NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Pullman, Philip - "Delikatny nóż"

Ukazały się

Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)


 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

Linki

Kossakowska, Maja Lidia - "Ruda Sfora"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Sierpień 2007
ISBN: 978-83-60505-36-6
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 488
Cena: 29,99



Kossakowska, Maja Lidia - "Ruda Sfora"

O tym, że Maja Lidia Kossakowska fascynuje się najprzeróżniejszymi wierzeniami, wiemy nie od dziś. W końcu daje temu wyraz w swojej twórczości. Zaczęło się od chrześcijaństwa – a konkretniej od aniołów. Jednakże już „Zakon Krańca Świata” pokazał, że zainteresowania autorki powoli odchodzą od kultury europejskiej w stronę religii bardziej pierwotnych, na przykład szamanizmu. „Ruda Sfora” rozwija tę tematykę, Kossakowska zabiera czytelnika w podróż na daleką Syberię, w świat jakuckich wierzeń i podań.

„Ruda Sfora” zaczyna się typowo: stary szaman umiera, a na jego miejsce przez duchy zostaje wyznaczony młodzieniec imieniem Ergis. Zanim jednak podda się woli sił nadprzyrodzonych, opiera się trochę, co skrzętnie wykorzystuje pewien oszust. Teraz Ergis musi zdemaskować kłamcę i samemu przyjąć godność szamana swojego naslegu. A to najmniejszy z jego problemów, gdyż w świecie duchów źle się dzieje. Tajemnicza Ruda Sfora niszczy poszczególne części jakuckich zaświatów. Jak zwykle bywa w takich przypadkach, młody szaman z niewielką grupą przyjaciół musi się jej przeciwstawić i spróbować uratować znany im świat.
Nie da się ukryć, że podwalinami historii opowiadanej przez Kossakowską są typowe dla fantasy stereotypy. Nastoletni bohater dopiero poznający tajniki przyszłej profesji, ratowanie świata, który trzęsie się w posadach, wyprawa niewielkiej grupy bohaterów ze szczytną misją – to wszystko od czasów Tolkiena (a i przed nim) było wałkowane przez pisarzy fantastyki na wszystkie możliwe strony. Nie należy się więc spodziewać by Kossakowska wynalazła proch w tej materii. Niemniej po mało oryginalnym początku, fabuła coraz bardziej zbacza z utartych ścieżek i prowadzi do nawet zaskakującej końcówki. Wiąże się to w pewien sposób z metaforą, jaką jest książka i sama tytułowa Ruda Sfora. Szkoda tylko, że autorka zdecydowała się w finale łopatologicznie ją wytłumaczyć. Moim zdaniem poszlak i sugestii w tekście było wystarczająco dużo, żeby nawet najbardziej niekumaty czytelnik załapał, co Kossakowska chciała przekazać.

„Rudej Sforze”, jak sama mówi, Kossakowska poświęciła najwięcej pracy ze wszystkich swoich projektów. I to widać. Świat jakuckich zaświatów jest dopracowany, namacalny. W fabułę wplecione jest wiele elementów typowych dla wierzeń, opowieści czy życia ludów Syberii. Większości czytelników z pewnością umknąłby ten aspekt powieści, ale na końcu książki zamieszczony został podręczny słowniczek. Dzięki niemu można samemu ocenić, ile spraw autorka musiała wziąć pod uwagę mając na względzie kanony jakuckich opowieści. Na ten karb można wręcz złożyć kilka mniej wiarygodnych zabiegów fabularnych.
Nie mogło też zabraknąć typowych cech dla pisarstwa Kossakowskiej. Gdy już damy porwać się opowieści, ciężko się od niej oderwać – nawet jeśli pozornie nie wydaje się ona fascynująca. Dzieje się to za sprawą plastycznych opisów, lekkiej narracji i sympatii, którą wzbudzają bohaterowie. Można spokojnie zatopić się w świecie wierzeń jakuckich i porwać się historii młodego Ergisa.

Mimo nagromadzenia stereotypowych rozwiązań i kilku innych przypadłości, należy ocenić „Rudą Sforę” jak najbardziej pozytywnie. Posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że jest to jak do tej pory najlepsza powieść Mai Lidii Kossakowskiej. Co prawda nie jest to jakiś oszałamiający wyczyn, gdyż jej poprzednie długie formy nie oceniam zbyt pozytywnie. Kossakowska nadal najlepsza jest w opowiadaniach, ale „Ruda Sfora” pokazała, iż i w powieściach autorka ma szanse utrafić w moje gusta. Bez wątpienia jest to krok w dobrym kierunku. Pozostaje tylko czekać, czy ta dobra passa zostanie podtrzymana.


Ocena: 7/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2007-09-29 20:03:33
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Cashmeere - 19:28 30-09-2007
Ja mam zupełnie inną ocenę "Rudej Sfory". Bardzo mnie ta powieść zmęczyła i znudziła. Wyjątkowo papierowe postaci, w gruncie rzeczy bez jakiejkolwiek psychologii. Potworna sztampa fabularna (ale o tym w recenzji również się wspomina). Narracja, która jest niewątpliwie sprawna, ale moim zdaniem bardzo jej daleko do poziomu prezentowanego przez autorkę w jej opowiadaniach. Właściwie to "Rudą Sforę" oceniam jako literaturę dla kilkunastolatka i to nieszczególnie wysokich lotów (choć z drugiej strony wyjątkowo podła też nie jest). Dla mnie całość to tak gdzieś 3 najwyżej 4/10.
Nie wiem czy jest to w tym miejscu przyjęte, niemniej pozwolę sobie zalinkać do moich wrażeń z "Rudej Sfory", ponieważ tam zawarłam więcej treści i spisywałam je na gorąco. Tekst zawiera spoilery! W razie czego, proszę o usunięcie linka.
http://www.dami.pl/~kamil78/rudasfora *

* nie wiem też czy tagi tu działają. Nigdy w tym miejscu nie zamieszczałam komentarzy.

Achmed - 20:29 30-09-2007
Cześć Cashmeere, witaj u nas, miło, że zajrzałaś. Dzięki za linkę [i ostrzeżenie przed spoilerami ;-)].

A co do samej inicjatywy podawania adresów nie-Katedralnych, to - przynajmniej ja - nie widzę przeszkód; ba, w takim wypadku, kiedy ewidentnie chodzi o to, aby czytelnik mógł poznać odmienną/ciekawą opinię o recenzowanej książce, jestem jak najbardziej za :-)

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Mutanta"


Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"


 Baxter, Stephen - "Ultima"

 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS