NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bennett, Robert Jackson - "Miasto schodów"

Hill, Joe - "Strażak"

Ukazały się

Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"


 Larson, B.V. - "Bunt"

 Lem, Stanisław - "Fiasko"

 Lem, Stanisław - "Szpital Przemienienia"

 Hobb, Robin - "Skrytobójca Błazna"

 Gaiman, Neil - "Koralina"

 Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

 Kozak, Magdalena - "Młody"

Linki


SFFiH #22 - omówienie numeru

Literatura:
  • Rafał Kosik - OHYDA
  • Szczepan Twardoch - BODHISATTWA
  • Jewgienij T. Olejniczak - PASAŻER
  • Grzegorz Gajek - SERCE SŁOŃCA
  • Dariusz Domagalski - ORP „DZIK“: BIAŁE PIÓRO
  • Wiktor Żwikiewicz - INSTAR OMNIUM

  • Publicystyka
    • Żelkowski & Żwikiewicz - ABORT
    • Feliks W. Kres - ZBRODNIA I KARA
    • Adam Cebula DROGI - AŁTORZE
    • Tomasz Bochiński - KRUKA SIWEGO POLECEANKI I NIEPOLECANKI

    • Inne:
      • NAUTILUS 2006: NOMINACJE
      • PRENUMERATA

      • Sierpniowy numer SFFiH mocno mnie rozczarował. Pomimo usilnych starań nie udało mi się znaleźć w nim utworu, który na dłużej zapadłby mi w pamięci. Może to wina końca wakacji albo nieprzyjaznej aury?
        Czasopismo otwiera utwór Rafała Kosika „Ohyda”. Był to mój pierwszy kontakt z twórczością tego autora i muszę przyznać, że nie zrobiła ona na mnie zbyt dużego wrażenia. Futurystyczna wizja Polski, gdzie kluczową rolę odgrywają media, a notable szukają sposobu na kontrolowanie ludzi, wydała mi się kalką wielu innych podobnych opowiadań. Nie można odmówić Kosikowi dobrego warsztatu czy kilku ciekawych pomysłów – jednak jako całość „Ohyda” zawodzi. Przynajmniej mnie.
        „Bodhisattwa” Szczepana Twardocha to podróż do powojennej Polski. Jest rok 1953. Jeden z ostatnich żołnierzy państwa podziemnego wachmistrz Ignacy Pyra-Rzesotarski robi rachunek sumienia. Tak poznajemy jego losy, jakże podobne do setek innych z tamtego okresu. Kiedyś bohater AK, żołnierz Operacji „Burza”, później zdrajca państwa ludowego ukrywający się w lesie. I tak zostałoby aż do końca, gdyby nie pewne spotkanie. I chyba w tym momencie Twardoch zrobił błąd, zmieniając konwencję opowiadania na horror. Dla mnie o wiele ciekawiej „Bodhisattwa” prezentowało się jako utwór realistyczny o przegranym człowieku walczącym ze swymi demonami. A tak dostajemy opowieść z dreszczykiem i nawiedzonym partyzantem. Szkoda.
        Nie zachwycił mnie także „Pasażer” Jewgienija T. Olejniczaka. Owszem autorowi udało się wiernie odtworzyć realia Europy z przełomu XVIII i XIX wieku, ale to wszystko. Cały utwór sprawia wrażenie przydługawego wstępu do serii opowiadań, bo co do tego, że ciąg dalszy nastąpi, nie mam wątpliwości. O czym jest sama historia? Mamy pasażerów dyliżansu, ducha włoskiego kompozytora i wilkołaka na dokładkę. Kto jaką rolę odegra, niestety zbyt łatwo się domyślić. Być może następne opowiadania będą ciekawsze, a przynajmniej bardziej zaskakujące.
        ORP „Dzik” powraca – tym razem załodze chluby IV RP przyjdzie się zmierzyć z opętaniem na pokładzie. Innymi słowy „Białe pióro” to nic innego jak short nieodbiegający specjalnie poziomem od poprzednich historyjek z cyklu. Chwilka relaksu i natychmiastowe odejście w niebyt pamięci
        Opowiadania „Serce słońca” Grzegorza Gajka i „Instar omnium” Wiktora Żwikiewicza pomimo dzielących je lat łączy temat – pierwszy kontakt. I muszę przyznać, że autor bardziej doświadczony wychodzi z tego starcia zwycięsko. O ile bowiem „Serce słońca” to jedynie kolejna historyjka o samotnej astronautce na Obcej Planecie Gdzie Dzieje Się Coś Złego, „Instar omnium” w nie pozbawiony ironii sposób pokazuje jak bliscy są nam Obcy.
        W dziale publicystyki warto zwrócić uwagę na felieton Tomasza Bochińskiego będący opowieścią o ulubionych książkach autora. Czuć pasję. Nie zawodzi również Kres – tym razem pisząc o tworzeniu pełnokrwistych bohaterów i bohaterek, a także o kłopotach, jakie z tego wynikają. Do tego kolejny artykuł Adama Cebuli, w którym udziela rad pisarzom, jak pisać, żeby książka była dobra. No i jest ciąg dalszy Żwikipedii. Temat przewodni: „Abort”, czyli powieść, która nie powstała, Lem, i coś więcej.


        Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


        Dodano: 2007-09-22 18:34:04
        Komentarze

        Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

        Tigana - 21:00 22-09-2007
        Opóźnienie wynika tylko i wyłącznie z mojej winy. Czytelników serdecznie przepraszam i obiecuje poprawę :)

        Komentuj


        Konkurs

        Wygraj "Maddaddam" Atwood


        Wygraj "Ukrytego Asa"


        Artykuły

        Co nas czeka w 2017 roku?


         Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

         Wywiad z Marcinem Podlewskim

         Senność

         Arkhamer 2016 - relacja

        Recenzje

        Piskorski, Krzysztof - "Czterdzieści i cztery"


         Alexander, Stephon - "Jazz i fizyka"

         Nagata, Linda - "Ciężkie próby"

         Przybyłek, Marcin - "Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

         Waletow, Jan - "Dzieci martwej ziemi"

         Blatty, William Peter - "Egzorcysta"

         Podlewski, Marcin - "Głębia. Napór"

         Waletow, Jan - "Ziemia niczyja"

        Fragmenty

         Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

         McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

         Ryman, Geoff - "Tlen"

         Tidhar, Lavie - "Stulecie przemocy"

         Priest, Christopher - "Człowiek z sąsiedztwa"

         Kosik, Rafał - "Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony"

         Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

         Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

        Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS