NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" (2019)

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"


 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

 Jordan, Robert - "Wielkie polowanie" (2019)

 Porter, Max - "Lanny"

 Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)

 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Linki

Koontz, Dean - "Prędkość"
Wydawnictwo: Albatros
Tytuł oryginału: Velocity
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Data wydania: Marzec 2007
ISBN: 83-7359-435-7
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 12.5x19.5 cm
Liczba stron: 400
Cena: 27,90 zł



Koontz, Dean - "Prędkość"

Ostatnio o twórczości Deana Koontza można było powiedzieć wiele, ale nic dobrego. Jego kolejne książki („Apokalipsa”, „Przepowiednia”) cierpiały na podobną przypadłość – ciekawy punkt wyjścia znajdował potem słabe, szablonowe rozwiązanie. Do tego należy dodać „papierowych” bohaterów i słabe dialogi. Dlatego do jednej z nowszych powieści amerykańskiego „mistrza thrillerów”, zatytułowanej „Prędkość”, podchodziłem z dużą rezerwą. Początek okazał się obiecujący – barowa opowieść o sąsiedzkiej wojnie mile kontrastowała z poprzednimi dokonaniami autora. A później zrobiło się jeszcze ciekawiej.
Pewnego dnia Bill Wiles, barman z małej tawerny, znajduje za wycieraczką swojego samochodu wiadomość: „Jeśli nie przekażesz tego listu policji, zabiję uroczą blond nauczycielkę. Jeśli przekażesz ten list policji, zabiję zamiast tego starszą panią. Masz sześć godzin na podjęcie decyzji”. Początkowo Bill traktuje ten „list” w kategoriach głupiego dowcipu, ale szybko okazuje się, jak bardzo się mylił. Chcąc przeżyć i ocalić życie niewinnych ofiar będzie musiał podjąć walkę.
Czym różni się ta książka Koontza od innych? Po pierwsze koniec z cukierkowatym bohaterem. Wiles to człowiek z przeszłością, na którego życiu kładzie się cieniem dramatyczne dzieciństwo. Owszem jest postacią pozytywną, ale jego postępowanie zawiera w sobie pewną dawkę nieprawości. Przykładowo, chociaż kilkakrotnie może prosić o pomoc policję, za każdym razem wybiera działanie na własną rękę, mimo że wie, iż łamie prawo. Koontz zaoszczędził również czytelnikom słodkiej aż do mdłości rodzinki lub grona równie niestrawnych przyjaciół. Postaci, które pojawiają się na kartach „Prędkości” są niejednoznaczne, a motywy ich postępowania dyskusyjne. Jest to szczególnie widoczne w kreacji dwóch policjantów: Lanny’ego Olsona i Johna Palmera. Obaj, pomimo tego, że służą po stronie prawa i porządku, nie wahają się złamać przepisów w imię własnego interesu. Na dobrą sprawę jedynie właściciel tawerny Jackie O’Hara swoją mdlącą prawością przypomina bohaterów z ostatnich powieści Koontza.
Wierni czytelnicy autora „Szeptów” nie znajdą w „Prędkości” również tak charakterystycznych dla jego twórczości fragmentów poświęconych opisowi działania czy analizie psychiki czarnego charakteru. Tutaj zło nie manifestuje swojej obecności, pozostaje w ukryciu i jedynie kolejne pozostawiane wiadomości i trupy świadczą o tym, że istnieje. Jak dla mnie jest to idealne rozwiązanie, ponieważ dogłębne analizowanie psychopatycznych morderców nigdy nie było mocną stroną autora, a tłumaczenie ich intencji bardzo często wywoływało u czytelników uśmiech politowania.
Nienaganny jest przy tym sam warsztat literacki Koontza – książkę czyta się bardzo przyjemnie, jeśli można tak powiedzieć o thrillerze. Liczne zwroty akcji naprawdę zaskakują, a zakończenie pozbawione prawdziwego happy endu dobrze oddaje klimat i atmosferę powieści. Można mieć natomiast zastrzeżenia do tempa narracji – w kilku miejscach akcja widocznie zwalnia, a autor raczy nas opisami stanów psychicznych głównego bohatera. Uważam też, że nie do końca został wykorzystany potencjał tkwiący w samym pomyśle – wydaje mi się, że można było z niego wyciągnąć coś więcej niż opowiastkę o kolejnym psychopacie.
Podsumowując – jest dobrze, ale do ideału jeszcze daleko. „Prędkość” udowadnia, że Koontz nie musi być „więźniem schematów”, ale przy odrobinie dobrej woli potrafi napisać ciekawą i oryginalną powieść. Oczywiście do bodajże najlepszej jego powieści „Opiekunowie” jest wciąż daleko, niemniej krok we właściwą stroną został uczyniony.



Ocena: 6/10
Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2008-01-05 18:32:44
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

LECH - 23:07 07-02-2008
"dogłębne analizowanie psychopatycznych morderców nigdy nie było mocną stroną autora, a tłumaczenie ich intencji bardzo często wywoływało u czytelników uśmiech politowania."

Mów może za siebie? Mnie tego najbardziej brakuje w nowych książkach Koontza. I ubolewam nad tą stratą, ja chce dawnego Koontza! Tego od "złego miejsca" i "przy blasku księżyca". Foch.

Tigana - 18:23 10-02-2008
LECH pisze: Mów może za siebie? Mnie tego najbardziej brakuje w nowych książkach Koontza. I ubolewam nad tą stratą, ja chce dawnego Koontza! Tego od "złego miejsca" i "przy blasku księżyca". Foch.

Zauważ tylko, że w swoich ostatnich książkach Koontz poszedł w stronę autoparodii i powielania wczesniejszych wzorców. O ile czarny charakter z "Opiekunów" czy nawet ""Mrocznej ścieżki serca" był całkiem intrygujący to już klown z "Przeznaczenia" był koszmarny (i to w złym tego słowa znaczeniu.
p.s
W "Przy blasku księżyca" nie ma typowego psychopaty - co najwyżej współczesny dr Frankenstein. Dla mnie taką granicą pomiędzy starym, dobrym Koontzem a nowym jest wspomniana wyżej "Mroczna ścieżka serc" - późniejsze jego powieści są pisane w kratkę - raz dobrze, a raz zaskakująco źle.

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS