NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Wolfe, Gene - "Cień i Pazur"

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Ukazały się

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"


 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 North, Claire - "U schyłku dnia"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Atwood, Margaret - "Opowieść Podręcznej" (2020)

 Cummings, Lindsay; Alsberg, Sasha - "Nexus"

Linki

antologia - "Księga strachu", część 2
Wydawnictwo: Runa
Cykl: antologia - "Księga strachu"
Data wydania: Listopad 2007
ISBN: 978-83-89595-40-9
Oprawa: miękka
Format: 160×240 mm
Liczba stron: 488
Cena: 37,50 zł
Ilustracja na okładce: Jakub Jabłoński



antologia - "Księga strachu", część 2

W naszym kraju ostatnimi czasy panuje moda na wydawanie dwutomowych antologii polskich autorów. Nic więc dziwnego, że i „Księga strachu” ma swoją drugą odsłonę. Wydawca zapewnia, że starał się obie części skomponować w ten sposób, by były na podobnym, równym poziomie. Jak jest w istocie? Nie ma innej metody na poznanie odpowiedzi na to pytanie jak przeczytanie zbioru. Do dzieła więc!

Na pierwszy ogień idzie tekst Anny Brzezińskiej, która od samego początku wywołuje nieuchwytne poczucie zagrożenia. Choć opowieść jest z gruntu fantastyczna, to opowiada o rzeczach bliskich szaremu człowiekowi – szczególnie z naszego kręgu kulturowego, w którym musimy nieść na barkach bagaż historii. Być może właśnie zasługą tematyki jest fakt, iż utwór silnie oddziałuje na czytelnika. Nie bez znaczenia są również nieprzeciętne umiejętności pisarskie autorki, która prostymi sposobami potrafi trafić w sedno.
Czytelnik jeszcze nie zdąży się otrząsnąć z niepokoju po wizycie na „Uliczce”, a już za sprawą Eugeniusza Dębskiego ląduje u podnóża Kilimandżaro. Fantastyka i strach w tym utworze mają znaczenie marginalne, ale rekompensowane jest to pod postacią ciekawych kreacji bohaterów i celnych obserwacji językowych. A poza wszystkim widać, iż autor ma bardzo osobisty stosunek do przedstawianego tematu, co jest dodatkowym atutem.
Anna Kańtoch z właściwą dla siebie lekkością przedstawia dosyć prostą historię, choć nie pozbawioną drugiego dna. Mimo iż „Cmentarzysko potworów” czyta się przyjemnie, to w mojej ocenie jest nieco za długie, przez co mocniejsze akcenty rozmywają się między fragmentami je łączącymi.
Lubicie filmy z serii żywymi trupami w tytule? Jeśli tak, to Mariusz Kaszyński napisał utwór właśnie dla was. Historia dealera narkotyków, który budzi się na cmentarzu, pewnymi elementami wywołuje silne skojarzenia z filmami Romero. Taki lżejszy przerywnik bardzo dobrze robi czytelnikowi przed następnym utworem, którym jest „Sto dziewięćdziesiąt zapałek”. Krzysztof Kochański serwuje opowiadanie o sporym ciężarze, potrafiące wpędzić co wrażliwsze dusze w depresję. Cieszy powrót tego autora do formy, bo ostatnio raczej nie błyszczał.
„Nie trać waszmość głowy!” Jacka Komudy to jedyny utwór, który ukazał się już wcześniej, ale osoby, które nie znają perypetii imć Dydyńskiego z głową pewnego łotra, z przyjemnością powinni przenieść się do XVII-wiecznej Rzeczpospolitej.
Opowiadanie duetu Kazimierz Kyrcz i Łukasz Śmigiel, początkowo intrygujące, z czasem jednak nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań – głównie za sprawą dosyć banalnej i niepasującej do całości puenty. Szkoda, bo początek sugerował spory potencjał. Całe szczęście, ten utwór można uznać za wpadkę przy pracy nad składaniem antologii, gdyż już następny tekst autorstwa Wojciecha Orlińskiego jest powrotem do zwykłego dla tego zbioru poziomu. „Diabeł warszawski” nie jest może przesadnie oryginalny, ale sprawnie napisany i dotyka problematyki odpowiedzialności za swoje czyny – a o tym zawsze warto przypominać.
Magda Parus przenosi czytelnika do realiów charakterystycznych dla swojej debiutanckiej powieści. „Bestie” nie straszą, ale wciągają. Pojawia się nawet morał, choć podobnych jemu w literaturze było aż nadto. Niemniej jest to z pewnością dobra próbka do zaznajomienia się z twórczością raczej nieznanej autorki.
Całkiem udanie prezentuje się „Całkiem inny świat”. Michał Studniarek pokazuje w nim, jak należy sobie radzić ze strachem – w jakiejkolwiek postaci. Uczy, że głęboko zakorzenione lęki wcale nie muszą mieć władzy nad człowiekiem, ale wręcz odwrotnie – to ludzie powinni panować nad swoimi obawami.
Izabela Szolc w „Cudzoziemkach” zajmuje się typową dla siebie, odrobinę feministyczną tematyką. Tym razem na warsztat trafiły nasze młode rodaczki szukające szczęścia na Wyspach Brytyjskich... Obrazowe, szokujące, może nawet lekko wstrząsające. I przede wszystkim – nie sądziłem już, że kiedykolwiek napiszę to o prozie Szolc, która zupełnie nie trafia w moje gusta – udane. Nie obyło się bez odrobiny pretensjonalności, ale i tak uważam „Cudzoziemki” za duży postęp.
Jak mawiają, koniec wieńczy dzieło. Za wisienkę na torcie robi opowiadanie Wita Szostaka, zdecydowanie najlepsze w tomie, a i należące do czołówki krótkich form opublikowanych w tym roku. Wzruszające, oddziałujące na głębokie pokłady ludzkich uczuć, skłaniające do refleksji i chwili zadumy. Mało kto potrafi operować piórem z takim wyczuciem jak Szostak.

I tak w przyspieszonym tempie wygląda drugi tom „Księgi strachu”. Podobnie jak w pierwszej odsłonie, antologia pokazuje różne oblicza strachu. Są opowiadania, w których jest on odległy – czy to za sprawą egzotyki, czy też typowo fantastycznych rozwiązań fabularnych; są jednak i takie, które dotykają codziennego życia, lęków i obaw obecnych w nas samych, które musieliśmy niejednokrotnie pokonywać. Pojawiają się utwory pokazujące potworności otaczającego nas świata, ale i takie, które pomimo pozornej straszności, niosą więcej niż tylko promyk nadziei.
W ocenie końcowej nie obejdzie się bez porównań z tomem pierwszym – a te wypadają zdecydowanie na korzyść omawianej tu książki. Choć poziom obu części jest wysoki, to w drugiej odsłonie „Księgi strachu” jest więcej utworów bardzo dobrych, wyróżniających się ze względu na jakiś element – lub jak w przypadku utworów Brzezińskiej i Szostaka – za całokształt. Nic, tylko siąść i czytać.



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2007-12-19 19:23:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Chiang, Ted - "Wydech"


 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

Fragmenty

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS