NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Simmons, Dan - "Hyperion" (Mag)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Cykl hyperioński
Tytuł oryginału: Hyperion
Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Data wydania: Listopad 2007
ISBN: 978-83-7480-074-7
Oprawa: twarda
Format: 150x225
Liczba stron: 617
Cena: 49 zł
Rok wydania oryginału: 1989
Tom cyklu: 1



Simmons, Dan - "Hyperion"

Lektura „Hyperiona” budzi ambiwalentne uczucia. Entuzjasta będzie zachwycony bogactwem świata i różnorodnością historii zamkniętych w szkatułkowej strukturze powieści. Dla Malkontenta zaś podróż na Hyperiona będzie tylko obowiązkowym spacerem po kanonie science fiction.

Opowieść Entuzjasty

„Hyperion” to jedna z najbardziej cenionych powieści science fiction wszech czasów. Nagrodzony Hugo i Locusem, absolutny kanon gatunku. Historia osadzona w intrygującym świecie przyszłości, pełnym fascynujących detali i nieszablonowych postaci.

Powieść Simmonsa opowiada losy pielgrzymów zmierzających na planetę Hyperion, gdzie wśród Grobowców Czasu spodziewają się spotkać tajemnicze bóstwo – zagadkowego i okrutnego Chyżwara. Każdym z uczestników wyprawy kierują inne motywy, za każdą z postaci kryją się inne doświadczenia, plany i tajemnice. Historie życia poszczególnych pielgrzymów – Kapłana, Żołnierza, Poety, Uczonego, Detektywa i Konsula – zajmujące gros objętości utworu, stanowią o literackiej sile „Hyperiona”.

Każda z reminiscencji ma swojego bohatera z krwi i kości, każda napisana jest doskonałym stylem, każda trzyma w napięciu i porusza. Historia Kapłana, pod powierzchnią przygody, kryje refleksje o wierze, zwątpieniu i ortodoksji, o ziemskich religiach wystawionych na próbę relatywizacji pośród mnogości planet i kultur. Z kolei Żołnierz, w którego życiu splata się wojna i miłość, przenosi swą gawędę między skrajnie różnymi namiętnościami. W historii Uczonego zaś dramatyzm buduje zupełna bezradność rozsądku i nauki wobec tajemniczej przypadłości córki, która zapada na osobliwą „chorobę Merlina”, stając się „żyjącym wstecz” paradoksem. Uczony snuje dzieje bezsilnych zmagań z milczącym Bogiem i walki o uratowanie córki.

Wspólnym mianownikiem wszystkich opowieści jest pielgrzymka na Hyperiona i prośby, które bohaterowie niosą Chyżwarowi. Wszystkie historie osadzone są w tym samym świecie przyszłości (oryginalnym i pełnym mnóstwa szczegółów), ale każda z nich jest zupełnie inna, opowiada losy diametralnie różnych ludzi, mnoży refleksje na zupełnie różne tematy. I każda broni się jako integralna całość.


Opowieść Malkontenta

„Hyperion” to powieść, która rozczarowuje. Dan Simmons, spotkany gdzieś poza literackim Parnasem, wzbudziłby zapewne nie lada entuzjazm, ale postawiony wśród klasyków gatunku – wypada, niestety, blado. Jego powieść, porównywana często z genialną „Diuną”, ustępuje w rozmachu i wyobraźni dziełu Franka Herberta. „Hyperion” jest znacznie bardziej kameralny, jego świat nie tak spójny i imponujący.

W głównym wątku tej powieści właściwie nic się nie dzieje – gdyby odrzeć „Hyperiona” z dygresji prezentujących dzieje bohaterów, stałby się zaledwie wstępem do większej całości. Opowieści pielgrzymów, choć bardzo ciekawe, nie znajdują w głównym wątku sensownego powiązania i czynią z książki raczej zbiór opowiadań, niż spójne fabularnie dzieło literackie.

Otwarte zakończenie „Hyperiona” nie należy do chwytów artystycznych, mających umożliwić czytelnikowi dowolność interpretacji. Brakuje zbyt wielu elementów, by spekulować nad rozwiązaniami zagadek i właściwym znaczeniem powieści. U końca książki wątki zostały bezlitośnie zerwane i – bez dalszego ciągu – sprawiają wrażenie historii urwanej w pół słowa.

* * *

MAG wydał książkę w sposób zbliżony do ideału. „Hyperion” w solidnej, twardej oprawie, graficznie wysmakowany i intrygujący, doskonale prezentuje się na półce. Jednocześnie nie należy do tej części kanonu, którą się na półce trzyma, ale do tej, po którą się z przyjemnością sięga. Szkoda tylko, że książkę odkłada się z poczuciem niedosytu.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2008-02-12 20:12:14
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Burzyn - 20:37 12-02-2008
Nie rozumiem zarzutu Malkonteta co do otwartości zakończenia. Toż przecież istnieje jeszcze "Zagłada Hyperiona", a nawet "Endymion" i "Triumf Endymiona", więc Malkontent moim zdaniem (nad)zwyczajnie chybił i skoro ma niedosyt winien sięgnąć po dalsze tomy.

Tak, jestem Entuzjastą ;)

Tigana - 20:51 12-02-2008
Też sie nie zgodzę z recenzją. O niedosycie mogą mówić czytelnicy, którzy czekali ładnych parę lat aż AMBER łaskawie wyda "Zagładę" . Teraz to kwestia paru miesięcy. Sam "Hyperion" to takie preludium, które w późniejszych tomach zostanie ciekawie rozwinięte. Inna sprawa, ze kolejne tomy specjalnie nie przypadły mi do gustu i dla mnie to właśnie "Hyperion" jest numerem jeden.

kurp - 20:51 12-02-2008
Malkontent, wydawszy złotych czterdzieści dziewięć groszy zero i nie znalazłszy na okładce wyraźnej informacji, że ma do czynienia z tomem pierwszym z czterech, ma prawo oczekiwać zakończenia książki przed stroną sześćset siedemnastą, a w innym wypadku - ma prawo do malkontenctwa! ;)

Tigana - 20:54 12-02-2008
Na skrzydełku okładki jest napisane o kolejnych tomach więc zarzut wydaje mi sie nie uzasadniony. Podobne zakończenie miała druga część "Matrixa" czy "Piratów z Karaibów" i nikt nie kwękał tylko grzecznie czekał na CD.

kurp - 21:36 12-02-2008
Śmiem twierdzić, że kwękanie jest ontologicznym obowiązkiem malkontenta! :twisted:

Cashmeere - 21:57 12-02-2008
Z "Hyperionem" mam pewien kłopot. Dysonans poznawczy. Bo o ile nie ma rady, muszę się zgodzić, że to nie jest pierwsza lepsza powieść s-f, że to jest prawdziwe wydarzenie, o tyle mimo iż doceniam, byłam znużona lekturą. I to nawet na tyle, że wcale nie mam pewności, że sięgnę po "Zagładę Hyperiona". Zatem ostatecznie nie wiem co myśleć. Po nieco więcej (jeśli kto ciekaw) zapraszam pod linka http://www.dami.pl/~kamil78/hyperion

ASX76 - 22:01 12-02-2008
Malkontent ma obowiązek nadziać się na pal albo skorzystać z dobrodziejstwa stosu za wypisywanie bluźnierstw :!: :P Jeśli z własnej i nieprzymuszonej woli nie skorzysta z łaski wyboru, wówczas kto inny podejmie decyzję.
Gdzie cenzura :?: :shock: :P :wink: Wyciąć Malkontenta, żeby nie kalał Świętości. :wink:

romulus - 22:03 12-02-2008
Nazywam się Romulus i jestem uzależniony od cyklu Dana Simmonsa. MAG jest jedynym wydawnictwem zasługującym na wielki szacunek za to, że wydaje najlepszą jakościowo fantastykę. Hyperion to powieść, która rozczarowuje bo... się kończy. Pozostawia niedosyt, bo trzeba czekać na resztę. Ale czekać warto. Choć nie wszyscy cenią kolejne tomy, to według mego skromnego zdania Hyperion bez nich jest niepełnowartościowy. Ale jako całość się broni pozostawiając jedynie niedosyt, że to już koniec. Na pohybel malkontentom - niech czytają książki z Fabryki Słów za karę, he he!

AM - 23:07 12-02-2008
Pozwolę sobie zacytować fragment recenzji Pawła Matuszka z Nowej Fantastyki. Czuję i myślę podobnie, to niedopowiedzenie jest największą siłą Hyperiona. To ono sprawia, że ta książka jest taka wyjątkowa...

"Simmons podzielił całość na prolog, sześć rozdziałów i epilog. Każdy rozdział zawiera jedną historię, która odsłania motywy postępowania opowiadającego, pogłębia obraz przedstawionego świata i porusza jakiś religijno-filozoficzny temat. Kapłan mówi o poszukiwaniu Boga, Żołnierz o mechanizmach przemocy, Uczony o bezradności wobec zjawisk wykraczających poza ludzkie możliwości poznawcze, itd. Wszystkie historie są znakomite. Obroniłyby się także jako samodzielne dzieła. Ale, co najważniejsze, stopniują napięcie przed spotkaniem z Chyżwarem. Jednak zakończenie pozostaje otwarte. Nie ma wyraźnej puenty. Mimo wielu domysłów nie poznamy ostatecznego losu pielgrzymów i odpowiedzi na to kim albo czym tak naprawdę jest Chyżwar. Sześć opowieści generuje suspens, który nie zostaje rozładowany. I to jest największa siła Hyperiona. Każda konkluzja zepsułaby niesamowite wrażenie, jakie pozostawia po sobie ta powieść. Wrażenie, ze w finale przystajemy na progu ostatecznej tajemnicy."

ASX76 - 23:31 12-02-2008
Otóż to. :D

Szczerze mówiąc po znakomitym "Hyperionie" spodziewałem się/miałem nadzieję, że kontynuacja okaże się przynajmniej nie gorsza i lekko się rozczarowałem przyjętymi przez Simmonsa rozwiązaniami. Niewątpliwie "Zagłada..." jest bardzo dobrą pozycją s-f, jednak to już nie to... Nie ta klasa.

Spike - 23:36 12-02-2008
kurp pisze:Malkontent, wydawszy złotych czterdzieści dziewięć groszy zero i nie znalazłszy na okładce wyraźnej informacji, że ma do czynienia z tomem pierwszym z czterech

Pierwszym z dwóch (dylogia Endymiona zaczyna się prawie trzysta lat później i jest dość luźno powiązana z pierwszą dylogią).

Gavein - 10:01 13-02-2008
Wnoszę o ustalenie, który z dwóch wątków o Hyperionie jest oficjalny.

Achmed - 11:10 13-02-2008
Oba są "oficjalne". Ten powstał w związku z recenzją Krzyśka Pochmary, a drugi z powodu recenzji Bleysa.

Gavein - 14:20 13-02-2008
Nie rozumiem, dlaczego recenzent kieruje się zasłyszanymi porównaniami Hyperiona do Diuny, nie rozumiem też dlaczego niby Hyperion miałby byc do Diuny podobny - przecież to zupełnie inna powieść, inny klimat. A że komuś wątek kolonizacji planet wystarcza, żeby wysmażyć takie porównanie, trudno... Ignorantów u nas dostatek, niestety.

W temacie 'braku zakończenia' recenzent tej klasy winien raczej wykazywać orientację, czy czytana przez niego powieść należy do dylogii/cyklu, czy też nie :D

Całkiem podoba mi się interpretacja kwestii zakończenia, przedstawiona w cytowanej rezencji z NF - oryginalna, jak cała powieść. Jednocześnie nie mam nic przeciwko, żeby pewne wątki zostały w Zagładzie (Upadku?) pociągnięte dalej :D

toto - 14:51 13-02-2008
gav79 pisze:W temacie 'braku zakończenia' recenzent tej klasy winien raczej wykazywać orientację, czy czytana przez niego powieść należy do dylogii/cyklu, czy też nie
Należy do cyklu, czy nie, ale każda książka powinna mieć coś, co można nazwać zakończeniem. Nawet jedna książka wydana w kilku woluminach powinna być podzielona w taki sposób, aby każda część miała jakieś zakończenie, przynajmniej część wątków powinna zostać doprowadzona do końca, bo inaczej to się rodzą jakieś potworki a la Moda na sukces.

gav79 pisze:Nie rozumiem, dlaczego recenzent kieruje się zasłyszanymi porównaniami Hyperiona do Diuny
Bo takie głosy się pojawiają? Sam po raz pierwszy sięgnąłem po "Hyperiona", bo usłyszałem/przeczytałem, że jeśli spodobała ci się "Diuna" to weź się za "Hyperiona" bo to książka, która cię zadowoli (rozmachem, wizją i takie tam duperele).

gav79 pisze:Ignorantów u nas dostatek, niestety.
To prawda, ale autor tej recenzji chyba się do nich nie zalicza.

kurp pisze:Malkontent, wydawszy złotych czterdzieści dziewięć groszy zero
Jest miejsce gdzie można kupić za złotych trzydzieści siedem groszy zero. Oczywiście nową, stan idealny.

Gavein - 15:12 13-02-2008
toto pisze:
gav79 pisze:Ignorantów u nas dostatek, niestety.
To prawda, ale autor tej recenzji chyba się do nich nie zalicza.


Nie napisałem, że się zalicza przecież :wink: Chodzi mi o branie większej poprawki na to, co się słyszy od 'znawców'.

kurp - 15:54 13-02-2008
gav79 pisze:Nie rozumiem, dlaczego recenzent kieruje się zasłyszanymi porównaniami Hyperiona do Diuny, nie rozumiem też dlaczego niby Hyperion miałby byc do Diuny podobny - przecież to zupełnie inna powieść, inny klimat. A że komuś wątek kolonizacji planet wystarcza, żeby wysmażyć takie porównanie, trudno... Ignorantów u nas dostatek, niestety.

Porównanie wzięte z okładki, umieszczone tam przez Samego Wydawcę :roll:

gav79 pisze:Jest miejsce gdzie można kupić za złotych trzydzieści siedem groszy zero. Oczywiście nową, stan idealny.

Cena - jak wyżej - z okładki.
Malkontent nigdy nie przepłaca ;)

gav79 pisze:W temacie 'braku zakończenia' recenzent tej klasy winien raczej wykazywać orientację, czy czytana przez niego powieść należy do dylogii/cyklu, czy też nie :D


Raz jeszcze - okładka. Brak tam takowej informacji. Książka nie jest prezentowana jako pierwsza część dylogii. Ponadto wiele opinii, w tym wspomniana recenzja z "NF" interpretuje otwarte zakończenie "Hyperiona" jako atut - stąd Malkontent wolał odnieść się do tej rzekomej zalety, co by żaden czytelnik nie był zaskoczony... :roll:

ASX76 - 17:28 13-02-2008
Kurp :arrow: Nawet Malkontent nie powinien udawać, że nie wie o kontynuacji "Hyperiona". No i co z tego, że na okładce nie ma stosownej notki :?: Tym bardziej obowiązkiem recenzenta powinno być naświetlenie RZECZYWISTEGO obrazu sytuacji osobom czytającym recenzję.

kurp - 20:05 13-02-2008
Rzeczywisty obraz sytuacji jest właśnie taki, że wątek rwie się w diabły nim na dobre został rozwinięty!
Ciekawa jest ta nagła intensyfikacja odwołań do "Zagłady..." jako koniecznego domknięcia "Hyperiona", bo zawsze mi się wydawało, że w powszechnej opinii arcydziełem jest sam "Hyperion", a kolejne tomy - czy to dylogii, czy tam tetralogii, jak kto liczyć woli - stanowią tylko nieporównanie mniej wysmakowane przylepki...
:roll:

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS