NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi" , część 1 (twarda okładka)

Ukazały się

Saulski, Arkady - "Krew kamienia"


 McClellan, Brian - "Krew Imperium"

 Watts, Peter - "Ognisty deszcz"

 Kristoff, Jay - "Bezświt"

 Kain, Dawid - "Wszystkie grzechy korporacji Somnium"

 Derleth, August - "Maska Cthulhu"

 McDonald, Ed - "Upadek Wron"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

Linki

Mishima, Yukio - "Zimny płomień"
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: Luty 2008
ISBN: 978-83-247-0398-2
Oprawa: miękka
Format: 125 x 200 mm
Liczba stron: 240
Cena: 31,90 zł



Mishima, Yukio - "Zimny płomień"

Yukio Mishima był jednym z najwybitniejszych japońskich pisarzy XX wieku, popularny zarówno w swojej ojczyźnie, jak i na arenie międzynarodowej. Jednakże okoliczności jego śmierci sprawiły, iż na długo o nim zapomniano. Teraz polski czytelnik ma okazję do zapoznania się z wyborem jego opowiadań, dającym świadectwo pasjom, jakie trawiły Mishimę.
Wyboru opowiadań do zbioru dokonał tłumacz – Henryk Lipszyc. Wykonał podwójnie doskonałą robotę, gdyż zarówno dobór utworów, jak i ich przekład stoją na bardzo wysokim poziomie. Opowiadania można podzielić na kilka grup, choć oczywiście ich tematyka i przesłanie czasem wzajemnie na siebie zachodzą, co sprawia, iż przejścia między poszczególnymi częściami zbioru są bardzo płynne.
W opowiadaniach Japończyka widać fascynację rodzimą kulturą (czy też może raczej powinienem napisać: przywiązaniem do tradycji)1). Dzięki autorowi możemy zgłębić tajemnice teatru kabuki, pewne rytuały gejsz, prześledzić przygotowania do seppuku człowieka, dla którego najważniejszy jest honor, a nawet poznać historię pewnej trudnej miłości sprzed wieków. Niezwykle istotne przy tym jest, iż pisarz nie koncentruje się wyłącznie na przedstawieniu scenerii, uwypukleniu elementów związanych z kulturą. Są one właśnie tym, czym powinny być: tłem – bardzo często integralnym – dla ludzkich dramatów. Mishimę fascynują miłość i śmierć, bardzo często nierozerwalnie ze sobą splecione. Niezależnie od tego, czy to para kochanków na wycieczce, czy matka, która zdradziła dzieci, czy też młode małżeństwo przygotowujące się na śmierć, autor bardzo ekspresyjnie przedstawia ludzkie losy. Często też zostawia je niedopowiedziane, dzięki czemu nawet długo po skończeniu lektury treść pozostaje w głowie, a myśli cały czas się kłębią w poszukiwaniu satysfakcjonującego zakończenia. Proza Japończyka łapie za serce, oddziałuje na duszę i na długo zaprząta umysł.
Mishima pisze w zupełnie inny sposób, niż to zwykle kojarzy się z pisarzami pochodzącymi z Kraju Kwitnącej Wiśni. I nie mówię tu chociażby o piszącym dziś Murakamim, ale na przykład bardziej współczesnym Mishimie, Kobo Abe, którego styl również cechował się niezwykle poetyckim, nastrojowym sposobem opisywania świata przedstawionego. Autor „Zimnego płomienia” stosuje bardzo oszczędne słownictwo. Bardzo skąpymi środkami przekazuje ogromne nakłady emocji. Jest w tym bliższy pisarzom z europejskiego kręgu kulturowego niż z rodzimych stron. Być może właśnie temu zawdzięcza sukces poza granicami Japonii.
Opowiadania Mishimy nie mają nic wspólnego z fantastyką. Jednakże przenoszą czytelnika w świat japońskiej tradycji i kultury, pokazują wizję społeczeństwa o zupełnie innej mentalności niż nasza. Lektura utworów Mishimy to w pewien sposób podróż do innego, obcego większości Europejczyków świata. Wyprawa ta zostanie zapamiętana na długo i odciśnie piętno chyba na każdym jej uczestniku.
Jeśli nadal nie wiecie, czy to książka dla was – przejdźcie się do księgarni i przeczytajcie posłowie autorstwa Beaty Kubiak Ho-Chi. W klarowny sposób przedstawia ona elementy biograficzne autora i sposób, w jaki oddziaływały one na jego twórczość i przejawiały się w niej. Znajdziecie w nim o wiele bardziej dogłębne podsumowanie zbioru, niż ma to miejsce w przypadku tej recenzji. Osobiście polecam „Zimny płomień” z całego serca, lecz oczywiście decyzję, czy go przeczytać, czy nie, musicie podjąć sami.



1)Ostatnie dwa opowiadania („Perła”, „Fontanny w deszczu”), choć fabularnie nienadzwyczajne, w zasadzie przedstawiające zwykłe sceny wzięte wprost z życia, dają chyba najlepszy obraz stylu Mishimy.



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2008-03-03 20:42:17
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

romulus - 18:59 04-03-2008
Czytałem dziś artykuł o tym autorze. Zdrowo pokręcony na punkcie tradycji, skoro nawet życie sobie odebrał zgodnie z samurajską tradycją. Nie wiem, czy po Murakamim jestem w stanie polubić jeszcze jakiegoś orientalnego (że go tak nazwę) autora. Jednakże lubię taki styl, jaki opisałeś w recenzji. Namówię chyba żonę, aby kupiła dla siebie. Dwie pieczenie przy jednym ogniu upiekę. Ja już jestem spłukany a marzec dopiero się rozpoczął.

Komentuj


Konkurs

Wygraj drugi Kroniki World of Warcraft


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

McDonald, Ian - "Luna: Wschód"


 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi"

 Dick, Philip K. - "Druciarz Galaktyki"

 Flint, Eric & Weber, David - "1633"

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

Fragmenty

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS