NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "Zorza Polarna"

Abercrombie, Joe - "Bohaterowie" (2019)

Ukazały się

Ziębiński, Robert - "Piosenki na koniec świata"


 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

 Lisińska, Małgorzata - "Zakonna"

Linki

Delaney, Joseph - "Zemsta czarownicy"
Wydawnictwo: Jaguar
Cykl: Kroniki Wardstone
Tytuł oryginału: The Spook's Apprentice
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Data wydania: Listopad 2007
ISBN: 978-83-60010-47-1
Oprawa: miękka ze skrzydełkami i tłoczeniem
Liczba stron: 304
Cena: 29,90
Rok wydania oryginału: 2004
Tom cyklu: 1



Delaney, Joseph - "Zemsta czarownicy"

Książka Delaneya to dobra opowiastka dla miłośników fantasy – sprawnie napisana i wciągająca. Niestety nie jest łatwo jednoznacznie odpowiedzieć, czy nada się dla dorosłych czytelników i czy przypadkiem nie będzie zbyt „mocna” dla tych młodszych.

Motyw z siódmym synem siódmego syna jest dość znany i chętnie wykorzystywany w popkulturze. Proroctwa mówią, że taki chłopiec obdarzony będzie niesamowitymi zdolnościami i pisane są mu wielkie czyny. Tak jest też w powieści Josepha Delaneya. Główny bohater, Thomas Ward, będący takim właśnie dzieckiem, został przez matkę przeznaczony do bycia stracharzem. Osoba o takiej profesji zajmuje się duchami, wiedźmami i innymi tego typu istotami oraz chroni ludzi przed ich działaniem. Nie każdy może być stracharzem, bo nie każdy ma dar widzenia i wyczuwania pewnych rzeczy.
„Zemsta czarownicy” osadzona jest w klasycznym świecie fantasy. Opowiada o początkach nauki Thomasa pod okiem doświadczonego stracharza i o całkiem poważnych konsekwencjach pewnego błędu świeżo upieczonego ucznia.

Łatwo wywnioskować, że powieść Delaneya jest skierowana do młodszego odbiorcy. Książka napisana jest prostym, przejrzystym językiem, ponadto młodemu czytelnikowi łatwo będzie się utożsamić z nastoletnim Thomasem (którego oczami obserwujemy wydarzenia rozgrywające się podczas pierwszych tygodni jego znajomości ze stracharzem).
Dla trochę dojrzalszego czytelnika „Zemsta czarownicy” będzie mogła stanowić miły przerywnik, lekturę dla zabicia czasu – jednak będzie do zależało od indywidualnych oczekiwań. Wbrew hasłom wydawcy, nie znajdziemy tu równie dobrego pióra, ciekawych pomysłów i rozległej wizji co w powieściach J.K. Rowling. Nie trzeba też dokładnie się przyglądać treści, by w pierwszym tomie „Kronik Wardstone” zauważyć kilka fabularnych nieprawdopodobieństw i dużą liczbę powielonych schematów. O ile dla nastoletniego odbiorcy nie będą to zauważalne błędy, które mogłyby mu przyjemność z lektury zepsuć, to jednak mogą one już zaważyć na tym, czy książka się spodoba doświadczonemu fantaście.
Najtrudniejszą rzeczą do ocenienia jest to, w jakim stopniu „Zemsta czarownicy” nadaje się dla młodego czytelnika. Muszę przyznać, że książka jest utrzymana w dość ponurym klimacie. Delaney nie stroni od scen zarówno budzących grozę, jak i brutalnych. Starszy czytelnik nie odczuje w związku z nimi specjalnych emocji, młodsi jednak mogą poczuć się niepewnie1). Choć może trochę przesadzam. Autor bowiem stara się też załagodzić grozę i wprowadzać elementy dydaktyczne: ukazuje wagę więzów rodzinnych, ustanawia jasny podział na dobro i zło. W usta stracharza, który staje się mentorem Toma, wkłada dużo przestróg i życiowych rad.

Jeśli ktoś młody lubi fantastykę i niestraszne są mu opowieści o duchach, a przy tym ceni bardzo ładną, klimatyczną oprawę, jaką wydawnictwo Jaguar zapewniło książce Delaneya, to „Zemsta czarownicy” będzie dla niego całkiem miłym prezentem. W innym przypadku lektura może się skończyć zbyt mocno nadszarpniętymi nerwami.



1) Wymienić tu można jedną z pierwszych prób, przez jakie musi przejść Thomas: jest nią spędzenie nocy w opuszczonym domu, nawiedzonym przez ducha górnika, który zabił w nim niegdyś żonę. Choć wydaje się banalne, myślę, że nie będzie takim dla osoby, która jeszcze nie posmakowała poważnego horroru. Zwłaszcza, że opisy Delaneya są sugestywne.



Autor: Vampdey


Dodano: 2008-03-26 21:21:22
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"


 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS