NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Gry Nemezis"

Kloos, Marko - "Punkt uderzenia"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Gardner, John - "Grendel"
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: Listopad 2007
ISBN: 978-83-60383-39-1
Liczba stron: 160
Cena: 21,90 zł



Gardner, John - "Grendel"

Tematyka związana z poematem „Beowulf” jest ostatnio bardzo popularna: do kin trafił film oparty na tym dziele, na półki sklepów gra i książka. Wznowiona przez wydawnictwo Replika powieść „Grendel” też może liczyć na większe zainteresowanie, jednak próżno w niej szukać epickiej przygody i heroizmu obecnego w staroangielskim poemacie. Właściwie w książce Johna Gardnera jest wszystko oprócz tych właśnie dwóch cech.

Legenda opowiada o wydarzeniach rozgrywających się w Skandynawii. Tereny objęte panowaniem króla Hrothgara pustoszy okrutny potwór – Grendel. Jako że bestii nie ranią żadne miecze, pokonuje ją dopiero rycerz Beowulf – sposobem: urywa jej rękę, co powoduje wykrwawienie się.
„Grendel” opisuje te wydarzenia od drugiej strony, z perspektywy potwora, który pełni rolę narratora. Głównym problemem Grendela jest dręcząca go samotność. Jego matka zapomniała już mowy (o ile kiedykolwiek ją znała, czego Grendel nie jest pewien) i zaczyna coraz bardziej przypominać zwykłego gada. Aby całkiem nie zwariować, nasz potwór próbuje nawiązać kontakt z ludźmi. Ci jednak nie są do niego pokojowo nastawieni, więc Grendelowi pozostaje obserwowanie ich życia i czasem agresywne weń ingerowanie.

Nie jest to powieść będąca typowym „spojrzeniem z drugiej strony”, jak na przykład, daleko nie szukając, „Ostatni władca pierścieni” Jeskowa, i gdy skończyłem „Grendela” czytać, długo nie wiedziałem, co o nim myśleć. Pierwsze określenia, które przyszły mi na myśl to „specyficzny” i „dziwny”. Sprawdza się często powtarzane przy okazji tej powieści słowo „postmodernizm” – jest w niej bowiem wszystko, co trzeba, by określić ją jako postmodernistyczną. Gardner wyraźnie bawi się i formą (między innymi tradycyjna powieść przeplata się z dramatem), i literackimi konwencjami. A przy tym stale ironizuje i ośmiesza.
Pogrążający się w samotności Grendel komentuje zachowania i czyny obserwowanych ludzi. Zarzuca im zakłamanie, udawanie nawet przez samym sobą i hipokryzję. Pragnący być ucieleśnieniem heroizmu i cnoty rycerz oszukuje sam siebie i Grendel łatwo wykazuje jego słabość. Bard z kolei oszukuje ludzi, a ludzie chcą być oszukiwani – słuchają opowieści pieśniarza wierząc, że świat jest właśnie taki, jakim on go rysuje. Ba, chcą by jego pieśni były coraz piękniejsze i dostojniejsze, mając wrażenie, że uczynią takimi również rzeczywistość.
To mały wycinek wniosków, jakimi raczy czytelnika Grendel. Ta powieść to właściwie nie tyle monolog potwora, ale wejście w jego umysł i poznanie wszystkich myśli. Grendel to cynik. Przemawia przez niego też olbrzymi nihilizm… i obłęd. Tak jest i z jego przemyśleniami: niektóre są całkiem celne, inne noszą już znamiona czystego szaleństwa. „Mówić, mówić, rzucać zaklęcia, rozpinać skórę słów, która zamyka się wokół jak trumna.” – upomina sam siebie.

Książka nie jest łatwa w odbiorze, nie czyta jej się szybko. W 150 stronach powieści autor upchnął masę rzeczy, bawiąc się w najlepsze literacką materią. Niby nie do każdego ów postmodernizm trafi, jednak jestem przekonany, że w tym wypadku warto spróbować.


Autor: Vampdey


Dodano: 2008-01-11 19:39:56
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Cashmeere - 22:15 22-06-2008
Trudno jest coś z sensem napisać o "Grendelu", bo to niełatwa lektura. Moje przemyślenia można znaleźć tutaj --> http://www.dami.pl/~kamil78/grendel

Cashmeere - 22:16 22-06-2008
http://www.dami.pl/~kamil78/grendel
o, teraz może być nawet z linką ;)

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS