NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Rockwell, Scott & Ross, Steven - "Kolor magii" (komiks)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Świat Dysku
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa, Elżbieta Gepfert
Data wydania: Październik 2007
ISBN: 978-83-7469-585-5
Oprawa: miękka
Format: 163mm x 235mm
Liczba stron: 128
Cena: 29,90 zł



Rockwell, Scott & Ross, Steven - "Kolor magii" (komiks)

Nigdy nie uważałem się za wielkiego fana twórczości Terry’ego Pratchetta. Owszem przeczytałem większość jego książek dostępnych na naszym rynku, ale ortodoksyjnym miłośnikiem nie jestem. Dlatego też do komiksowej adaptacji „Koloru magii” podchodziłem niejako na chłodno – nie byłem ani zrażony, ani specjalnie zachwycony. Z jednego jednak zdawałem sobie sprawę od początku – „Świat Dysku” to wszakże nie tylko tekst Pratchetta, ale także okładki i ilustracje Josha Kirby'ego. I to głównie z jego wizją plastyczną przyszło się zmierzyć ilustratorowi komiksu Stevenowi Rossowi.
Sam scenariusz komiksu wiernie oddaje treść książki. Do Ankh-Morkpork przybywa pierwszy w historii miasta turysta – Dwukwiat. Naiwny i dobroduszny przybysz z dalekiej krainy szybko pakuje się w kłopoty – jego mieszek pełen złotych monet przyciąga wszystkie szumowiny z okolicy. Na szczęście nad bezpieczeństwem podróżnika czuwa jego Bagaż, chodzący na setkach nóżek kuferek wykonany z drzewa Myślącej Gruszy oraz, choć to może raczej pech, mag niedorajda Rincewind. Książkę Pratchetta czytałem lata temu, niemniej wydaje mi się, ze żadna z ważniejszych przygód dwójki przyjaciół nie została pominięta. W trakcie wędrówki spotkają smoki, barbarzyńców a także zajrzą w głąb kosmosu. No i poznają Śmierć. Owe wierne odwzorowanie książki jest moim zdaniem dużym pozytywem, podobnie jak tłumaczenie. Wprawdzie w komiksie brakuje informacji, kto był za nie odpowiedzialny, ale wiadomości znalezione sieci wskazują na Piotra W. Cholewę i wieloletnią prezes Śląskiego Klubu Fantastyki Elżbietę Gepfert. Duże brawa. Kłopot jednak w tym, że sam komiks nie bawi – niby mamy wszystko to, co zawierała książka, ale czegoś brakuje. Czytając po raz pierwszy „Kolor magii” miałem świetną zabawę, tutaj uśmiechnąłem się jedynie w kilku miejscach. Wydaje mi się, że gdzieś między ilustracjami zniknęła magia prozy Pratchetta – tak bardzo odczuwalna w licznych opisach, dygresjach odautorskich czy przypisach. Chociażby opowieści o rzece przepływającej przez Ankh-Morkpork i jakości jej wody czy o zapachu górującym nad całą metropolią.
A jak prezentują się same plansze? I tu też jest nienajlepiej. Uprzedzam z góry, nie ma co ich porównywać do prac Kirby’ego – to zupełnie inny styl. Inna sprawa, że nawet w porównaniu do innych twórców „Kolor magii” wypada przeciętnie. Błędem chyba było, że Ross rysując ten komiks, postawił na realizm w przedstawieniu Świata Dysku. Przecież uniwersum stworzone przez Pratchetta jest w dużej mierze umowne. Moim zdaniem kreska znana z Kajka i Kokosza czy przygód Asteriksa bardziej by tu pasowała. A tak, ani postać Rincewinda, ani Dwukwiata nie zachwycają – po prostu są przeciętne i nie wzbudzają w czytelniku żadnych emocji. Podobnie ma się z innymi bohaterami, na przykład taki Hrum Barbarzyńca wyszedł jak zwykły napakowany mięśniak, którego rysy twarzy na kilku planszach są naprawdę toporne. Rozczarowuje również samo Ankh-Morkpork. Miasto, które w powieści tętniło życiem – tutaj jest dziwnie puste. Szczególnie dziwi mnie brak na ulicach trolli czy krasnoludów – wszędzie ludzie. Dopiero później mamy do czynienia z nieludzkimi istotami, ale i ich wizerunek jest nijaki. Mam też pewne zastrzeżenia, co do samego wydania albumu. Kilka plansz, na których akcja rozgrywa się w podziemiach, jest bardzo niewyraźna, a kolor fioletowy wydaje się być nałożony jedną szpachlą. Poszczególne strony komiksu różnią się także intensywnością nałożonych kolorów. Pochwalę za to czcionkę napisów w dymkach – jej odczytanie nie sprawia żadnej trudności.
„Kolor magii” Terry’ego Pratchetta w wersji komiksowej kosztuje trzy dychy. Jeśli jesteście fanami „Świata Dysku” i zbieracie wszelkie gadżety związane z tym cyklem, nie będą to dla was pieniądze stracone. Reszcie osób, szczególnie tym, którzy do tej pory nie mieli okazji poznać tej historii, zalecam udać się do najbliższej księgarni i za tę samą cenę zakupić wydanie książkowe. Gwarantuje, że nie pożałujecie.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2007-11-23 17:14:03
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 18:12 01-12-2007
W sumie mam bardzo podobne wrażenia. Śmieszyć to nie śmieszy, a kreska nie za bardzo oddaje klimat Świata Dysku - choć może po prostu zostałem rozpuszczony przez grafików umiejących to doskonale zrobić?

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"


 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS