NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina" (2019)

Ukazały się

Larson, B.V. - "Świat stali"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 North, Claire - "U schyłku dnia"

 Atwood, Margaret - "Opowieść Podręcznej" (2020)

Linki

Watts, Peter - "Blindsight" (wydanie anglojęzyczne)
Wydawnictwo: Tor Books
Cykl: Firefall
Data wydania: Październik 2006
ISBN: 978-0765312181
Oprawa: twarda/miękka
Format: 137 x 203
Liczba stron: 384
Tom cyklu: 1



Watts, Peter - "Blindsight"

Od zarania dziejów ludzkość zastanawiała się nad tym, czy jesteśmy sami we Wszechświecie. Temat fascynował wielu pisarzy SF, od Wellsa poczynając, poprzez Campbella, na Lemie i Dukaju kończąc. Także Peter Watts wziął na warsztat pierwszy kontakt z Obcymi, ale przedstawił go w tak niesamowity sposób, że miejscami ciarki mnie przechodziły po plecach. W efekcie otrzymaliśmy jedną z najciekawszych pozycji hard science fiction ostatnich lat, za pomocą której Watts dołączył do grona pisarzy, którzy mogą w przyszłości wejść do literackiej hall of fame.

Na takie twierdzenie zasłużył zarówno za sprawą bardzo mądrego przedstawienia Obcych - naprawdę innych, tajemniczych, nieprzystających do ludzkich wyobrażeń - jak i wizji samego kontaktu, godnej sfilmowania przez Stanleya Kubricka. Przede wszystkim jednak ujęło mnie przesłanie powieści: korzystając z elementów właściwych klasycznej SF, takich jak podróż w kosmos ku nieznanemu, Watts opowiedział o tym, ile człowieka może kosztować wyzwolenie się z narzuconych ról.

Trzynastego lutego 2082 roku w atmosferze Ziemi płonie ponad sześćdziesiąt pięć tysięcy tajemniczych obiektów, potencjalnie sond obcego pochodzenia, które wysyłają w kosmos... krzyk - krótki sygnał elektromagnetyczny. Parę miesięcy później przechwycony zostaje drugi sygnał, skierowany najwyraźniej w kierunku czegoś, co podąża w stronę Błękitnej Planety. W podróż wyruszają zatem nasi bohaterowie, którzy po dotarciu do Obłoku Oorta znajdują gigantyczny statek kosmiczny, nazywający siebie Rorschachem. Zaczyna się niebezpieczna gra (Watts w pewnym momencie wprost nawiązuje do tak zwanej „game theory”, opracowanej między innymi przez Johna Nasha), która dla autora jest jedynie pretekstem do snucia filozoficznych rozważań. Czym jest człowieczeństwo i czy można być człowiekiem bez empatii (Siri Keeton, na przykład, po usunięciu w dzieciństwie połowy mózgu nie posiada uczuć)? Czym jest inteligencja i czy samoświadomość idzie w parze z inteligencją?

Przynajmniej jedna scena powieści jest rewelacyjna: kiedy Siri Keeton, narrator, nie może znaleźć słów do wyrażenia uczuć, podczas rozmowy z umierającą dziewczyną, z którą był związany jakiś czas. Numer dwa w moim rankingu: moment, gdy bohaterowie dochodzą do wniosku, że najlepszym sposobem na zrozumienie Obcych jest zastosowanie tortur. Przy czym wszystko jest uzasadnione i logicznie umotywowane. Watts jest zbyt dojrzałym pisarzem, by bezmyślnie epatować przemocą, mrokiem, ciężkim klimatem. Po prostu koncept powieści został oparty na wielu teoriach naukowych, w tym tych z zakresu lingwistyki, a to implikowało, na przykład, powstanie wspomnianego problemu z komunikacją.

Odrzucenie „Blindsight” przez tzw. „casual readera” może natomiast nastąpić z uwagi na natłok trudnych pojęć z zakresu zaawansowanej fizyki, biologii czy inżynierii genetycznej. Temu bowiem, co wyniósł z uczelni, wszystkiemu, czym się pasjonuje, autor postanowił dać wyraz w powieści. Nie licząc pewnych trudności językowych, mnie osobiście to nie przeszkadzało (zwłaszcza, że Watts ułatwił czytelnikowi poruszanie się w gąszczu teorii poprzez umieszczenie na końcu książki wyjaśnień najbardziej nurtujących kwestii naukowych). Wszelako nie wszystkim takie podejście do literatury, polegające na maksymalnym wyciskaniu soków z nauki, się spodoba. Choć warto w tym momencie przypomnieć, że gatunek science fiction zobowiązuje autora do naukowych poszukiwań.

Bohaterowie „Blindsight” również mogą odrzucać, jako że w pewnym sensie także są obcy; chyba aż za bardzo. Siri Keeton mówi o sobie, że jest wręcz obcym we własnym gatunku. Pasuje jednak do załogi inteligentnego kosmolotu Tezeusz, gdzie znajdują się nasi bohaterowie. Prócz Keetona, pozbawionego połowy mózgu syntezysty (synthesist), czyli doskonałego obserwatora, Błękitna Planeta wysyła w kosmos: Isaaca Szpindela (biologa i cyborga), Amandę Bates (żołnierkę-pacyfistkę), Susan „The Gang of Four” James (lingwistkę z wielordzeniową osobowością) oraz Jukkę Sarastiego - wampira, który dowodzi misją, wskrzeszonego „with the voodoo of paleogenetics,”

Zestaw cech, w jakie wyposażył ich autor, oczywiście sprawił, że oczekiwałem od bohaterów bardzo wiele - i nie zawiodłem się. Wykorzystując posiadaną wiedzę, spryt i inteligencję, starają się rozwiązać wszystkie problemy. W stworzonym przez autora uniwersum główkują, kombinują i myślą - a czytelnik wraz z nimi stara się odkryć rozwiązanie zagadki. Niestety, z tego powodu powieść nie pozostaje do końca tajemnicza. Będąc doskonałym obserwatorem i analitykiem, Siri sam odsłania część kart, i czytelnik może się reszty domyślić, przez co „Ślepowidzenie” nieco straciło w moich oczach. To jednak i tak jest naprawdę bardzo dobra powieść.


Autor: Żerań


Dodano: 2008-02-28 21:29:55
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ajsber - 22:45 28-02-2008
Wnosząc z recenzji, to coś dla mnie.
Zadziwia mnie jednak zupełnie inna rzecz - czas wydania :
9 października 2006 ? Czyli, już od półtorej roku mamy to na rynku. Ciekawe.

MadMill - 22:53 28-02-2008
17 października 2008 - tak jest w planach Maga.

Vampdey - 22:57 28-02-2008
9 października 2006 to data wydania anglojęzycznego, podstrona na której zauważyliście tę datę dotyczy oryginalnego wydania.

romulus - 23:16 28-02-2008
17 października 2008 r. w planach Maga? Zatem 17 października 2008 r. również w planach moich :)

Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"


 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS