NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Abercrombie, Joe - "Bohaterowie" (2019)

Ukazały się

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"


 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

 Lisińska, Małgorzata - "Zakonna"

 Burroughs, Edgar Rice - "Llana z Gathol"

Linki

Brzezińska, Anna - "Wody głębokie jak niebo"
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza Runa
Data wydania: Kwiecień 2005
Format: 125 x 185 mm
Liczba stron: 368



Brzezińska, Anna - "Wody głębokie jak niebo"

Półwysep to niezwykłe miejsce. Przepojone magią i pełne fantastycznych stworów – serafów, kerubów, cyklopów czy kekropsów. Tu magowie ściągają demony z nadksiężycowego świata i wiążąc je z materią, czynią sobie podległymi. W tej krainie smoki wodzą na pokuszenie obietnicami, szalone stregi w tajemnicy celebrują mroczne obrzędy, mnisi żarliwie modlą się do Najwyższego, a gdzieś za morzem czają się nieprzeliczeni i fanatyczni Arimaspi. W wyobraźni Anny Brzezińskiej powstał świat, w jakim musiała wydarzyć się niejedna historia warta dobrej opowieści. I tak się stało – w księgarniach znajdziecie już książkę, która mnie zachwyciła. W którą autorka niechybnie wplotła niejednego demona.

„Wody głębokie jak niebo” są zbiorem opowiadań z akcją osadzoną właśnie na owym Półwyspie; w podksiężycowym świecie podobnym do renesansowych Włoch (choć z dość znaczną domieszką kultury greckiej), o zbliżonym nazewnictwie, geografii i klimacie, gdzie tak jak w pierwowzorze dominują państwa-miasta rządzone przez makiawelicznych książąt (tu jednocześnie magów). Wykreowany świat zdaje się zupełnie realny, tchnie ciepłą, słoneczną Italią, pełną południowych zapachów i pastelowych barw. Można powiedzieć, że Anna Brzezińska nie napisała a namalowała tę książkę.

W magicznych realiach Półwyspu bardzo ważną rolę odgrywają demony. Pochodzą ze świata nadksiężycowego - dziewięciosferowego i zhierarchizowanego. Tam też zapewne chętnie pozostałyby, gdyby nie magowie; ci, po uprzednim zlokalizowaniu na mapie niebios demona, przyzywają go, wiążą z materią i na czas spełnienia trzech życzeń, czynią niewolnikiem. Autorka – jak przyznała w jednym z wywiadów – w kwestii magii inspirowała się myślą neoplatońską, natomiast za wzorzec hierarchii niebiańskiej posłużył traktat Pseudo-Dionizego Areopagity. Wykorzystanie profesjonalnych źródeł, stricte naukowych, oraz wsparcie ich żelazną pisarską konsekwencją zaowocowały znakomitym efektem. Otrzymujemy logiczne, wewnętrznie spójne uniwersum, które zarazem - z uwagi na oszczędność, miarę w zdradzaniu jego tajemnic - pozostaje dla czytelnika cały czas na tyle nieprzewidywalne i intrygujące, by stale utrzymywać go w napięciu i niepewności.

Dla wielbicieli sztandarowego cyklu autorki o zbóju Twardokęsku może być pewnym zaskoczeniem, że tym razem Anna Brzezińska zrezygnowała z jakiejkolwiek stylizacji (prócz może „Róż dla Sirocco” odznaczających się bardziej niźli pozostałe baśniową poetyką). Opowiadania napisano językiem bardzo eleganckim, spokojnym, nadto „gęstym” i umiarkowanie kwiecistym. W czasie lektury nasuwają się skojarzenia z „Tiganą” Guya Gavriela Kaya, czasem przemknie też myśl o twórczości Patricii McKillip. Podobieństwa ograniczają się jednak tylko (i na szczęście) do ogólnego wrażenia, a „Wody głębokie jak niebo” pozostają dziełem w pełni autonomicznym; oryginalnym, odmiennym od większości fantastycznych produkcji tak na polskim, jak i światowym rynku wydawniczym.

Lecz w „Wodach...” nie uniwersum, styl czy literackie inspiracje są najważniejsze. Clou stanowią historie, jakie ma nam do opowiedzenia autorka. One zaś, choć niewesołe, są piękne. Każda (tj. kolejno: „Życzenie”, „Róże dla Sirocco”, „Zaćmienie serca”, „Jej cień”, „Filary nieba”, „Śmierć czarnoksiężnika” i tytułowa „Wody...”) przedstawia wydarzenia smutne, ponure, często tragiczne. Bohaterowie są po wielokroć zmuszani podejmować decyzje w kwestiach, w których jako wybór mają tylko rozwiązania złe lub jeszcze gorsze. A jednak, mimo wszystko, od tych poruszających najdelikatniejsze struny ludzkiej duszy opowieści, nie tchnie defetyzmem. Tu raczej przebija pogodna melancholia, wywołująca u czytelnika najczęściej smutny uśmiech akceptacji.

Nie podejmę się sądzić, które z opowiadań jest tym najlepszym. Wszystkie dotykają spraw ważkich w sposób subtelny i mądry. Każde bezlitośnie wygrywa na odbiorcy pełną gamę emocji.

Półwysep to kraina piękna i okrutna zarazem. Zanurzcie się w niej. I dajcie oczarować.


Ocena: 10/10
Autor: Mateusz Wodyk
Dodano: 2006-01-25 21:09:29
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"


 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS