiazd"

Ukazały się

Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"


 Henry, Christina - "Alicja"

 Stonawski, Michał - "Paranormalne. Prawdziwe historie nawiedzeń"

 Masterton, Graham - "Żebrząc o śmierć"

 Jadowska, Aneta - "Egzorcyzmy Dory Wilk" (SQN)

 Liziniewicz, Maciej - "Mroczny zew"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Linki

Stephenson, Neal - "Ustrój świata", część 1
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Stephenson, Neal - "Cykl Barokowy"
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: Sierpień 2007
ISBN: 978-83-7480-057-0
Oprawa: miękka
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 400
Cena: 25,00
Tom cyklu: 3, część 1



Stephenson, Neal - "Ustrój świata", część 1

W pierwszej części „Ustroju świata” wracamy do przyszłości czy raczej – mniej odległej przeszłości. Neal Stephenson przenosi nas do 1714 roku, czyli mniej więcej okresu, w którym rozpoczęło się „Żywe srebro”. Jak łatwo zauważyć, odstęp między końcówką „Zamętu”, a początkiem „Ustroju świata” wynosi ponad dziesięć lat, które nadal pozostają dla czytelnika tajemnicą. Tym bardziej istotną, że mają kluczowe znaczenie dla rozwoju fabuły.
Tom nie bez przyczyny nosi podtytuł „Złoto Salomona”. Newton wpada na trop złota wykazującego specyficzne właściwości. Trafia ono na rynek pod postacią sfałszowanych gwinei. Za ten proceder odpowiada niejaki Jack Mincerz. Newton podejmuje działania, by pochwycić tajemniczego (dla czytelnika tylko z pozoru) fałszerza. Jednakże zapomniał, że nie wszystko złoto, co się świeci...
Drugi główny wątek, w dużej mierze przenikający się z pierwszym, dotyczy Daniela Waterhouse’a, który właśnie przypłynął do Anglii po latach nieobecności. Londyn się zmienił, sytuacja polityczna również. Bohater musi od początku odkrywać miasto, odnawiać kontakty ze starymi przyjaciółmi. Choć z pozoru mało znaczący, szybko zostaje wplątany w sieć intryg.
Autor nadal odkrywa kulisy XVII-wiecznej gospodarki. Pokazuje, jakie prawa rządziły światową ekonomią, kiedy obowiązującym paradygmatem był merkantylizm. Ciekawe jest obserwowanie, jak inaczej kiedyś rozwijały się relacje handlowe. Obecnie może się to wydawać nawet zabawne, ale przecież wtedy to działało!
Duże znaczenie ma również sytuacja na angielskiej scenie politycznej. Spór między wigami, torysami i jakobitami nabiera rumieńców. Granice podziałów stają się coraz bardziej wyraźne i tylko nieliczni mogą sobie pozwolić na zachowanie obojętności. Pozostali mniej lub bardziej chętnie opowiadają się za jedną ze stron.
Jak to u Stephensona, nie zabrakło także drobnych smaczków i ciekawostek. Poznajemy Thomasa Newcomena i pierwowzór maszyny parowej, pojawia się kwestia niewolnictwa, czytelnik ma także okazję liznąć historii whisky. Nie obyło się oczywiście bez błyskotliwych i zabawnych dialogów. Rozmowa z udziałem Para i Drappy wpisuje się na moją listę najbardziej zakręconych pogawędek w literaturze.
Fragmenty „Cyklu barokowego” dziejące się w Londynie należały do tej pory do moich ulubionych. Z tym większym żalem muszę stwierdzić, że choć cała pierwsza część „Ustroju świata” rozgrywa się stolicy Anglii lub jej okolicach, to jednak książka jest jak na razie najsłabszym tomem serii. Sam klimat i sceneria to nie wszystko, konieczny jest jakiś element, który przykuje uwagę i spowoduje żywe zainteresowanie odbiorcy. Zabrakło niestety mocnego uderzenia. Fabule brakuje dominującego wątku, przez co całość jest jakby rozmyta, nie wciąga tak jak powinna. Książka w warstwie językowej jest świetna, ale do tego Stephenson przecież zdążył nas przyzwyczaić. Szkoda, że fabularnie jednak nie osiągnął poziomu swoich poprzednich książek. Myślę jednak, że to tylko chwilowy spadek formy. Przecież to dopiero pierwsza część powieści i choć w teorii każdą z ksiąg można traktować jako częściowo zamkniętą fabularnie całość, to nie bez kozery autor wydał je pod jednym szyldem. Z końcową oceną należy więc wstrzymać się do czasu przeczytania całego „Ustroju świata”. Być może wtedy z pozoru nieistotne wydarzania z omawianej tu książki nabiorą znaczenia, a przez to spojrzy się na nią w innym świetle. Na razie – jak na Stephensona – jest słabo.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2008-04-05 21:56:54
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

MadMill - 22:24 05-04-2008
Jak na Stephensona jest słabo. A w ogóle jest...? ;)

Zanim dojdę do tego tomu trochę czasu jeszcze minie. Właśnie kończę trzeci tom, no zostało mi dosłownie 4 strony i nie wiem czy bardziej podobał mi się pierwszy czy właśnie trzeci. Drugi był najbardziej rozrywkowy - postać Jacka wnosiła dużo ożywienia, ale najlepsze kawałki to ewidentnie Londyn. ;)

romulus - 10:00 06-04-2008
Shadow, to co napisałeś o 1 tomie Ustroju można, niestety, powiedzieć i o 2 - aczkolwiek jest trochę lepiej. Zostaną wyjaśnione pewne tajemnice, czego się nie spodziewałem już w 2 tomie. I jest więcej humoru niż w pierwszym tomie. Na pewno czytało mi się lepiej.

Shadowmage - 14:54 06-04-2008
MadMill-->A w ogóle jest całkiem ok :) Nie ma może jakiejś porywającej akcji, ale już dawno temu stwierdziłem, że Stephenson jest najlepszy, jak opisuje statyczne wydarzenia.
Tak, Lodnyn i Anglia w ogóle, są najlepsze w "cyklu barokowym".

romulus-->to mnie trochę zmartwiłeś... ale z drugiej strony nie jakoś specjalnie.

MadMill - 15:45 06-04-2008
Shadowmage pisze:MadMill-->A w ogóle jest całkiem ok :) Nie ma może jakiejś porywającej akcji, ale już dawno temu stwierdziłem, że Stephenson jest najlepszy, jak opisuje statyczne wydarzenia.

Nie siej paniki w takim razie. ;P Niom, statyczny Stephenson to jest to. :P

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"


 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS