NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Haladyn, Krzysztof - "Antywirus"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Roth, Philip - "Spisek przeciwko Ameryce"
Wydawnictwo: Czytelnik
Tytuł oryginału: The Plot Against America
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Data wydania: Grudzień 2007
ISBN: 978-83-07-03126-2
Oprawa: miękka
Format: 123x196 mm
Liczba stron: 392
Cena: 37,50 zł
Rok wydania oryginału: 2004



Roth, Philip - "Spisek przeciwko Ameryce"

„Spisek przeciwko Ameryce” Philipa Rotha, powieść, jak niektórzy twierdzą, najwybitniejszego żyjącego amerykańskiego pisarza to historia alternatywna lat 1940-1942 przedstawiona w formie wspomnień z dzieciństwa narratora, Philipa Rotha. Pomysł, by wejść na karty własnego dzieła, nie tylko być autorem, ale połączyć alterhistorię z alterbiografią, powoduje, że książka wygląda jeszcze przed lekturą na dość nietypową, może nawet świeżą, i intrygującą. Jedną z tych, po które opłaci się sięgnąć.
I owszem, powiedzieć mogę, że warto przeczytać „Spisek”.

Gdyby powtórzył się w USA historyczny motyw, który towarzyszył ludziom w wielu kulturach i w różnych czasach, i o którym w Ameryce zawsze myślano, że tam nie może się zdarzyć, to jaką formę by przyjął? Gdyby zdarzył się w Ameryce, choć na chwilę, totalitaryzm – to jaki?
Oto historia wypada ze znanych torów; republikańskim kandydatem na prezydenta USA w wyborach 1940 roku zostaje antysemita-izolacjonista Charles Lindbergh i z hasłem „Głosuj na Lindbergha albo na wojnę” wygrywa z Rooseveltem. Następuje zmiana nastrojów społecznych. Bycie Amerykaninem żydowskiego pochodzenia staje się coraz mniej przyjemne, coraz bardziej niebezpieczne.

Roth umie pisać o tym, jak historia wpływa na zwyczajnego człowieka. Ba, jest w tym jednym z najlepszych. Doskonały zmysł obserwacji, wrażliwość autora na szczegóły powoduje, że czytanie o codzienności staje się doświadczeniem niecodziennym. U Rotha życie jest wyraźniejsze od tego, które moglibyśmy sami zobaczyć. Patrząc na jakąś sytuację i jakieś miejsce z wykreowanej rzeczywistości, widzielibyśmy prawdopodobnie dziesięć procent tego, co Roth, kiedy je opisywał w książce. W „Spisku”, gdy jest to codzienność w państwie już nie Roosevelta, lecz Lindbergha, Roth miał okazję tym lepiej pokazać swoje możliwości i tym ciekawszy uzyskać efekt.
Szansę wykorzystał. Czytelnik zostaje przekonany, że mały Roth naprawdę żył w tej alternatywnej rzeczywistości. Mało tego, czytając, ma się wrażenie, że autor opisuje własne dzieciństwo. Prawdziwsze niż było w rzeczywistości.
Ten efekt nie byłby pewnie możliwy bez pięknych zdań, często długich i skomplikowanych à la Faulkner. Pod względem językowym to uczta, w której tylko niekiedy jakaś fraza wydać się może frazą tak super-hiper literacką, że aż cokolwiek nienaturalną.
Niestety to nie jedyny element „Spisku”, w którym można dopatrzeć się sztuczności.

Roth nie unika opisywania tła, wszak tło, alternatywne i polityczne, miało być jedną z najmocniejszych stron książki. Co by było, gdyby Ameryka weszła na ścieżkę podobną nazistowskiej? – to koncept zaprogramowany na wywołanie czytelniczego szoku, obok którego mało kto przejdzie obojętnie.
Rothowa wizja historii jako pewnego procesu ma w sobie coś z gumy; wydarzenia, nawet doniosłe, nie odmieniają jej w sposób definitywny. Powrót do naszej prawdziwej historii jest możliwy, a nawet więcej: wydaje się nieunikniony. Wg Rotha II wojna miałaby mimo opisanych wydarzeń ten sam przebieg co w naszym świecie, zdaniem autora ćwierć wieku później identyczne byłyby data i okoliczności śmierci Roberta Kennedy’ego. Sugerując stuprocentowe prawdopodobieństwo zaistnienia pewnych konkretnych wydarzeń, pisarz pewnej konkretnej historii alternatywnej staje się stuprocentowo niewiarygodny.
Niewiele lepiej ma się sprawa, gdy Roth stara się opisać mechanizmy polityczne czy zachowania ogólnospołeczne. Potyka się na nienaturalnym dla niego terenie, myli się i upraszcza.
Ale mimo to jego powieść dostarcza wiele satysfakcji.

To jest bardzo dobra książka o ludziach pod butami historii i polityki, która mogła być dużo lepszą książką o historii i polityce; to bardzo ciekawa alterbiografia, która mogła być dużo ciekawszą alterhistorią. Świat w „Spisku przeciwko Ameryce”, na szczęście, to znaczy niestety, nie jest rzeczywisty; chłopiec-narrator, niestety, to znaczy na szczęście, jest Philipem Rothem.


Autor: Mateusz Wodyk
Dodano: 2007-12-07 17:27:47
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"


 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS