NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

Ukazały się

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"


 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

 Jordan, Robert - "Wielkie polowanie" (2019)

 Porter, Max - "Lanny"

 Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)

 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Linki

Kay, Guy Gavriel - "Ysabel"
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: Lipiec 2007
ISBN: 978-83-7480-060-0
Oprawa: miękka
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 368
Cena: 29,90



Kay, Guy Gavriel - "Ysabel"

Na początek kilka słów wyjaśnień. Gdy młody Wiking Bern Thorkellson uciekał z rodzinnego domu na ukradzionym koniu – trzymałem za niego kciuki („Ostatnie Promienie Słońca”), zaintrygowali mnie pełnokrwiści bohaterowie z „Lwów Al -Rassanu", „Tigana” uprzyjemniła mi ogromnie trudną i znojną podróż, a o „Fionavarskim gobelinie” używam (w tym przypadku jest on zupełnie uzasadniony) zwrotu – „kultowy”. Gdy jednak me oczy zaczęły pożerać „Ysabel”, miałem całkowicie inne odczucia. A mianowicie – złość i rozczarowanie. Chyba nawet z powodu zwykłej zawziętości udało mi się książkę doczytać do (jakże rozczarowującego) końca.

Anglosasi zwykli mówić: If it's not broken, don't fix it! I chyba właśnie w tych krótkich słowach można zawrzeć całe podsumowanie książki. Kay znalazł swoje stałe i uznane miejsce na rynku książek fantasy, dzięki swojemu unikalnemu stylowi, rewelacyjnym rozwiązaniom fabularnym i niebanalnemu pisaniu o sprawach banalnych. Warto docenić też jego wyjątkowe umiejętności kreowania atmosfery, która sprawia, że czytelnik czuje się, jakby był mieszkańcem opisywanych światów. I mógłby wykorzystać swoje talenty, żeby stworzyć kolejną książkę fantasy, która byłaby (czasami to nie jest zarzut) podobna do poprzednich. Ale próbował zrobić coś nowego – stworzyć fantasy dla miłośników ipodów.

Co my tu mamy? Piętnastoletniego Kanadyjczyka Neda Marrinera, który towarzyszy swojemu ojcu – sławnemu fotografowi w wyprawie do Prowansji. Oprócz tego mamy także postać kobiecą (jeżeli o nastolatce można mówić w ten sposób), mamy połączenie świata nowoczesnych technologii z odwiecznym pojedynkiem dwóch starożytnych bohaterów. W tle - dawne konflikty rodzinne i magię, w której istnienie niektórzy nie chcą wierzyć, a innym - pomaga ona w życiu codziennym.

Brzmi banalnie, nieprawdaż? I niestety w banalny i mało odkrywczy sposób cała fabuła się rozkręca. Każdy doświadczony czytelnik może sobie dopowiedzieć, że w tak skonstruowanej historii musi się pojawić motyw dojrzewania głównego bohatera, zbierania doświadczeń, które zmienią jego życie i przyprawią o siwe włosy. Po drodze warto wstawić kilka kawałków na temat ogromnie ważnej roli rodziny, która wyciągnie z każdych tarapatów i koniecznie pokazać, jak człowiek całkowicie zakorzeniony w cywilizacji XXI wieku czuje się zagubiony, gdy traci zasięg telefonu komórkowego, a na jego drodze stają mroczne i starożytne siły.
I Kay właśnie to wszystko robi...

Dla mnie wyjątkowo irytujące były także obietnice zawarte w „Ysabel”.
W poprzednich książkach autor umiał delikatnie i subtelnie zasugerować, że mamy do czynienia na przykład z pradawnym bóstwem, całkowicie obcym i niezrozumiałym dla zwykłych ludzi. Potem jednak opisywał to spotkanie w tak przekonujący sposób, że czytelnik czuł mrowienie w krzyżu.
W „Ysabel” natomiast jest mnóstwo obietnic, człowiek czeka na ich realizacje, czeka, czeka, a potem książka się kończy. I pozostaje niedosyt.


Ocena: 3/10
Autor: Grzegorz Bryszewski
Dodano: 2007-10-20 18:46:48
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS